Strona 1 z 1
MZ Technika
: czwartek, 6 grudnia 2007, 08:38
autor: Piotrek
: czwartek, 6 grudnia 2007, 14:29
autor: Deleted.
zalatw mi takie narzedzia jak oni maja to moge tez taki film nakrecic
: czwartek, 6 grudnia 2007, 17:18
autor: ZUNDAPP600
Obejrzałem film na którym montują silnik . Po prostu poezja . Odpowiednie narzędzia i oprzyrządowanie . To właśnie jest sposób na sukces w tej i innych branżach .
zalatw mi takie narzedzia jak oni maja to moge tez taki film nakrecic
No niestety jak sie chce nazywać fachowcem w danej branży to trzeba sie oprzyrządować i zdobyć troszeczke wiedzy i doświadczenia

: czwartek, 6 grudnia 2007, 18:37
autor: Fido
No i takie narzędzia kosztują majątek.

: czwartek, 6 grudnia 2007, 20:11
autor: ZUNDAPP600
Fido , moim skromnym zdaniem wystarczy dobry pomysł chwila pracy i można całkiem niewielkim nakładem uzyskać niezłe rezultaty .
Trudno w przypadku weteranów mówić o kupnie specjalistycznych narzędzi . Co innego YAMAHA
A tak na poważnie to sporo oprzyrządowania musiałem wykonać sam . Ważne żeby wiedzieć czemu to ma służyć i jak to funkcjonuje . Jestem w tej dobrej sytuacji że robie jedną markę motocykli więc raz zrobiony przyrząd służy kilka razy
Druga sprawa mam też na czym to zrobić . Szkoda tylko że muszę ciągle uczyć się czegoś to nowego
I tak niedługo trzeba będzie być uniwersalnym , a to kłóci się z moim wyobrażeniem profesjonalizmu czy jak to tam nazwać
: czwartek, 6 grudnia 2007, 20:13
autor: Piotrek
FraneQ pisze:zalatw mi takie narzedzia jak oni maja to moge tez taki film nakrecic
Nie sprzet czyni mistrza jak mawiali starozytni chinczycy
: czwartek, 6 grudnia 2007, 21:03
autor: Fido
Zgadzam się w zupełności.Gorzej jak nic do głowy nie przychodzi.
Wtedy ból i pustota w portwelu.
: czwartek, 6 grudnia 2007, 22:18
autor: Piotrek
Swoja droga mialem kiedys MZ najszybsza we wsi i sentyment do tej marki bedzie mi towarzyszyl zawsze. Nie Jawe nie CZ a MZ sobie jeszcze kupie

: piątek, 7 grudnia 2007, 11:22
autor: dex
MZ (do środy) nigdy nie miałem na własność. Ale silnik mam w jednym paluszku i w WS-ce

Kilkukrotnie juz go rozbierałem i składałem, ale nigdy nie wszedłem w posiadanie takich narzędzi jak na filmie. Szczególnie ta belka by się przydała i ściagacz sprzęgła z tą tulejeczką, że o tym czymś do wyciagania małego łożyska z korpusu nie wspomnę... Jedno pytanie mnie tylko dręczy po obejżeniu tego filmu... Czy w 20-sto letnim silniku, który ma parę kilometrów za soba wszystko tak łatwo by się rozkładało jak na filmie... nawet przy użyciu tych narzędzi...??