Strona 1 z 2

M-72 lub K-750 Gdzie numer ramy

: środa, 2 stycznia 2008, 23:13
autor: Fido
Mam pytanie do posiadaczy rosyjskich sprzętów a dokładniej M-72.
Gdzie orginalnie nabity jest numer ramy.

Oglądałem dziś w W-wie Zapka z taką ramą i nigdzie nie znalazłem tych 5 cyferek (a może powinno być więcej ? ).
Jeśli ktoś z was wie na ten temat więcej to proszę o pomoc.Fotka z podglądem umiejscowienia mile widziana.

: czwartek, 3 stycznia 2008, 11:34
autor: Żaba
W mojej numer były nabite w tylnej części ramy przy suwaku z lewej strony. Zaznaczyłem na fotce.
Obrazek

Może niech to ktoś jeszcze potwierdzi, ale tak wszystkie chyba miały. Tabliczki znamionowej w M72 nie bylo.

: czwartek, 3 stycznia 2008, 13:57
autor: Fido
Sprawdzałem to miejsce i numeru nie znalazłem.
Prawdopodobnie było coś kombinowane z ramą i dlatego nie było numeru.
Hmmmm. a może to nie była rama z M-72 bo zamiast suwaka jest tam wachacz.
Nie mam dokładnej fotki a na tej nie wiele widać bo sakwy zasłaniają.

Obrazek

: czwartek, 3 stycznia 2008, 18:46
autor: Żaba
Jak rama nie jest na suwaku, to nie jest z emki.

Motór nawet ładny, tylko ten tył troche zadarty... Kupujesz?

: czwartek, 3 stycznia 2008, 19:35
autor: Fido
Więc z czego ta rama może być ???

Jeszcze nie kupuje bo gość go nie odpalił i nie wie sam gdzie znajdują się numery ramy.
Zdjęcie odbiega od rzeczywistości.Motocykl w stanie beznadziejnym,brudny,zaśniedziałe nierdzewki,ogólnie do kapitalnego remontu.Co do silnika to ciężko powiedzieć.
Czekam aż go uruchomi , znajdzie numery i pojade jeszcze raz.
Facet albo się nie zna na motocyklach albo udaje wariata i myśli że wciśnie napaleńcowi szajs.
Na dzień dzisiejszy jak dla mnie nie jest wart więcej niż 1500 zł.
Totalna porażka i przepalona benzyna na 600km.Fuck :(
A tak zachwalał ten sprzęt.

: czwartek, 3 stycznia 2008, 19:41
autor: Żaba
Rama na pewno od rusina jakiegoś: K-750, Ural, Dniepr?

Numer ramy sam nabijesz w razie czego, gdzieś miałem numerator tzn. komuś pożyczyłem ale nie pamiętam komu? W Sławeksie można kupić :)

: czwartek, 3 stycznia 2008, 19:51
autor: Fido
Numeratory mam, z tym nie ma problemu.

Boję się tylko 2 rzeczy.
Gość twierdzi że numery są , bo jak 2 lata temu kupował go to sprawdzał i mówił że się zgadzają. Dziwne jest to że zapomniał gdzie się znajdują. :scratch:
Po drugie.
Wiedział tydzień wcześniej że przyjadę i nawet nie wymienił padniętego do zera akumulatora.Ściemniał próbując odpalić go na kable.
I nie odpalił bo w zbiorniku okazała się susza stulecia.
Coś tu nie tak. :scratch:


Temat się zrobił typowo warsztatowy więc przerzuć go do Warsztatu.

: czwartek, 3 stycznia 2008, 20:31
autor: Fido
Rama to prawdopodobnie K-750.

Obrazek A na niej gdzie mogą być te numery ??? :scratch:
Foto; Sowiet Moto

: czwartek, 3 stycznia 2008, 21:10
autor: Skrzydlaty
W ruskim sprzęcie, to najważniejsze, żeby numery były ... w dowodzie.
A reszta nieważna jest :lol:
Stan techniczny motóra jest ważny i sam dowód, a reszta i tak małe szanse, żeby była oryginalna.

: czwartek, 3 stycznia 2008, 21:33
autor: Fido
W dowodzie też jest namieszane.
Zarejestrowany jako M-72 z 56roku, typ 1200,pojemność chyba 650ccm.

: czwartek, 3 stycznia 2008, 22:07
autor: ZUNDAPP600
Fido , to masz farta jak kupisz to będziesz miał 3 w 1 :wink:

: czwartek, 3 stycznia 2008, 22:26
autor: Fido
:D :D :D Prawdziwa wydumka.

: piątek, 4 stycznia 2008, 11:34
autor: wilma
Papier jest na M-72 a 1200 wskazuje na wymiane silnika tak kiedyś się robiło.Kolega z Rzeszowa ma Avo 600 z silnikiem malucha.Reszta to tak jak pisze Skrzydlaty czyli wporzo.W Uralu i w innych ruskach oprucz M-72 numery były na głowce ramy jak nie są zeszlifowane powinny tam być.A co z twoim Zazem sprzedałeś?

: piątek, 4 stycznia 2008, 12:27
autor: Fido
Niestety na główce ramy nie znalazłem numerów ani w okolicy tylnego amortyzatora. :(
Fakt.Numer to nie problem.
Gorzej że nie wiem w jakim stanie jest silnik,sprzęgło,skrzynia i dyfer.
Facet podszedł niepoważnie do tematu bo nie przygotował się na mój przyjazd.
Dałem mu czas na odpalenie motocykla.Jak na razie po pierwszych oględzinach nie jest wart 1500 zł choć krzyczy pięć koła papieru.
Wilma,swojego zaza sprzedałem we wrześniu przed wyjazdem do niemiec.
Skusiłem się na 12500 zł i teraz żałuję. :(

: piątek, 4 stycznia 2008, 19:51
autor: ZUNDAPP600
Fido , ale doświadczenia - bezcenne .
Miałeś bardzo fajnego tego ZAZ-a
A teraz od nowa ????