Oby mniej takich idiotów na drodze.
http://video.interia.pl/obejrzyj,film,91521
Oby mniej takich idiotów na drodze. (2008r.)
-
Jaro
- Zwykły forumowicz
- Posty: 1178
- Rejestracja: piątek, 23 lutego 2007, 18:54
- Motocykl: YAMAHA FAZER
- Lokalizacja: Zamość
- Kontakt:
Oby mniej takich idiotów na drodze. (2008r.)
Jeśli mężczyzna robi coś bardzo głupiego, to zawsze z motywów najszlachetniejszych.
- Fido
- Zwykły forumowicz
- Posty: 2231
- Rejestracja: niedziela, 18 lutego 2007, 10:49
- Motocykl: Ten ze zdjęcia
- Lokalizacja: ULH
- Kontakt:
Hmmm.Powiem tak.
Warszawka miała włączony prawy kierunek lecz nie przeprowadziła manewru prawidłowo.
Jeśli był to teren zabudowany (ciężko to stwierdzić) to i wina leży też po stronie motocyklisty.On nie jechał 50 km/h.
Nie pomyślcie że bronie puszkarza,o nie.
Ale moim zdaniem wina leży po obu stronach.
- cykuś
- Zwykły forumowicz
- Posty: 661
- Rejestracja: piątek, 6 kwietnia 2007, 18:52
- Motocykl: V MAX EGLI
- Lokalizacja: Bełżec
Nie zgodzę się z tobą Fido, miałem identyczny przypadek tylko że samochodem .Facet też zmieniał pas ruchu tylko , że idiota jeszcze się zatrzymał . Wygarnołem mu centralnie w dupę i nie była moja wina bo jak przepisy mówią przy zmianie pasa ruchu należy zachować ostrożność a koleś na motorku zasuwał prosto.Także wina jest ewidentna dziadka w Warszawie
- Fido
- Zwykły forumowicz
- Posty: 2231
- Rejestracja: niedziela, 18 lutego 2007, 10:49
- Motocykl: Ten ze zdjęcia
- Lokalizacja: ULH
- Kontakt:
To oczywiste że wina leży po stronie kierowcy warszawki za spowodowanie kolizji drogowej.Tego nie zaprzeczam.
Gdyby jednak motocyklista jechał przepisowo(powiedzmy 50 w terenie zabudowanym) to podejrzewam że uniknąby tego zdarzenia i wykonałby manewr ominięcia pojazdu.Na filmie niestety na to czasu nie miał.
Jak pisałem wcześniej,nie idzie ustalić czy był to teren zabudowany czy nie.
Jeśli nie to faktycznie trudno było uniknąć tego wypadku.
Jeśli tak to motocyklista lekko przesadził z prędkością i jest współwinny.
PS.Faktycznie,temat był ale poszedł w innym kierunku,czyli o sens zamieszczenia tego wypadku w TVN w styczniu.
Gdyby jednak motocyklista jechał przepisowo(powiedzmy 50 w terenie zabudowanym) to podejrzewam że uniknąby tego zdarzenia i wykonałby manewr ominięcia pojazdu.Na filmie niestety na to czasu nie miał.
Jak pisałem wcześniej,nie idzie ustalić czy był to teren zabudowany czy nie.
Jeśli nie to faktycznie trudno było uniknąć tego wypadku.
Jeśli tak to motocyklista lekko przesadził z prędkością i jest współwinny.
PS.Faktycznie,temat był ale poszedł w innym kierunku,czyli o sens zamieszczenia tego wypadku w TVN w styczniu.