Strona 1 z 1

Patenty

: niedziela, 8 kwietnia 2007, 20:16
autor: wilk
Mam propozycję ...
Może szanowna Brać podzieliła by się swoimi pomysłami na różne problemiki.

Właśnie spędzam uroczy wieczór na czyszczeniu drucików pomiędzy obręczą a bębnem (szprychy czy jakoś tak).
Początki były trudne ale ...
Najlepsza do tej pory metoda to: krawat + pasta polerska.
Może macie inne pomysły na to czy coś innego...

: niedziela, 8 kwietnia 2007, 20:20
autor: Soft
Ja mam patent - aczkolwiek nie próbowałem - ile razy myję felgi aluminiowe w samochodzie marzy mi się ..... szczotka do mycia kibla - może to pomoże przy motorku :-)

: niedziela, 8 kwietnia 2007, 20:21
autor: Wielki Brat
Ja to robiłem gąbką ścierną, ich ostrość okresla się kolorami. Kupiłem po 1 szt. z każdego rodzaju i w zależności od potrzeby (stopnia zardzewienia/zaśniedzenia) używałem wszystkich - efekty szybkie przy niedużym nakładzie pracy.

: niedziela, 8 kwietnia 2007, 20:23
autor: wilma
Masz na myśli np.żaba zamiast kondensatora,albo siano zamiast przebitej dętki.Najbardziej lubię patent ze skorką od słoniny w miejsce panewki korbowodowej .

: niedziela, 8 kwietnia 2007, 20:28
autor: wally
w lidlu widzialem niedrogi a podobno niezly specyfik do czyszczenia felg. Jezeli chodzi o nalot z klockow to sprawdza mi sie plyn do mycia okien np "clin" i tetrowa pielucha do polerki. Z rdza na sprychach radzilem sobie drobnym sciernym papierkiem ale potem trzeba czyms zabezpieczyc bo rudy nalot wraca.

:)

: niedziela, 8 kwietnia 2007, 20:32
autor: Zgrywus
... łetammm a ja to bym wjechał w rwący górski potok autkiem po "same j***a" oj tzn felgi, a sam udał na kilkodniowe chlanie ;) - wally moze urlopik w górach ;)?

: niedziela, 8 kwietnia 2007, 20:37
autor: wally
mial byc przecie rajd po pomorzu ? a wracajac do tematu wilk - zgrywus gdzies wrzucil nazwe swojej magicznej pasty co mi nia stare bagnety powybiela na nowki - naprawde czad, chetnie sie z toba zrzuce na wieksza puszke

: niedziela, 8 kwietnia 2007, 20:54
autor: wilk
powiedz ile i wchodzę....

: niedziela, 8 kwietnia 2007, 21:08
autor: wilk
A odnośnie czyszczenia szprych to testowałem papierek ścierny, polerkę mechaniczną (cienki wałek na wiertarce) i watę stalową.
Metoda "na krawat" polega na naniesieniu niewielkiej ilości pasty polerskiej (używam G3) na krawat (wcześniej używałem sznurówek ale zbyt szybko się zużuwały) zawinięci krawatu na element obrabiany i ciągnięci naprzemiennie za końce krawacika.
Zalety:
doskonale likwiduje brud, niewielkie wżery
dobrze dopasowuje się do powierzchni kolistych
jest bardzo wydajna
małe prawdopodobieństwo wystąpienia nalotów w obrobionyv=ch miejscach
Wady:
szkoda krawatu :)

: poniedziałek, 9 kwietnia 2007, 18:39
autor: wilk
Może ktoś ma patent na polerowanie lag,
Właśnie zżuciłem farbkę z amorków ale polerka idzie mi jak po grudzie