Strona 1 z 1
Trasa na niedzielę 17.08.2008
: sobota, 16 sierpnia 2008, 08:01
autor: Wielki Brat
Korzystając z w miarę pomyslnych prognoz pogody na niedzielę proponuję zrealizować wreszcie zaległy wyjazd do Kozłówki wg. następującej trasy:
Zamość-Lublin-Lubartów-Kozłówka-Lubartów-Łęczna-Chełm-Natalin-Buśno-Mojsławice-Janki-Hrubieszów-Tomaszów Lubelski-Hopkie (Festyn i ew. mecz piłki nożnej

).
Grupy: TL i HRU musiałyby się zebrać o godz. 8.00 i dojazd do Zamościa na godz. 9.00.
Grupa ZMC powinna być tam gdzie zawsze o godz. 9.00.
Wyjazd na trasę o godz. 9.00
Długość trasy: około 350 km.
Przwidywany, łączny czas jazdy przy średniej prędkości 70 km/h: około 5 godz.
Przewidywany czas przerw/odpoczynku/zwiedzania: około 3 godz.
Przewidywany czas dojazdu do Hopkiego: około godz. 17.00.
: sobota, 16 sierpnia 2008, 08:04
autor: Coto
Jestem za.

: sobota, 16 sierpnia 2008, 08:33
autor: Fido
Kozłówka ???
Czemu nie.
: sobota, 16 sierpnia 2008, 08:45
autor: Gargus
Ja niestety odpadam-weselicho...
: sobota, 16 sierpnia 2008, 19:51
autor: Coto
Ma być pochmurno i chlodno, ale bez deszczu- to w droge.

: sobota, 16 sierpnia 2008, 23:32
autor: Fido
Dołączę do Was w Kozłówce.

: niedziela, 17 sierpnia 2008, 15:31
autor: ksenon
dzisiaj bylem w Holandii , ful wypas drogi , i do tego boskie widoki, i jak zawsze duzo moturow
: niedziela, 17 sierpnia 2008, 20:13
autor: Wielki Brat
No i prawie 400 km asfaltu na koła zostało nawiniete. Dziękuję Wam wszystkim za wspólnie spędzoną niedzielę. Dzień w siodle w takim gronie jest zawsze dniem, który się miło i długo wspomina. Co prawda gdyby nie Coto i grupa hrubieszowska to byłoby tylko 4 maszyny, ale na szczęście przybyli i uratowali sytuację. Wszystkim, którzy nie mogli przybyć z przyczyn zdrowotnych, w tym całej grupie tomaszowskiej

życzę szybkiego powrotu do zdrowia. Ale co z grupą ZMC: Jaro, Sasza, Pysior, Wojtek, Wally, Speedarek ... co jest z Wami

: niedziela, 17 sierpnia 2008, 20:41
autor: Coto
I mnie miło zaskoczyli koledzy z Hrubieszowa ( 7 maszyn w tym 4 niemal identyczne).
Dzięki oczywiście wszystkim obecnym za wspólnie pokonaną trasę (dokładnie 411 km.) i miło spędzony czas.
Ciekawi mnie jedno, gdy byśmy brali udział w turnieju piłki nożnej w Zimnie i wygrali to kto by nas powoził moturami.

: niedziela, 17 sierpnia 2008, 23:28
autor: Fido
Nas by nie wozili,nas by nosili na rękach
Mnie trochę przypizgało jadąc do Kozłówki bom się spieszył a sztorm miałem w bok motoru.
Ale dałem radę.Fotki wkrótce.
: poniedziałek, 18 sierpnia 2008, 06:08
autor: Jaro
Przykro mi że nie udało mi się pojechać w traskę która sam promowałem lecz sprawy rodzinne zmusiły mnie do wyjazdu do warszawy na cały długi week wróciłem dopiero w niedziele w nocy. Sasza jeżdzi motorkiem po Alpach będzie najprawdopodobniej dziś. W następną niedziele jestem na bank.