Strona 1 z 2
Czy można mieszać płyny hamulcowe ?
: środa, 11 kwietnia 2007, 07:39
autor: Jaro
Po ostatniej wymianie klocków hamulcowych i odpowietrzeniu układu hamulcowego płyn w zbiorniczku powoli zbliża się do minimum. Zastanawiam się jak to jest z płynami hamulcowymi czy można je mieszać ze sobą gdyż cholera wie jaki zalał poprzedni właściciel. Czy płyn to płyn i już ! Bo chyba nie ma jakiegoś podziału ?
: środa, 11 kwietnia 2007, 09:59
autor: icecube4
jest podział jest DOT 3 ,DOT 4 wszystko zależy od parametrów cieczy , czasami nie ma róznicy a czasami jest

masz na klapce płynu na 100% napisane jaki płyn wchodzi do zbiorniczka

: środa, 11 kwietnia 2007, 10:46
autor: Wielki Brat
Krzysztof trochę się pomylił:
DOT-3, DOT-4 i DOT-5.1 a dawniej był jeszcze R3 różnią sie przede wszystkim temperaturą wrzenia, im wyższy numer po DOT tym wyższa temperatura wrzenia. Jak wiadomo hamulce nagrzewają się w czasie pracy a płyn przenosi energię z pedału/klamki na tłoczki zacisku czyli musi być nieścisliwy. W chwili gdy zaczyna wrzeć wytrącają się korki gazowe, płyn staje się ściśliwy i możemy zacząć się modlić ....
Płyny hamulcowe są bardzo higroskopijne, po napiciu się wody ich temperatura wrzenia radykalnie spada. Producenci w zw. z powyższym zalecają wymianę co 2 lata.
Lepkość płynu ma mniejsze znaczenie bo decyduje tylko o oporach ruchu w układzie - jak jest wspomaganie to jest to czynnik zupełnie mało istotny, ale istotny dla pojazdów z ABS bo tam są mikrozawory, których czas zadziałania jest dość istotny

.
Płyny hamulcowe wreszcie można mieszać, najlepiej oczywiście do domieszek użyć lepszego płynu żeby nie zaniżać temperatury wrzenia, wszakże pod warunkiem że produkowane płyny są na tej samej bazie tzn. glikolu lub silikonu. Ale zanudziłem

: środa, 11 kwietnia 2007, 10:51
autor: Jaro
Dzięki za info

: środa, 11 kwietnia 2007, 12:04
autor: sq8bwh
Ale ja bym do starego płynu nowego nie dolewał tyklo proponował bym wymienić. Mi po wymianie płynu sprzęgło zaczeło 2x lżej chodzić a hamulce 2x lepiej hamować.. i wlałem DOT 3 (tak jak na pokrywkach było)
: środa, 11 kwietnia 2007, 12:54
autor: icecube4
Płyny hamulcowe wreszcie można mieszać, najlepiej oczywiście do domieszek użyć lepszego płynu żeby nie zaniżać temperatury wrzenia, wszakże pod warunkiem że produkowane płyny są na tej samej bazie tzn. glikolu lub silikonu. Ale zanudziłem

Różnica zaczyna się od składu chemicznego co powoduje różnicę parametrów obu tych produktów i decyduje o zakresie stosowania.
DOT –3 jest zalecany do hamulców tarczowych i bębnowych oraz do układów sprzęgieł hydraulicznych w samochodach osobowych, dostawczych, ciężarowych, autobusach oraz w motocyklach, wózkach akumulatorowych i przyczepach.
DOT-4 z uwagi na zastosowane dodatkowe preparaty uszlachetniające na bazie estrów jest zalecany do stosowania w tego samego typu układach, ale pracujących w dużo trudniejszych warunkach roboczych np. przy holowaniu przyczep lub przy pokonywaniu odcinków drogi wymagającej długotrwałych zjazdów.
<b>Nie zaleca się mieszania powyższych produktów.</b>
: środa, 11 kwietnia 2007, 19:39
autor: sebus00
O dobry post,, sam muszę wymienić płyny, bo do tej pory tego nie uczyniłem a i kolor juz sie zrobil ciemny,
jednak tak jak radzą nie ma co dolewać tylko wymienić cena chyba nie jest kosmiczna bo 100ml wystarczy
a i koszt rzedu coś ok 20zł.... może i sam bym w końcu sie zabrał za to...
: środa, 11 kwietnia 2007, 19:49
autor: Soft
Ja wymieniałem w swojej Yamaszce przez przepompowanie - to znaczy spuściłem płyn przy zacisku do momentu gdy w zbiorniczku było na dnie - następnie dolałem do pełna do zbiorniczka i ponownie spuściłem ilość jaka na oko mogła znajdować się w przewodzie i w zacisku. Wszystko fajnie ale gdyby kolorek płynu różnił się nwy od starego byłbym pewny że zrobiłem to dobrze - czyli wylałem całość. W ten sposób za to uniknąłem zapowietrzenia układu. U mniew problem jest większy gdyż z przodu mam 2 tarcze - z tyłu 1 szt.
Czy macie na to jakiś inny patent - aby nie zapowietrzyć a wymenić ?
A może jednak jakoś po kolorku poznać - czy leci stary czy nowy ?
: środa, 11 kwietnia 2007, 20:21
autor: Wielki Brat
Na zaworze odpowietrzającym zakładamuy przeźroczysty przewód np. paliwowy o odpowiedniej średnicy a drugi jego koniec zanurzamy w pojemniku z odrobiną płynu, odkręcamy odpowietrznik i spuszcamy płyn jednocześnie uzupełniając ubytek w zbiorniczku, kończymy gdy zobaczymy zmianę koloru płynu w przewodzie. W ten sposób mamy większe prawdopodobieństwo że wymienimy cały płyn i że nie zapowietrzymy układu. Ale i tak czasem sie zapowietrzy, szczególnie dotyczy to sprzęgła

: środa, 11 kwietnia 2007, 20:28
autor: Soft
Mam pomysł - może pzed spuszeniem płynu kapnąć do niego kropelkę np. tuszu niebieskiego do drukarek (zboczenie zawodowe).
Jedna kropla bardzo intensywnie zabarwia 200 ml alkoholu lub wody.
Atrament powinien się rozpuścić bez problemu gdyż płyn hamulcowy jest stworzony na bazie szeroko pojętych alkoholii.
W ten sposób otrzymamy ciemno zielony roztwór płynu - który trzeba będzie zastąpić w sposób w/opisany płynem żółtym (lekko brązowawym).
Proste .......
: środa, 11 kwietnia 2007, 20:58
autor: sebus00
No no Soft niezły pomysł tylko ciekawe jak to w praktyce wypali, może ktoś się jeszcze wypowie....
... Pozdrawiam
: środa, 11 kwietnia 2007, 21:04
autor: sq8bwh
Żeby nie trzeba było później przepompować 2 litrów płynu aby przestało farbować..

Ale z tego co pamiętam to ja spóściłem płyn, poprzemywałem zbiorniczki i tłoczki, a z odpowietrzeniem żadnego problemu nie było...
: środa, 11 kwietnia 2007, 21:16
autor: Jaro
Nie wiem czemu Soft boi się tego odpowietrzania. Spuścić całkowicie płyn z układu, wlać ze dwie setki na przepłukanie układu po czym je spuścić , zalać układ nowym płynem, odpowietrzyć i w drogę. Właśnie mam tak zamiar zrobić
: środa, 11 kwietnia 2007, 21:20
autor: sebus00
Hee Jaro tylko żeby moto puźniej nie domagał się ciągle tych 200 stek do układu, ale oki jak przeprowadzisz
tę operację przy moto napisz o rezultatach... nie chce doświadczać przez spotem bo jeszcze na 4 kółkach przyjdzie mi jechać
: środa, 11 kwietnia 2007, 21:22
autor: Soft
Może i tak - może to jest najprostrze rozwiązanie .... tylko tak jak z tym pierwszym razem.
Ale jak będę zmieniał (chociaż zmieniłem na jesieni bezsensownie) to chyba wszystko wyleje i zaleję jeszcze raz + odpowietrzenie oczywiście.