Smarowanie linek

Serwis, naprawa, tunning, customizing.
Soft
Zwykły forumowicz
Posty: 357
Rejestracja: czwartek, 22 marca 2007, 10:39
Lokalizacja: Zamość

Smarowanie linek

Post autor: Soft »

Koledzy - kiedyś był sposób smarowania linek: strzykawka + igła + byle jaki olej.
Jak to się robi teraz - czy jest specjalny olej - coś czytałem na stronach Louisa o smarownicach do linek .... (czytałem za dużo powiedziane - to było po niemiecku)

Proszę o wymianę opinii na ten temat gdyż przed zlotem zamierzam przesmarować lineczki - głównie ciężko chodzi mi zespół linek rolgazu (linka ciągnąca i powrót)
Pozdrawiam
Wielki Brat
Zwykły forumowicz
Posty: 2808
Rejestracja: poniedziałek, 19 lutego 2007, 08:39
Motocykl: FJR 1300

Post autor: Wielki Brat »

Generalnie w naszych maszynach linki nie wymagają smarowania, co innego maszyny do jazdy w terenie. Przyczyną dużych oporów w pracy linki może być uszkodzenie wewnętrznej powierzchni ślizgowej pancerza (wtedy tylko wymiana) lub zagięcie linki na zbyt małym promieniu. Tym nie mniej informuję, że są dostępne w internetowych sklepach motocyklowych środki w aerozolu z przystawkami do wprowadzania smaru pod pancerz linki.
ZEN

Post autor: ZEN »

Ewentualnie własny patent. Smarowanie przy pomocy strzykawki z igłą jest ntochę kłopotliwe. Ale gdyby do tego wykorzystać lejek, zrobić redukcję z jakiejś gumu, zaciskając jeden koniec na lince a drugi na lejku to sprawa jest o wiele porostrza. Wystarczy nalać oleju tyle, żeby zakryć pancerz linki i poruszając samą linką wykorzystując grawitację. Automatycznie wtłoczy nam olej w najdrobniejsze zakamarki.
Deletet

Post autor: Deletet »

Wystarczy podnieść jeden koniec linki i przy pomocy strzykawki, albo dowolnego dozownika lać kropelkami wazelinę techniczna, samo spłynie. Najlepiej lekko podgrzać wazelinę. W trakcie ruchem posuwisto zwrotnym poruszać linką.
wally

Post autor: wally »

Czytalem ostatnio ze producenci uwazaja smarowanie linek za bezcelowe, pewnie woleliby zebysmy kupowali nowe. Dawno temu kiedy bylo trudniej o jakiekolwiek czesc probowalismy ratowac nawet zerwane linki dorabiajac np koncowki. Jezeli chodzi o smarowanie jest tez wybor smarowidel rowerowych dostepnych, mozna nawet w Zamosciu kupic .
Zauwazylem ze woda po deszczu czy myciu potrafi bardzo dlugo zalegac w gumowych mieszkach zabezpieczajacych koncowki, co na zywotnosc chyba nie wplywa pozytywnie.
Siwy

Post autor: Siwy »

Robert wazeliniasz :lol:
Deletet

Post autor: Deletet »

Siwy następnym razem Twój beret oddam psu :)
Siwy

Post autor: Siwy »

Jutro jestem :twisted:
zappek

Post autor: zappek »

gdzies kiedys czytałem o patencie ze skórką od słoniny,,,ale to jeszcze z czasów gdy kondensator był kompatybilny z żabą:)
zappek

Post autor: zappek »

a tak przy okazji to dowiedziałem sie Soft ze jesteśmy kolegami po fachu:)
Soft
Zwykły forumowicz
Posty: 357
Rejestracja: czwartek, 22 marca 2007, 10:39
Lokalizacja: Zamość

Post autor: Soft »

Też materiały eksploatacyjne i "degeneracja" ;-) ?
zappek

Post autor: zappek »

ja wol ja wol czarna robota :)
ODPOWIEDZ

Wróć do „Warsztat”