alternatywa dla 37 powodów ;)
: piątek, 16 stycznia 2009, 13:18
Wyszperałam na innym forum... mam nadzieję że nie oberwę za przetoczenie tego u nas i że się nie powtórzyło 
Oto kilka opinii o CYCLISTKACH wg Panów( na moto i bez) i Kobiet bez moto. Mylą się często ale tak to już bywa
1.To, że mam motocykl nie znaczy, że jestem babochłopem. Ja tylko
czasem piję piwo z butelki i klnę jak szewc
2.to, że nie używam makijażu do jazdy moto nie znaczy, że go nie
stosuję w ogóle. Stosuję go... tylko czasem pył drogowy go baaaardzo
szczelnie przykrywa
3.to, że do jazdy na moto używam spodni nie oznacza, że nienawidzę
spódnic. Chętnie jeździłbym w spódnicy tylko obawiam się, że
znacznie wzrosłaby wtedy ilość wypadków na drogach
4.to, że czasem chodzę po ulicach w skórzanych spodniach i glanach
przy 30 stopniach nie oznacza, że to uwielbiam. Oznacza tylko, że
nie mam się gdzie przebrać w przewiewną sukienkę
5.to, że jeżdżę na moto w jednej gromadzie z facetami nie oznacza,
że z nimi wszystkim sypiam. Uprawiam seks tylko z
niektórymi z nich I raczej nie grupowy, bo obawiam się, że
któryś z nich byłby pominięty
6.to, że jeżdżę na moto nie oznacza, że jestem niesamowicie odważna.
Czasem boję się jak cholera. Szczególnie gdy jadę swoim pasem,
wychodzę z zakrętu i nagle okazuje się, że jakiś katamaryniarz
jedzie prosto na mnie.
7.to, że jeżdżę na moto nie oznacza, że mam idealne rozeznanie w
terenie i mapę w głowie. Czasem się gubię. Nawet w mojej okolicy
Tyle tylko, że potrafię czytać mapę
8.to, że mam motocykl nie oznacza, że wiem jak w nim działają
wszystkie części. Oznacza tylko, że mam kolegów, którzy się na tym
znają.
9.to, że potrafię się spakować na dwutygodniowy wyjazd w dwie sakwy
nie oznacza, że nie muszę w nich upchnąć kremów i innych kobiecych
pi.... Oznacza tylko, że z sakwy wywalam „niepotrzebne” drobiazgi.
Np. klucze do naprawy moto
10.na zloty motocyklowe nie jadę po to żeby znaleźć tam sobie męża.
Jeżdżę tam by nauczyć się striptisu
11.to, że jeżdżę na moto nie oznacza, że znam każdego motocyklistę.
Oznacza tylko, że znam niektórych z nich.
12.to, że mam pasję motocyklową, nie oznacza, że będę wpadać w
ramiona każdego kto jest zafascynowany „Kobietami -
Motocyklistkami"... szczególnie jeśli ci fascynaci to kumple z
pracy
13.to, że patrzę z radością na to jak przystojny mężczyzna
robi ”coś” przy moim moto, nie oznacza, że jestem „mentalną
blondynką” i mam dwie lewe ręce. Oznacza tylko, że lubię jak
przystojny facet mi pomaga
14.to, że lubię spojrzenia mężczyzn "w okolicznościach
motocyklowych" nie oznacza, że lubię szowinizm i preferowanie
mężczyzn w różnych dziedzinach życia. Oznacza tylko tyle, że lubię
się czuć kobietą
15.to że jestem mamą, żona, kochanką, córką i jeżdżę na moto nie
oznacza, że mnie bozia opuściła i jestem nieodpowiedzialna. Oznacza
to tylko tyle, że jestem świadomym uczestnikiem ruchu drogowego... i
ciągle kocham swoją rodzinę
16. to, że jeżdżę na moto nie znaczy, że jeżdżę dla szpanu. Oznacza
tylko, że zupełnie jak w męskich przypadkach robię to bo to kocham
i realizuję swoją pasję
17.to, że moja druga połowa nie podziela mojej pasji i nie jeździ
ze mną, nie oznacza, że szukam okazji do zmiany partnera. Oznacza
tylko tyle, że lepiej jeździ się w grupie oraz to, że nagle mam
więcej braci
18.to, że po jeździe na moto uśmiecham się jak głupia do wszystkich
wokół nie oznacza, że mam na nich ochotę Oznacza tylko, że to
była super przejażdżka.
19.to, że czasami podczas jazdy lekko zwalniam nie oznacza, że cała
kolumna musi się zatrzymywać. Oznacza tylko, że muszę poprawić jakiś
element stroju, odgarnąć włosy czy strząsnąć robactwo z szybki
kasku
20.to, że paplam 3 godziny jak opętana z jakimś motocyklistom nie
oznacza, że znalazłam sobie faceta. Oznacza tylko, że znaleźliśmy
wspólny, ciekawy temat... prawdopodobnie motocyklowy
21.to, że poszłam z jakimś facetem w krzaki oznacza tylko jedno – to
skrót do parku maszyn gdzie będziemy się chwalili swoimi
motocyklami
Oto kilka opinii o CYCLISTKACH wg Panów( na moto i bez) i Kobiet bez moto. Mylą się często ale tak to już bywa
1.To, że mam motocykl nie znaczy, że jestem babochłopem. Ja tylko
czasem piję piwo z butelki i klnę jak szewc
2.to, że nie używam makijażu do jazdy moto nie znaczy, że go nie
stosuję w ogóle. Stosuję go... tylko czasem pył drogowy go baaaardzo
szczelnie przykrywa
3.to, że do jazdy na moto używam spodni nie oznacza, że nienawidzę
spódnic. Chętnie jeździłbym w spódnicy tylko obawiam się, że
znacznie wzrosłaby wtedy ilość wypadków na drogach
4.to, że czasem chodzę po ulicach w skórzanych spodniach i glanach
przy 30 stopniach nie oznacza, że to uwielbiam. Oznacza tylko, że
nie mam się gdzie przebrać w przewiewną sukienkę
5.to, że jeżdżę na moto w jednej gromadzie z facetami nie oznacza,
że z nimi wszystkim sypiam. Uprawiam seks tylko z
niektórymi z nich I raczej nie grupowy, bo obawiam się, że
któryś z nich byłby pominięty
6.to, że jeżdżę na moto nie oznacza, że jestem niesamowicie odważna.
Czasem boję się jak cholera. Szczególnie gdy jadę swoim pasem,
wychodzę z zakrętu i nagle okazuje się, że jakiś katamaryniarz
jedzie prosto na mnie.
7.to, że jeżdżę na moto nie oznacza, że mam idealne rozeznanie w
terenie i mapę w głowie. Czasem się gubię. Nawet w mojej okolicy
Tyle tylko, że potrafię czytać mapę
8.to, że mam motocykl nie oznacza, że wiem jak w nim działają
wszystkie części. Oznacza tylko, że mam kolegów, którzy się na tym
znają.
9.to, że potrafię się spakować na dwutygodniowy wyjazd w dwie sakwy
nie oznacza, że nie muszę w nich upchnąć kremów i innych kobiecych
pi.... Oznacza tylko, że z sakwy wywalam „niepotrzebne” drobiazgi.
Np. klucze do naprawy moto
10.na zloty motocyklowe nie jadę po to żeby znaleźć tam sobie męża.
Jeżdżę tam by nauczyć się striptisu
11.to, że jeżdżę na moto nie oznacza, że znam każdego motocyklistę.
Oznacza tylko, że znam niektórych z nich.
12.to, że mam pasję motocyklową, nie oznacza, że będę wpadać w
ramiona każdego kto jest zafascynowany „Kobietami -
Motocyklistkami"... szczególnie jeśli ci fascynaci to kumple z
pracy
13.to, że patrzę z radością na to jak przystojny mężczyzna
robi ”coś” przy moim moto, nie oznacza, że jestem „mentalną
blondynką” i mam dwie lewe ręce. Oznacza tylko, że lubię jak
przystojny facet mi pomaga
14.to, że lubię spojrzenia mężczyzn "w okolicznościach
motocyklowych" nie oznacza, że lubię szowinizm i preferowanie
mężczyzn w różnych dziedzinach życia. Oznacza tylko tyle, że lubię
się czuć kobietą
15.to że jestem mamą, żona, kochanką, córką i jeżdżę na moto nie
oznacza, że mnie bozia opuściła i jestem nieodpowiedzialna. Oznacza
to tylko tyle, że jestem świadomym uczestnikiem ruchu drogowego... i
ciągle kocham swoją rodzinę
16. to, że jeżdżę na moto nie znaczy, że jeżdżę dla szpanu. Oznacza
tylko, że zupełnie jak w męskich przypadkach robię to bo to kocham
i realizuję swoją pasję
17.to, że moja druga połowa nie podziela mojej pasji i nie jeździ
ze mną, nie oznacza, że szukam okazji do zmiany partnera. Oznacza
tylko tyle, że lepiej jeździ się w grupie oraz to, że nagle mam
więcej braci
18.to, że po jeździe na moto uśmiecham się jak głupia do wszystkich
wokół nie oznacza, że mam na nich ochotę Oznacza tylko, że to
była super przejażdżka.
19.to, że czasami podczas jazdy lekko zwalniam nie oznacza, że cała
kolumna musi się zatrzymywać. Oznacza tylko, że muszę poprawić jakiś
element stroju, odgarnąć włosy czy strząsnąć robactwo z szybki
kasku
20.to, że paplam 3 godziny jak opętana z jakimś motocyklistom nie
oznacza, że znalazłam sobie faceta. Oznacza tylko, że znaleźliśmy
wspólny, ciekawy temat... prawdopodobnie motocyklowy
21.to, że poszłam z jakimś facetem w krzaki oznacza tylko jedno – to
skrót do parku maszyn gdzie będziemy się chwalili swoimi
motocyklami