podróż przez góry
: poniedziałek, 16 marca 2009, 20:40
w związku z faktem coraz większej ilości motocykli turystycznych w naszym gronie wpadłem na pomysł malej przejażdżki na nieco dłużej nić jeden dzień.
Moim celem stały się GÓRY STOŁOWE
Wstępnie do przejazdu byłoby minimum 1500km ewentualnie jak gdzieś sie zabłądzi to nawet więcej
czas wyjazdu proponuję na początek września ze względu na nać szkolną jaka panoszy sie w górach do końca sierpnia
a tutaj jest proponowana trasa przejazdu
Całość jest oczywiście do omówienia a chętnych zapraszam do dyskusji na temat niezbędnego ekwipunku i wyposażenia.
Zastanowiłem się nad trasą w kierunku celu i stwierdziłem że najłatwiej będzie przebić się przez Śląsk jadąc autostradą (niestety również płatnym jej odcinkiem). Czyli na początku do Nowego Targu jedziemy trasą nr 28 następnie odbijamy na Kraków i autostradą A4 do zjazdu na Kędzierzyn Koźle potem trasą nr 40 Prudnik, Nysa nr 41 i Kudowa Zdrój. Trasa liczy ponad 700km więc warto zastanowić się nad noclegiem w jakimś ciekawym miejscu chociaż osobiście myślę ze można spokojnie przejechać ją jednego dnia. Idealnym rozwiązaniem będzie powrót przez Słowację (ale tę kwestię zostawiam Arkowi)
Jeśli chodzi o sprawy biwakowe to najlepszym rozwiązaniem będzie zabranie domu ze sobą (czyli namiot + śpiwór) tak jest taniej i przyjemniej.
Moim celem stały się GÓRY STOŁOWE
Wstępnie do przejazdu byłoby minimum 1500km ewentualnie jak gdzieś sie zabłądzi to nawet więcej
Całość jest oczywiście do omówienia a chętnych zapraszam do dyskusji na temat niezbędnego ekwipunku i wyposażenia.
Zastanowiłem się nad trasą w kierunku celu i stwierdziłem że najłatwiej będzie przebić się przez Śląsk jadąc autostradą (niestety również płatnym jej odcinkiem). Czyli na początku do Nowego Targu jedziemy trasą nr 28 następnie odbijamy na Kraków i autostradą A4 do zjazdu na Kędzierzyn Koźle potem trasą nr 40 Prudnik, Nysa nr 41 i Kudowa Zdrój. Trasa liczy ponad 700km więc warto zastanowić się nad noclegiem w jakimś ciekawym miejscu chociaż osobiście myślę ze można spokojnie przejechać ją jednego dnia. Idealnym rozwiązaniem będzie powrót przez Słowację (ale tę kwestię zostawiam Arkowi)
Jeśli chodzi o sprawy biwakowe to najlepszym rozwiązaniem będzie zabranie domu ze sobą (czyli namiot + śpiwór) tak jest taniej i przyjemniej.