Strona 1 z 1
Polska, mieszkam w Polsce, mieszkam tu tu tu...
: czwartek, 17 września 2009, 03:19
autor: Stirlitz
oto co wymyśliła płocka policyja:
KLIK
a tu link gdzie można zabrać głos w sprawie:
KLIK
: czwartek, 17 września 2009, 08:35
autor: LUKASZ
brak słów,może od razu zrobić zakaz całkowitego poruszania sie po drogach w Polsce ,albo od razu zakaz rejestracji motocykli.
: czwartek, 17 września 2009, 09:26
autor: wally
Wina lezy zawsze po obu stronach - zony tesciowej. Latem mimo ze mieszkam w dosc cichej dzielnicy slysze jak zapier... paru matolów noca po miescie i obwodnicy, na pustych wydechach i napewno nie 50 kmh. Mimo ze motocykle kocham to szlag trafia mnie i nie tylko przez ten jęk zarzynanego silnika o 2 nad ranem. Tyle szczescia ze paliwo konczy im sie szybko i juz o 3 nad ranem jest wzglednie cicho. Zadnego z nich nigdy nie widzialem na zadnym wyjezdzie czy akcji harytatywnej. Wiele mowi tez cytat:
- Mamy sygnały, że sami motocykliści oczekują zdyscyplinowania kilku wyrostków, którzy regularnie psują im reputację - dodawał Grzegorz Olendrzyński z wydziału ruchu drogowego
: czwartek, 17 września 2009, 09:55
autor: ksenon
równie dobrze mogłeś słyszeć mnie wracającego z trasy, bo przeważnie tak wracam, albo golfa 3, podoby dzwięk jak szlifiery, ale 4 koła sa w pożątku nawet jeśli jeżdżą bez wydechów, tego to już się nie widzi,
w lubaczowie jest zakaz wjazdu do centrum, a z racji że lubaczów jest mały to praktycznie 1:3 miasta zamknięta, i to ta gdzie musze załatwiać sprawy, i zostawiam motocykl bóg wie gdzie, z myślą może nikt mi nic nie pi..., ale skutery oczywiście mogą wjechać, a wydaje mi się że bardziej jęczą niż motocykle, baa,..... o umiejętnościach to już nie wspomnę, dlaczego mnie zawsze wpycha się z ludzmi bez muzgu do jednego worka, przeważnie ci co najbardziej,,,,, wadomo..............(kropki dzidka)........to nawt czasami nie wyjeżdżają poza swój powiat

: czwartek, 17 września 2009, 10:22
autor: BART
porąbało ich
: czwartek, 17 września 2009, 15:14
autor: joguś
Kolejny przykry przykład jak to decydenci różnych szczebli w naszym kraju próbują rozwiązywać problemy zakazami i nakazami,zamiast ruszyć trochę tyłek zza biurka i poszukać bardziej życiowych rozwiązań,Sytuacja niemal analogiczna to prób zwiększenia bezpieczeństwa na drogach za pomocą fotoradarów...na dłuższą metę niewiele to da.[/img]