Pożegnanie Biesów
- Wiatr w Polu
- Zwykły forumowicz
- Posty: 1622
- Rejestracja: poniedziałek, 9 czerwca 2008, 11:41
Pożegnanie Biesów
Liczę, że będzie tej jesieni jeszcze parę ciepłych dni. Może tej niedzieli (lub soboty), może następnej... proponuję "przelecieć " Wielką Pętlę. Pogoda jeszcze pokaże. Śmignąć zatrzymując w soczewce oka widoki zółto-czerwono- brązowych zalesionych stoków tak, żeby wspomnienie tych widoków pozwoliło dotrwać do wiosny. Przemyśl - Bircza - Załuż - Lesko - Baligród - Cisna - Wetlina - Ustrzyki Górne - Czarna - Ustrzyki Dolne - Krościenko - Liskowate - Arłamów - Huwniki - Przemyśl...
Przystanek na obiad w Wetlinie. Po drodze krótkie postoje na fotki. Czas z Przemyśla do Przemyśla max: 5 - 5,5 godziny.
Przystanek na obiad w Wetlinie. Po drodze krótkie postoje na fotki. Czas z Przemyśla do Przemyśla max: 5 - 5,5 godziny.
Wojownik musi czuć zapach wojny, musi wiedzieć, że jest potrzebny. W czas pokoju tylko dudnienie KODO jest zwiastunem błogosławieństwa Cesarza do wymarszu na bój.
- joguś
- Zwykły forumowicz
- Posty: 384
- Rejestracja: czwartek, 23 kwietnia 2009, 09:15
- Motocykl: GL 1200
- Lokalizacja: Krasnystaw-Gorzków-Katmandu:-)
Listopad jest już chyba za bardzo hardcorowy...w sam raz dla ksenona
...ale jak najbardziej sie piszę wiaterku na taką traske,tylko wyczajmy jakiś fajny dzionek...albo dwa
...właśnie może zorganizujemy dwa dni sobote i niedziele?...coby w sobote wieczorem zintegrować się przy jakimś ognisku? 
http://www.youtube.com/watch?v=wg6e_tbbmqI
- Wiatr w Polu
- Zwykły forumowicz
- Posty: 1622
- Rejestracja: poniedziałek, 9 czerwca 2008, 11:41
Jutro przewidują deszcz, ale już na niedzielę 13 stopni, trochę słońca, trochę chmur. Co do wyjazdu 2-dniowego, to niezły pomysł, ale po tylu dniach niepogody, śniegu, deszczu nastawiam się raczej na jazdę, jazdę, jazdę...
Może w następny weekend znowu pojedziemy
Może w następny weekend znowu pojedziemy
Wojownik musi czuć zapach wojny, musi wiedzieć, że jest potrzebny. W czas pokoju tylko dudnienie KODO jest zwiastunem błogosławieństwa Cesarza do wymarszu na bój.
- Wiatr w Polu
- Zwykły forumowicz
- Posty: 1622
- Rejestracja: poniedziałek, 9 czerwca 2008, 11:41
A kto ma ochotę pośmigać już jutro, zapraszamjoguś pisze:Dokładnie,wstępnie umówmy się na następny weekend
Wojownik musi czuć zapach wojny, musi wiedzieć, że jest potrzebny. W czas pokoju tylko dudnienie KODO jest zwiastunem błogosławieństwa Cesarza do wymarszu na bój.
- Wiatr w Polu
- Zwykły forumowicz
- Posty: 1622
- Rejestracja: poniedziałek, 9 czerwca 2008, 11:41
Jeździłem oczywiście. Choć było ciepło, to pogoda początkowo była marna, ale w 4 motocykle wylecieliśmy o 11 z Przemysla. Z czasem wyszło słońce i jezdnia na większości trasy była sucha. W wyższych partiach Bieszczad na północnych stokach, na poboczach dróg leży śnieg. Czasami też jeden pas ruchu jest zablokowany przez połamane drzewa...
Do Przemyśla wróciliśmy o 17. Była jedna dłuższa przerwa na obiad, przerwy na tankowanie, na fotki itp.
Co do planów na ten weekend, to będę odwiedzał groby bliskich, ale jesli pogoda dopisze to w niedzielę po południu gdzieś bym się wybrał.
Do Przemyśla wróciliśmy o 17. Była jedna dłuższa przerwa na obiad, przerwy na tankowanie, na fotki itp.
Co do planów na ten weekend, to będę odwiedzał groby bliskich, ale jesli pogoda dopisze to w niedzielę po południu gdzieś bym się wybrał.
Wojownik musi czuć zapach wojny, musi wiedzieć, że jest potrzebny. W czas pokoju tylko dudnienie KODO jest zwiastunem błogosławieństwa Cesarza do wymarszu na bój.