ja cos opowiem o moim tjuningu w ogarze

kupiłem ogara od kolegi za ogrromną kwotę 30 zł :d nie był to ładnie zadbany moto choc moze nawet miał oryginalny lakier ale był u mnie na dobicie gdyz w tym czasie miałem crossówke juz

wiec tak z ramy to powywalałem wszystko co mogłem błotniki bak (wsadziłem bak - butelke z kranikiem

) zwiększyłem zawieszenie z tyłu i przodu. ale to całe nic

najwazniejszy silnik bo kupiłem go niesprawnego w sumie sam nie wiem co w nim takiego zrobiłem ale miał moc potęzną jak na rometa. wyciskał jakies 50 km h przy czym na 1 spoko szedł na koło!! naprwde moze znajde jeszcze filmiki jak jeździłem na 2 potrafił poderwac a na piasku bez problemu ciągle mieszał kołem

napewno planowałem głowice tylko słyszałem że mozna tam 1 mm ja nie spiłowałem nawet tego

złozyłem na silikon. gaźnik ssał moze troche lewuche ale miał spolerowany papierem wodnym kanał dobra swieca. i moto miało potęznego buta

raz pojechałem na tor crossowy kazda górka spoko raz wyskoczyłem gaz do oporu bo za bardzo na przednie koło zniosło i silnik zgasł mysle zatarłem

w domu się okazało że miałem takie obroty że koło zamachowe mi się urwało z krzywki pospawałem

i kilka dni potem próbowałem smigac na 1 kole i zjadło mi tryby 1 biegu ;/, a jeszcze dodam miałem smieszny wydech

wszystko było robione kilka lat temu więc prosze sie nie smiac

jak szło kolanko

to potem nasadziłem wąż gumowy zgrabnie poprowadziny pod siedzenie gdzie zamontowałem puszke po farbie

z małą dziurkąna koncu chodził jak mała crossówka

no i tak moc jak na rometa potęga. nie wiem co dało tego kopyta czy wydech czy splanowanie głowiocy ( w motorynce tak robiłem to nic nie dało

) ale sprzęt szedł ładnie

do dzis mam ogara i moze kiedys znowu go zrobie bo nawet mam teraz do niego zębatke 51 zębów

powinien z 2 biegu na koło isc o ile silnik nie pordzewiał
