Strona 1 z 2

Wasze pierwsze doznania na małych sprzetach :)

: wtorek, 24 kwietnia 2007, 13:13
autor: sebus00
Witam wszystkich motomaniaków, post jest głównie skierowany do naszych młodszych użytkowników 2 kółek, opisujcie tu swoje przygody i doznania jakie przeżyliście na swoich bikach :)

: wtorek, 24 kwietnia 2007, 13:27
autor: sebus00
Moja przygoda z jednośladem zaczęła się od motorynki (2 biegi) chociaż nie trzeba było sie nawajchować. Przygód było sporo nie wszystkie sposób tu wymienić.

... jedna z przygód zdarzyła się w Krasnobrodzie, dojeżądżaliśmy już prawie do plazy od strony gdzie są parkingi. JEchałem pierwszy moj dobry kumpel PITER jechał za mną, dojeżdżając
do skrzyżowania chciałem sie upewnić czy nic nie wyjeżdża z podporządkowanej drogi przyhamowująć troche, jak w tym momencie nie wyrżnie we mnie Piter, przesunął mnie przez to skrzyżowanie i sam sie poździerał do krwi. Cóż szybka reakcja apteka -opatrunki, godz czasu Piter polazł do wody :)

...druga też była w owym miejscu jadąć przez lasy jechaliśmy we 3 ja na końcu, nagle wyrósł dół na głębokość mnie i motorynki, jeden w lewo, drugi w prawo a ja w samą 10 chowajac sie w dole, chwila namysłu ze strony kolegów gdzie się podziałem, ulali się ze śmiechu jak nigdy ... uch to były beztroskie czasy

: wtorek, 24 kwietnia 2007, 13:34
autor: Deleted.
ja nie bede opowiadal jakie mialem przygody bo bedzie smiech na sali a co do motorkow to ja zaczynalem od simka no i po nim mialem kupic sobie MZtke ale wyszlo jak wyszlo i mam Yamahe pozdrawiam

: wtorek, 24 kwietnia 2007, 20:00
autor: wally
franeq pochwal sie skad masz slady na kurtce :)

: wtorek, 24 kwietnia 2007, 21:15
autor: Deleted.
aa spostrzegawczy zes jest panie nie tylko na kurtce na kasku i na spodniach tez lipa byla ze 30 metrow jechalem po asfalcie na d**ie po czolowce z psem dobrze ze jechalem simkiem bo jkbym mial wieksza maszynke to byly by gorsze skutki

: wtorek, 24 kwietnia 2007, 22:39
autor: Piotrekk
Moja przygoda zaczeła się troche ponad 2 lata temu motorynka (2biegi) :P
Niestety ale skończyła się "tragicznie" :( Tzn. Jechałem sobie skuterem kolegi wraz z znajomym którego miałem podwieść 200m i nagle "znajomy" wpadł na pomysł aby poprowadzić skuter i złapał mnie za kierownice niestety ale tak nami żuciło że nie udało się skutera opanować wjechaliśmy prosto w mojego kolege jadącego na mojej motorynce (czołowo) :( "Znajomy" uciekł nic mu sie nie stało a ja i kolega wylondowaliśmy w szpitalu na prawie 2 miesiące... Od tej pory nie biore nikogo na motor nawet kolegów mam nauczke na przyszłość jak bezmyślni mogą być ludzie...

I tak nieszczesliwie ale jakos zaczela sie moja przygoda :)

: środa, 25 kwietnia 2007, 09:00
autor: sebus00
NO to faktycznie Piotrekk, nie chce obrażać twojego kolegi, który doprowadził do takiej sytuacji ale takie zachowanie jest bezmyślne i chyba ma niepoukładane mając takie pomysły....

: środa, 25 kwietnia 2007, 09:23
autor: Piotrekk
ta dokładnie... wdodatku nawet słowa przepraszam nie usłyszeliśmy.. no nic kiedyś go dorwe :P

: środa, 25 kwietnia 2007, 11:24
autor: lukash
Moja przygoda dopiero się zaczyna ale chyba moge ja opowiedzieć. No więc za miesiąc kupuje Aprilie RS 50 chyba będe zamawiał u icecube4'ba jeszcze nie wiem. Potem mam zamiar stuningowac aprilie na 80 lub jeszcze mocniejszą i to chyba na tyle mojej histori zobaczymy jak to się skończy :wink:

: środa, 25 kwietnia 2007, 11:39
autor: Piotrekk
Moim skromnym bardzo zdaniem tuning 50 na 70 ccm bo to max co zalozysz na ten silnik jest nie opłacalny niedość że skraca żywotność silnika to koszt nie mały a osiągi za dużo się nie poprawią... Na twoim miejscu bardziej bym poszedł w układ wydechowy bo seryjne nie sa za ciekawe oprócz tego możesz sie pobawić z filtrem powietrza (stożek) :) Skoro motorek uzywany to lepiej bedzie sie spisywal jezeli zalozysz np: new zębatki, łancuch itp koszt tego wszystkiego będzie mniejszy od cylindra głowicy i tłoka żeby zainstalować 70 ccm a moim zdaniem bardziej widoczny :]

: środa, 25 kwietnia 2007, 13:14
autor: wally
robilm kiedys w swoim simsonku wymiane 50 na 70, predkosc wzrosta o jakies 20 km/h, troche skrocilem sobie zywotnosc silnika ( wal ) ale jezdzilo toto ponad 90 kmh

: środa, 25 kwietnia 2007, 13:15
autor: Piter
no to prawie jak Twoja yamaha :lol: :P żart Wally 8)

: środa, 25 kwietnia 2007, 18:37
autor: Jaro
hahahhaaaaa Wally Wally :)

: środa, 25 kwietnia 2007, 18:51
autor: Jaro
Moja przygoda zaczęła się w trzeciej podstawowej gdy rodzice kupili mi motorynkę. Bałem się na niej na początku jeździć gdyż byłem mały chudy ( lekki ) miałem problem z dostaniem nogami do ziemi i nie potrafiłem ruszyć z miejsca gdyż zawsze stawała mi na koło :) Później było już tylko lepiej szczególnie gdy przesiadłem się na ogara z silnikiem jawki to było już coś !! Pierwszy motocykl to nówka Cezet 125cm którą w późniejszym czasie wujek zaparkował na furmance. Ale kto się kiedyś przejmował dzwonem czy też szlifem że może odbić się to się na bezpieczeństwie. Wyklepałem młotkiem błotnik przerzuciłem dźwignie hamulca na sprzęgło i byle do przodu !!

: środa, 25 kwietnia 2007, 19:18
autor: wally
Jaro pisze:Moja przygoda zaczęła się w trzeciej podstawowej gdy rodzice kupili mi motorynkę. Bałem się na niej na początku jeździć gdyż byłem mały chudy ( lekki ) miałem problem z dostaniem nogami do ziemi i nie potrafiłem ruszyć z miejsca gdyż zawsze stawała mi na koło :) !!
no i wiele sie od tamtej pory nie zmienilo .... :P