Garażowy Sylwester 2009 (z WFM-ką)
Wachy łyknąłem,
olejem splunąłem,
łańcuchem zagryzłem
i rymem sypnąłem:
Będziemy mogli bez kasku
jeździć od północy do brzasku.
Za darmo będzie benzyna
lecz nie etylina.
OC na moto stanieje,
gdy łysy zsiwieje.
Będzie tania autostrada
jak w „Biedronce” marmolada.
Od Wilkowa do Miętkiego
trasa ruchu pośpiesznego.
Na ból tyłka i frasunki
masażystek posterunki.
„Q2” – w prawku nowa „kat”:
„zrobisz je za 10 lat”.
Na zakrętach żwirek cały
zmiotą nam sprzed opon „Pały”.
Dla naszego bezpieczeństwa
nie będziemy mieć pierwszeństwa.
By nam było lepiej jeszcze
KC w UE wstrzyma deszcze.
MC spali wojny płot,
zrobi nam za darmo zlot.
Mym marzeniem jazda szybka,
mą petardą tłumik „rybka”.
Niechże zapłon znów zaskoczy,
splunie ogniem prosto w oczy!
Politycy w diety ramach
będą pchali Jawy za nas.
Z ich nadmiaru dobrych chęci
mucha w oku mi się kręci.
A w ciągnikach odtąd będą
diody LED, hamulce Brembo.
Noworoczny TVN
mówi, że to nie był sen.
Bo w Sylwestra, Wy nie wiecie,
WFM-ka mówi przecie!
