Hoda CBX 750f , zwana Hadrą :p
: wtorek, 18 maja 2010, 09:08
Rok temu, zdecydowałem się kupić motocykl ciężki, nie chciałem jednak nic z nowszych maszyn, ale starą Japonię.... Mój wybór padł na Hondę CB seven-fifty z 84 roku... niestety nie udało mi się znaleźć egzemplarza rokującego dostateczne nadzieje na doprowadzenie do ładu...
W swoich poszukiwaniach natrafiłem na CBX-a, jest to moto podobne do CB, ma taki sam silnik, ale skrzynię biegów już 6 stopniową i zaopatrzoną w hydrauliczne sprzęgło... motocykl przeznaczony jest do turystyki, jego konstrukcja trąci już lekko myszką, ale przez to sam sprzęt jest dość ciekawy.
Motocykl posiada hydrauliczne regulatory luzów zaworowych, wspomniane już sprzęgło hydrauliczne, dzięki temu klamkę wciska się dwoma palcami i to bez wysiłku.
Maszyna waży 250 kilogramów, bez paliwa, do baku wchodzi 21 litrów wachy, a spalanie średnie jak podaje katalog to 7 na 100 ale przyznam że udaje mi się schodzić poniżej 6 litrów na trasie...
Wielkim plusem maszyny jest silnik, czterocylindrowa rzędówka Hondy, jest niesamowicie elastyczna i odporna na zajeżdżenie, jedyne czego trzeba mocno pilnować, to stan oleju...
Motocykl jeździ na pneumatycznych amortyzatorach pompowanych powietrzem, na przednim lewym amortyzatorze znajduje się system zapobiegający nurkowaniu przodu przy nagłym hamowaniu. Niestety przód jest dość twardy, co w połączeniu z miękkim tyłem sprawia czasem kłopoty...
Moto jest dość wygodne, nie robi się ciężkie w zakrętach, pomimo starszej konstrukcji...
No nie będę się rozpisywał... jak ktoś ma pytania na temat tego modelu, to piszcie śmiało...
W swoich poszukiwaniach natrafiłem na CBX-a, jest to moto podobne do CB, ma taki sam silnik, ale skrzynię biegów już 6 stopniową i zaopatrzoną w hydrauliczne sprzęgło... motocykl przeznaczony jest do turystyki, jego konstrukcja trąci już lekko myszką, ale przez to sam sprzęt jest dość ciekawy.
Motocykl posiada hydrauliczne regulatory luzów zaworowych, wspomniane już sprzęgło hydrauliczne, dzięki temu klamkę wciska się dwoma palcami i to bez wysiłku.
Maszyna waży 250 kilogramów, bez paliwa, do baku wchodzi 21 litrów wachy, a spalanie średnie jak podaje katalog to 7 na 100 ale przyznam że udaje mi się schodzić poniżej 6 litrów na trasie...
Wielkim plusem maszyny jest silnik, czterocylindrowa rzędówka Hondy, jest niesamowicie elastyczna i odporna na zajeżdżenie, jedyne czego trzeba mocno pilnować, to stan oleju...
Motocykl jeździ na pneumatycznych amortyzatorach pompowanych powietrzem, na przednim lewym amortyzatorze znajduje się system zapobiegający nurkowaniu przodu przy nagłym hamowaniu. Niestety przód jest dość twardy, co w połączeniu z miękkim tyłem sprawia czasem kłopoty...
Moto jest dość wygodne, nie robi się ciężkie w zakrętach, pomimo starszej konstrukcji...
No nie będę się rozpisywał... jak ktoś ma pytania na temat tego modelu, to piszcie śmiało...
