Więcej fotek wrzucę później - na dana chwilę czasu brak. Po powrocie mam sporo innych obowiązków - a relację napisałem wykorzystując wolną niedzielę. Już w pracy.
Jeśli się zmobilizuję - to relacja pojawi się również na ścigacz.pl
W ubiegłym roku po wyprawie do Albanii też miała się być - ale zabrakło zacięcia i właśnie tej najważniejszej mobilizacji.
Przygotowania od strony technicznej nie były skomplikowane. Zlikwidowałem usterkę po poprzedniej wyprawie. Rutynowe wymiana oleju, filtra, świec. Ustawienie zaworów.
Do ok 9 dni przed wyjazdem jeszcze nie zdecydowaliśmy gdzie jedziemy - początkowo miała być Hiszpania i Portugalia, potem Krym (na którym byliśmy już 2 razy) i w końcu padł pomysł Gruzja - szybki zakup przewodnika (za mało) - szukanie info na necie.
Sprzęt jak co roku ten sam - 2 kufry alu (made in randal-polecam), torba (centralnie), namiot, kuchenka turystyczna + zapasowy nabój, garneczek, 2 talerzyki, 2 miski, sztućce - turystyczne, zupki chińskie, konserwy, potrzebne klucze w razie w ... Do nowego wyposażenia doszły 2, 10 litrowe kanistry plastikowe. Jeden na paliwo żeby zaoszczędzić w Turcji (cena za litr ok. 7,50zł) drugi po przeróbkach służył jako prysznic - przetestowany i udany (nie to co proponują na necie).
Najbardziej obawiałem się o zeszłoroczne opony Metzeler Tourance o przebiegu ponad 10 000 km - wytrzymały dodatkowy przebieg

.
Jak są pytania to dawajcie - postaram się odpowiedzieć
