Strona 1 z 2

Waluś i jego nowa zabawka - FJR

: piątek, 20 sierpnia 2010, 21:21
autor: Walus1
Powitać.
I stało się tak, że jak niektórzy wiedzą, Waluś skuterowy motocyklista, był posiadaczem Burgmana 400. Ale przyszedł czas na zmiany. Po udanej próbie pozbycia się nieszczęśnika spod garażu Suzuki, do którego dołożyłem chyba tyle co za niego zapłaciłem wysłałem go do Ustrzyk Dolnych, niech służy właścicielowi, bo w sumie tam juz chyba nic si.e nie zepsuje skoro jest wszystko nowe .
Ale...
W celu dalszego podróżowania na dwóch kołach rozglądałem się za nowym, używanym Burgmanem, tym razem 650. Ale rozglądałem sie do chwili kiedy przejechałem sie znajomego Yamahą FJR. Może i jestem krótki (176cm) ale jakoś ja i Yamaha spodobaliśmy się sobie i na portalach ogłoszeniowych z marki na "S" zacząłem szukać marki na "Y"
I szukałem do dziś. A oto co znalazłem, a właściwie oto czym niedawno przyjechałem do domu:
czyli Yamaha FJR 1300. Nie będe pisał co to bo każdy wie, a jak n ie wie to wygoogluje :P
- kolor jak na zdjęciach,
- rok wydania 2005
- na wyposażeniu w standardzie tylko elektrycznie podnoszona szyba, bez ABSu i bez regulacji wys. kanapy
- a na wyposażeniu ponadstandardowym: grzane manetki, podgrzewana kanapa kierowcy, wskaźnik biegów, turystyczna szyba, alarm, topcase yamahy i dwa boczne kufry i cos tam jeszcze
- imponuje mi w nim pojemność zbiornika - jak to kolega powiedział "już się zatrzymujemy ?? przecież dopiero tankowałem" - jadąc w grupie sportów
- rewelacyjny komfort jazdy, zbyt duże przyspieszenie - przynajmniej jak na początek hehe ale przywyknę
- mimo 260 kilo wagi prowadzi się prawie jak mój poprzedni piździk, tylko juz nie potrafię tyłkiem narzucić tyłu w poślizgu hahaha
Ale generalnie jestem zachwycony wygodą, wkurza mnie tylko że jak wciskam lewą klamkę to nie hamuje tylko każe biegi zmieniać hehe, ale jakoś przywyknę, choć dwa razy podczas prowadzenia do domu zaliczyłem zonka, bo standardowo przyhamowanie silnikiem potem lewa klamka z przeświadczeniem że lekko przyhamuje przed łukiem drogi, a on zamiast zwalniać to przyspieszył bo go ze smyczy spuściłem :]
Troszkę zmęczona po podróży:
Obrazek
Obrazek
Obrazek

A tu juz troszke ogarnięta czystą wodą :)
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Mam nadzieję że zaprzyjaźnię się z koleżanką na kolejne kilka lat.

A teraz mniej miłe rzeczy, Wiem że leżała na lewej stronie, cała strona ma nowy lakier, choć plastiki czachy są poklejone, nie wymieniane, a to myślę świadczy o małej kolizji bo skoro dało sie posklejać to chyba nie było tragedii

Re: Waluś i jego nowa zabawka - FJR

: piątek, 20 sierpnia 2010, 21:27
autor: Fido
Raz jeszcze muszę na swym forum pochwalić Twojego sprzęta.
Zabiłeś mi gwoździa ale w rewanżu może dasz się któregoś dnia kajtnąć bryczką.
Mój kolor i mój typ.

PS.I po co namawiałem Cię na forum FJ-FJR ? :cry:
Nurmalnie mnie podłamałeś psychicznie :?

Re: Waluś i jego nowa zabawka - FJR

: sobota, 21 sierpnia 2010, 07:43
autor: Mateusz
Gratulacje z zakupu, bardzo ładny sprzęt. Niech Ci długo służy. Pozdrawiam :D

Re: Waluś i jego nowa zabawka - FJR

: sobota, 21 sierpnia 2010, 19:40
autor: Gargus
Gratuluje zakupu,piękna maszynka 8) Właśnie za czymś takim rozglądam się :)

Re: Waluś i jego nowa zabawka - FJR

: poniedziałek, 23 sierpnia 2010, 18:28
autor: Kora
dla mnie bomba! :D

Re: Waluś i jego nowa zabawka - FJR

: poniedziałek, 23 sierpnia 2010, 21:41
autor: DOK
Jak będziesz kiedyś pod naszym garage to zaklepuję sobie małą przejażdżkę choćby za pasażera (coraz bardziej podobają się Mi takie maszyny)

Re: Waluś i jego nowa zabawka - FJR

: poniedziałek, 23 sierpnia 2010, 22:12
autor: Thomson26
Dok miałeś kiedyś takie cuś tylko bez tych ślicznych plasticzków i siadłeś na HARLEYA :mrgreen:
Trzeba było tylko parę buteleczek po COCA - COLI przetopić i przerobić na boczki do Hondyyyyyyyyy i było by to samo ! Albo i szybsze bo twoje miało rułki czerwone a wiadomo od dawna że jak czerwone to szzzzzzzzzzybsze 8)

Re: Waluś i jego nowa zabawka - FJR

: poniedziałek, 23 sierpnia 2010, 23:11
autor: DOK
Thomson26 - są gusta i guściki a o tym sie nie gada (bo jednym podobają się mężczyźnie innym kobietki) generalnie zacząłem na podobnym sprzęcie i mi sie to spodobało, a jak już ktoś zasiada na spotra lub tyristika tzn że kiep eeeeeeeee
przesiadka z chopera na plastika ma swoje za i przeciw ale co sie komu podoba (byle z głową)

Re: Waluś i jego nowa zabawka - FJR

: środa, 25 sierpnia 2010, 21:28
autor: Walus1
Od zawsze chciałem mieć prawdziwego turystę, ale jakoś do tej pory brakowało mi odwagi, aż do zeszłej środy 8)
Ale to co mnie dzisiaj spotkało, jest dalekie od moich marzeń hihi Jeżdżę już kupę lat różnymi wynalazkami, ale po raz pierwszy złapałem gumę :twisted: i to w pierwszym tygodniu zabawy z prawdziwym moto. Na szczęście jest to tylko kawałek drutu w oponie i spokojnie dojechałem do domu, ale mam teraz dylemat czy wymieniać oponę, która notabene jest jeszcze prawie nowa czy jednak zakleić to łatką bez kołka bo po wyjęciu tegoż obcego ciała w garaży upływ powietrza nie był bardzo gwałtowny

Re: Waluś i jego nowa zabawka - FJR

: środa, 25 sierpnia 2010, 22:43
autor: Fido
Jak masz kasę to bierz nową a jak chcesz zaoszczędzić to klej.
Fachowiec sam oceni czy wystarczy sama łatka czy kołek.
Co motocyklista to inne zdanie.
Na forum FJ-FJR mało się o to nie pokłócili bo każdy miał rację.

Kiedyś przywiozłem z niemiec prawie nówkę sztukę przód,przejechane ze 300km bo cycków dobrze nie starło ale z wkrętem.
Wbili mi kołka i tak przejeździłem aż się bieżnik skończył.

Chcesz mieć święty spokój to bierz nówkę.
Jak ufasz naprawom tego typu to klej.
Ja zaufałem i nic mi się nie stało.
Dziś mają dobre materiały i kleje,nie to co kiedyś.

Re: Waluś i jego nowa zabawka - FJR

: czwartek, 26 sierpnia 2010, 06:53
autor: sebus00
Gratuluję nowego nabytku, piękna maszyna, oby dobrze i długo służyła..:)

Re: Waluś i jego nowa zabawka - FJR

: czwartek, 26 sierpnia 2010, 10:50
autor: Jacekxx
A ja kiedyś kupiłem prawie nową oponę z jednym kołkiem i o mało się nie zabiłem, bo właśnie na tym kołku wystrzeliła mi jak jechałem na autostradzie około 160 km/h. Więcej klejonej opony nie założę. Wybór należy do Ciebie.

Re: Waluś i jego nowa zabawka - FJR

: czwartek, 26 sierpnia 2010, 20:27
autor: ksenon
Jacekxx pisze:wystrzeliła mi jak jechałem na autostradzie około 160 km/h.
...bo jechałeś o 30km/h za szybko :mrgreen:

Re: Waluś i jego nowa zabawka - FJR

: czwartek, 26 sierpnia 2010, 20:45
autor: Jacekxx
A mi się jednak wydaje ,że to była wina tego kołka w tej oponie a nie prędkości.

Re: Waluś i jego nowa zabawka - FJR

: czwartek, 26 sierpnia 2010, 20:55
autor: Fido
Poważnie wystrzeliła?
Bezdentkówka ?
Przy 160 ?
I dałeś radę wyhamować ?

Troszkę w to nie wierze.