Strona 1 z 1
Lublin niedziela ul. Lipowa (2011r.)
: wtorek, 5 kwietnia 2011, 14:31
autor: Jaro
Ku przestrodze !! Trochę wyobraźni, byłem w sobotę w lublinie i włosy mi dęba stawały jak panowie odkręcali w dość ruchliwym mieście! Sebek najechał na ten wypadek.
http://www.fakt.pl/Pedzil-przez-miasto- ... 361,1.html"
Re: Lublin niedziela ul. Lipowa
: wtorek, 5 kwietnia 2011, 22:16
autor: hans
Smutna sprawa, kolejny zakończył sezon.
Zauważcie początek artykułu:
...nie ma wątpliwości, że wystarczyło tylko zdjąć nogę z gazu
Ot taki smaczek w tej niewesołej sprawie.
Re: Lublin niedziela ul. Lipowa
: środa, 6 kwietnia 2011, 10:38
autor: sebus00
Tak jak pisze Jaro, najechałem na niefortunny wypadek, akurat motorkiem, coś strasznego normalnie
się zsiadłem jak zobaczyłem to wszystko, chłopak leżał zawinięty w worku, z oględzin wynika że niestety
zdrowo musiał cisnąć (urwane koło w samochodzie jak i wyrwane w motocyklu) i to pewnie na późnym
żółtym jeszcze przyspieszał przed skrzyżowaniem, szkoda chłopaka mimo wszystko a miał 26 lat
Poniżej link to videorelacji i artykuł :
http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbc ... /912373755"
Re: Lublin niedziela ul. Lipowa
: środa, 6 kwietnia 2011, 12:41
autor: Jaro
Bynajmniej Dziennik napisał jak było czyli, że Toyota wymusiła pierwszeństwo bo w fakcie motocyklistę obsmarowali, choć i na pewno prędkość też miała duże znaczenie. Jadąc wolno pewnie i tak by wypadku nie uniknął ale bynajmniej miał by większe szanse na przeżycie. Szkoda chłopaka.
Re: Lublin niedziela ul. Lipowa
: środa, 6 kwietnia 2011, 22:43
autor: Walus1
To co dzieje się na naszych drogach to szaleństwo. Jeszcze wiosna na dobre się na zaczęła, a już stu motocyklistów zginęło
ciekaw jestem skąd oni takie informacje czerpią.
Fakt to chyba największy tabloid w kraju. Czasem biorę jak matula kupi. Jak czytam to ubaw mam po pachy niekiedy. Żenada
Re: Lublin niedziela ul. Lipowa
: środa, 6 kwietnia 2011, 22:49
autor: hans
Walus1 pisze:Fakt to chyba największy tabloid w kraju...Jak czytam to ubaw mam po pachy niekiedy. Żenada
Jak w cytowanym przeze mnie fragmencie o zdjęciu nogi z gazu.