Jak to w niedziele bywa, spotykamy się o 10:00 na parkingu przed Twierdzą
Szybka decyzja gdzie jedziemy i w skromnym gronie pięciu maszyn ruszamy na Roztocze.
Pierwszy przystanek w Krasnobrodzie.
Chwila odpoczynku... Jedziemy zobaczyć co się zmieniło - podziwiamy nowe molo
Następnym punktem naszej wycieczki staje się zagroda w Guciowie, gdzie degustujemy różnego rodzaju płyny
Szybki przejazd w kierunku Zwierzyńca. Wstępujemy do karczmy na kawę i coś na ząb (pod postacią Pizzy

)
... i nie marnując cennego jak nigdy w sezonie czasu uderzamy do Radecznicy.
Całość wyprawy jest skrupulatnie dokumentowana

Po pobieżnym zwiedzeniu tego pięknego sakralnego kompleksu udajemy się do kapliczki (na wodzie) św. Antoniego (brak zdjęcia - ot moje niedopatrzenie).
Następnie zahaczamy o odbywające się w okolicy święto pieczonego ziemniaka, wywołując lekkie poruszenie wśród zebranych

(niestety również brak foto - może dlatego że wjazd na tą imprezę miał charakter epizodyczny

)
Licznik wskazał 244 km... Najwytrwalsi z nas mieli jeszcze zamiar oglądać inscenizację bitwy pod Tomaszowem...
Śmiało mogę powiedzieć że dobrze wykorzystaliśmy tą jedną z ostatnich ciepłych niedzieli sezonu
Dzięki wszystkim za wspólny udany wyjazd
