Strona 1 z 2
ten pierwszy raz
: czwartek, 24 maja 2007, 19:18
autor: ksenon
zapewne każdy z Was mniał jakieś przygody w terenie, na drodze nie pokrytej asfaltem itp. na swoim moto.
Może podzielicie się swoimi przeżyciami
: czwartek, 24 maja 2007, 20:12
autor: wally
kiedys na simsonku enduro probowalem sie z torfowa laka, majac na placaku 8 letniego syna Wielkiego B. Dla mlodego skonczylo sie na potluczeniach i strachu a ja mam na nodze miejsce gdzie dzieki wydechowi mam permamentna depilacje. Probowalem sie tez na quadach ale ta zabawa mnie nie kreci. Mam kilka przygod 4x4 ale to nie to forum

: czwartek, 24 maja 2007, 22:26
autor: Piter
swego czasu próbowałem przebrnąć przez błoto na polu w momencie po niezłej ulewie i kolega pojechał nieco bardziej twardym podłożem a ja na MZ pojechałem mniej twardo

skończyło się to tak że moja MZ zakopała sie do połowy silnika i we dwóch nie mogliśmy jej wyciągnąć

ale w końcu się udało

a potem 2 godz. mycia ale i tak zawsze to mówię że było watro

Somson Enduro
: sobota, 19 stycznia 2008, 15:15
autor: przemek1991
Hehe, za każdym razem gdy przypomnę sobie jak wwaliłem się Simsonem w błoto to chce mi się śmiać. A było tak jechałem polną drogą (50km/h) kolega jechał przede mną WSK i na drodze była mała kałuża, kumpel ją ominął a mi się nie chciało i wjechałem w nią a tu nagle stanąłem dęba, hehe dobrze że mocno się trzymałem kiery bo bym miał lota przez kierownicę:D. Motorek tak się zassał że nie mogliśmy go długo wyciągnąć a siedział w błocku aż do połowy silnika, przez kolejną godzinkę śmialiśmy sie:D
: niedziela, 20 stycznia 2008, 11:21
autor: Piotrek
Ja mialem kilka nieprzyjemnych spotkan z rowani ukrytymi miedzy trawa lak albo niespodziewanie glebokimi kaluzami gdzie moto wbijalo sie przodem w owy dolek a ja i ewentualny pasazer wylatywalismy przez kierownice, tyle ze pasazer dalej.
Kiedys tez zakopalismy przerobiona w strone cross ETZ 250 na jakichs bagnach po silnik. Potem ponad godzine budowalismy z galezi konstrukcje, zeby sie miec o co nogami zaprzec i moto wytargac.
: poniedziałek, 21 stycznia 2008, 09:13
autor: Speedarek
ooooooooo kurcze kiedy to było chyba około 20m lat temu zielony
Ogar 205 ( 3 biegowy ) z nakolannikami

: poniedziałek, 21 stycznia 2008, 19:55
autor: michal_dh
Jak 205 to chyba 2 biegowy

Ogar 200 to 3

Moj pierwszy raz w terenie byl na motorku WSK

Latalem z bratem po gorkach w blocie i razem pchalismy te wski albo jedna jak razem jezdzilismy

Stare czasy

: sobota, 9 lutego 2008, 16:31
autor: Bohun
Pewnej jesieni gdy liście już opadły świrowałem WSKą po lesie, a jak wiadomo na podłożu z liści nie łatwo wychamować. Nagle niewiadomo skąd pojawiło się drzewo i chciałem je ominąć, niestety lewy widelec zatrzymał się na min.Wróciłem do domu z kierownicą "10 po 12" i przekrzywioną lampą.

: wtorek, 8 kwietnia 2008, 11:25
autor: dzidek
hehehe......................moin pierwszym motorem byla shl m04
no i byla tez moim terenowym motocyklem.....
jak czlowiek byl gowniarzem troszke inaczej myslal......
u nas w okolicy jest sporo bagien ........i raz z kumplem wybralismy sie na bardzo blotnisty szlak....ja sucha elą a on WSK.....okolo 5 km........
motory dochodzilo ze do polowy zakopane w blocie trza bylo sie babrac.........................a nie jeden Wetereniarz stalby i plakal..........
ale jak to mowia " Dobry koń to i po błocie pójdzie".
Bardzo milo wspominam czas Wuesek, Wuefemek i Eschaelek
: sobota, 17 maja 2008, 20:57
autor: cross-serwis
ja zaczynałem od hondy xl125 bo nigdy na niczym nie jeździłem a koledzy katowali 125 2t , czar prysł po miesiacu jak mocy zaczęło brakować więc wziałem sie za yamahe yz125 2t po roku kupilem Husaberga FE600 bo yz na dalekie wypady sie nie nadawała problemy z tankowaniem ,więc Husaberga zabieram tymbardziej że wszyscy pozmianiali swoje 125 2t na 450 4T ale mi lepiej sie jeździ na 2t teraz do jakiejś 250 sie przymieżam a jak wrażeń bedzie mi malo to kupie Hondę Cr500 i będę miał nadmiar adrenaliny przy każdym odkręceniu gazu.
: sobota, 17 maja 2008, 21:00
autor: PAWELOO
cross-serwis zapraszm do przedstawienia sie i powiedzenia czegos o sobie w dziale witamy
: sobota, 17 maja 2008, 21:10
autor: KAMILOO
hmm... moja przygoda w terenie, to chyba ostatni wypad na moim Romecie w błoto. Pojechaliśmy z Paweloo na drogi polne i napotkaliśmy bagna. Ja postanowiłem nie omijać dużego błota tylko przejechac prze środek... I się zakopałem

Wcześniej też jeździłem po nie utwardzonych drogach na CZecie i WueSce ale tu nie było znaczących przygód

: sobota, 17 maja 2008, 21:16
autor: PAWELOO
Zgadza się. Byłem wtedy z KAMILOO.
Ja przygode w blocie rozpoczałem w zeszłe wakacje. Wybrarem sie na motorowerku do kapliczki przez las (cała droga w błocie a potem ja i moto też(trase powinniści znać, bo widziałem fotki z wypadu tam, ta droga)), ale fajnie było

: sobota, 17 maja 2008, 21:34
autor: cross-serwis
PAWELOO pisze:cross-serwis zapraszm do przedstawienia sie i powiedzenia czegos o sobie w dziale witamy
jak tylko znajdę to forum to sie na nie wpisze z miła chęcią.
Pozdrawiam

: środa, 9 lipca 2008, 13:07
autor: pilippe
Moja pierwsza przygoda w terenie miała miejsce na mojej działce. Romet Kadet 780 , i to była moja pierwsza jazda w wieku 10 lat. Przejechalem przez 2 krzaki porzeczek a nastepnie zatrzymalem sie na plocie.
Zawsze bede to milo wspominal zwlaszcza ze nauczycielem byl mój swietej pamieci dziadek . Zapalony motocyklista. Do ostatnich dni w wieku 74 lat nie uznawał samochodów zawsze motorki
