Strona 1 z 1
Jest sprawa (2013r.)
: środa, 4 września 2013, 18:38
autor: Wiatr w Polu
Sprawa jest taka, że nasz kolega jest w dużej potrzebie. Pewnie o tym wiecie, ale ja dopiero dziś dowiedziałem się, jak poważny jest to problem. Piszę o tym w dziale zamkniętym, bo to delikatna sprawa. Kolega leży teraz w szpitalu w Hrubieszowie. Jakoś się wyślizgał od kostuchy, ale potrzebuje naszego wsparcia i pomocy ze strony Klubu i znajomych. Przede wszystkim powinien zobaczyć, że nie jest sam, że są ludzie, którym jest bliski, którym na nim zależy. Trzeba zmotywować go do leczenia, znaleźć dobre miejsce. Jeśli ktoś może pomóc w znalezieniu takiego miejsca i w motywowaniu kolegi, niech nie zwleka, bo niebawem może być za późno. Wybieram się do kolegi do szpitala w ten weekend, ale sam niewiele zdziałam. Liczę na Waszą pomoc.
PS. Gdyby ktoś miał jakieś pomysły, to pisać tu, albo na PW. Wierzę, że każda wizyta w szpitalu i każde parę słów dodadzą koledze sił do walki o życie.
Re: Jest sprawa
: czwartek, 5 września 2013, 12:39
autor: Wiatr w Polu
Cieszę się, że jest odzew (na PW i telefonicznie). Wychodzi nam z rozmów, że nie ma sensu jechać "kupą", lecz co najwyżej po dwie, góra trzy osoby. Jak pojedziemy wszyscy razem, to posiedzimy, pogadamy, pożartujemy i wrócimy, a kolega potem znowu zostanie sam. Jak się podzielimy i pojedziemy w różnych dniach, to wsparcie będzie mocniejsze, bo rozłożone w czasie. Kolega zobaczy, że dla każdego z nas z osobna jest ważny, że jest wiele osób, którym nie jest obojętne, co się z nim dzieje. Poza tym w kontakcie indywidualnym łatwiej o sensowną rozmowę, która zmotywuje kolegę do leczenia i do walki o siebie. Szpital w Hrubieszowie jest na ul. Piłsudskiego 11. Oddział chyba wiadomy.
PS. Rozmawiałem właśnie z kimś, kto go odwiedzał i wiem, że kolega ma w tej chwili wykonywane badania, natomiast psychicznie jest trochę podłamany, tak więc tym bardziej jesteśmy mu potrzebni.
Re: Jest sprawa
: czwartek, 5 września 2013, 17:51
autor: Wiatr w Polu
Jeszcze jedna prośba... Gdyby ktoś miał zbędny telefon, nawet stary, już nie używany i mógłby go podarować koledze w szpitalu, to będzie to zacny czyn - ułatwi kontaktowanie się z nim.
Re: Jest sprawa
: piątek, 6 września 2013, 05:51
autor: Zagłoba
Słusznie piszesz, Wiaterku: zdecydowanie mniejsze grupy. Ot, mądrego aż miło posłuchać (poczytać).
Re: Jest sprawa
: piątek, 6 września 2013, 20:09
autor: alka197114
Dziękuję Wiaterku za wsparcie,wiedziałam,że zawsze można na Ciebie liczyć i na wspaniałych ludzi z Bractwa.Jeszcze raz serdeczne dzięki.
Re: Jest sprawa
: sobota, 7 września 2013, 19:53
autor: Wiatr w Polu
Byłem dziś u Krzysia. Fizycznie czuje się lepiej. Psychicznie też. Jak mnie zobaczył, widziałem niepewność na jego twarzy, ale potem się rozluźnił. To, czego teraz najbardziej potrzebuje, to dobre słowo i wsparcie w jego postanowieniu powrotu do zdrowia. Cieszę się, że nie ja pierwszy tam byłem i liczę na Was. Po to się ma kolegów, żeby chociaż "byli" w trudnych chwilach.
Re: Jest sprawa
: niedziela, 8 września 2013, 18:22
autor: DOK
Wietrze jak by co to poniewiera sie u mnie jakas omnia która mógłbym oddać.
Re: Jest sprawa
: niedziela, 8 września 2013, 19:36
autor: Wiatr w Polu
DOK, jakby co, to przekaż. Byle było sprawne. Żeby można było zadzwonić do kolegi, i żeby on mógł do kogoś zadzwonić.
Re: Jest sprawa
: poniedziałek, 9 września 2013, 09:11
autor: DOK
Ok spko telefon do końca użytkowany i sprawny - już gadałem z Mansonem jemu przekażę a on dalej - niestety nie mogę osobiście być w Hrubieszowie
Re: Jest sprawa
: czwartek, 3 października 2013, 19:33
autor: manson
W miarę często odwiedzam COTO, nastawienie do życia ma pozytywne,
prosił pozdrowić wszystkich, którzy trzymają za niego kciuki...
Re: Jest sprawa
: piątek, 4 października 2013, 21:50
autor: Fido
O masz.
Dopiero teraz piszecie że chodzi o COTO ?