Wyprawa motocyklowa. Bułgarski bastion komunizmu 2013r. -filmik
: środa, 18 września 2013, 19:35
Napiszę w skrócie. Z uwagi na to, że w tym roku mam osłabioną prawą rączkę postanowiliśmy wyjechać blisko i bez nadwyrężania się po bezdrożach. Rzeczywistość i tak robi swoje.
Czy w ogóle wyjedziemy ? Losy tegorocznego urlopu zależały ode mnie ponieważ długo oczekiwany zabieg na oko pokrzyżował wszystkie plany.
Raz kozie śmierć. Miętki Głazio ?
Dwa tygodnie po zabiegu wyruszamy (zaznaczam do połowy stycznia nie wolno mi biegać ani jeździć na rowerze). Nikt nie wspomniał o motocyklu a ja przezornie za bardzo w szczegóły nie wnikałem.
Jeśli chcecie przeglądnąć parę fotek to istnieje taka możliwość po zalogowaniu. Dlaczego ? To pytania do mojego brata ... Sick'a
Jako cel obraliśmy owy obiekt. Przypomina ufo z czerwoną pięcioramienną gwiazdą

Pierwsze kroki zaniosły nas na Ukrainie. Oj działo się. Dalej Węgry - moja żona widywała je zazwyczaj przelotem. Serbia z niezliczoną ilością zakrętów. Kosowo, w którym możecie znaleźć broń wszelkiej maści (trzeba tylko chcieć). Powrót do Serbii w drodze do Bułgarii. Sentymentalnie powróciliśmy do Rylskiego Monastyru (pewnie nie raz wrócimy do tego magicznego skrawka), dalej wschodnia część Rodopów (zachodnią przerabialiśmy wcześniej), nad Morze Czarne wchłonąć odrobinę jodu i na zakończenie bułgarskie ufo z czerwoną pięcioramienną gwiazdą. Wracamy przez Rumunię, w której odwiedzamy kolejny obiekt związany z Draculą - tym razem bez głowy. Wesoły cmentarz w Sapancie i na chatę.
Efekt wyjazdu był taki, że bez przymuszenia i tak wyszukaliśmy bezdroża w każdym z wymienionych krajów. Dla mnie zawsze watro.
Był to pierwszy nasz wyjazd, na którym nie przydały się membrany czy jak kto woli przeciwdeszcze. Padało/lało tylko jedną noc w Serbii ... efekt dalszej jazdy po deszczu zobaczycie w krótkim filmiku (urywek).
Zakrętów masa. W pewnym momencie usłyszałem - "Ile jeszcze tych zakrętów? Już mi się chce od nich rz...".
Niestety nie mam za bardzo czasu aby opisywać tu wszystko więc tylko sygnalizuję.
Chętnych do zobaczenia i posłuchania dłuższej wersji zapraszam już teraz
22 II 2014 IV Edycja Nasze Wyprawy Motocyklowe.

Możecie rezerwować termin. Zimową porą łatwiej o wolną chwilę i nakręcenie się przed kolejnym sezonem.
Przewidujemy max 4 prezentacje.
Skrócona wersja opisu+zdjęcia (widoczne po zalogowaniu):
http://www.radiator-mototurystyka.pl/wp ... pic=5662.0" onclick="window.open(this.href);return false;" onclick="window.open(this.href);return false;
Na zakończenie tych krótkich wypocin sklecony na szybko filmik. To tylko zajawka. Kto był ten wie
http://www.youtube.com/watch?feature=pl ... HLXvHxV6i4" onclick="window.open(this.href);return false;" onclick="window.open(this.href);return false;" onclick="window.open(this.href);return false;
Czy w ogóle wyjedziemy ? Losy tegorocznego urlopu zależały ode mnie ponieważ długo oczekiwany zabieg na oko pokrzyżował wszystkie plany.
Raz kozie śmierć. Miętki Głazio ?
Dwa tygodnie po zabiegu wyruszamy (zaznaczam do połowy stycznia nie wolno mi biegać ani jeździć na rowerze). Nikt nie wspomniał o motocyklu a ja przezornie za bardzo w szczegóły nie wnikałem.
Jeśli chcecie przeglądnąć parę fotek to istnieje taka możliwość po zalogowaniu. Dlaczego ? To pytania do mojego brata ... Sick'a
Jako cel obraliśmy owy obiekt. Przypomina ufo z czerwoną pięcioramienną gwiazdą
Pierwsze kroki zaniosły nas na Ukrainie. Oj działo się. Dalej Węgry - moja żona widywała je zazwyczaj przelotem. Serbia z niezliczoną ilością zakrętów. Kosowo, w którym możecie znaleźć broń wszelkiej maści (trzeba tylko chcieć). Powrót do Serbii w drodze do Bułgarii. Sentymentalnie powróciliśmy do Rylskiego Monastyru (pewnie nie raz wrócimy do tego magicznego skrawka), dalej wschodnia część Rodopów (zachodnią przerabialiśmy wcześniej), nad Morze Czarne wchłonąć odrobinę jodu i na zakończenie bułgarskie ufo z czerwoną pięcioramienną gwiazdą. Wracamy przez Rumunię, w której odwiedzamy kolejny obiekt związany z Draculą - tym razem bez głowy. Wesoły cmentarz w Sapancie i na chatę.
Efekt wyjazdu był taki, że bez przymuszenia i tak wyszukaliśmy bezdroża w każdym z wymienionych krajów. Dla mnie zawsze watro.
Był to pierwszy nasz wyjazd, na którym nie przydały się membrany czy jak kto woli przeciwdeszcze. Padało/lało tylko jedną noc w Serbii ... efekt dalszej jazdy po deszczu zobaczycie w krótkim filmiku (urywek).
Zakrętów masa. W pewnym momencie usłyszałem - "Ile jeszcze tych zakrętów? Już mi się chce od nich rz...".
Niestety nie mam za bardzo czasu aby opisywać tu wszystko więc tylko sygnalizuję.
Chętnych do zobaczenia i posłuchania dłuższej wersji zapraszam już teraz
22 II 2014 IV Edycja Nasze Wyprawy Motocyklowe.

Możecie rezerwować termin. Zimową porą łatwiej o wolną chwilę i nakręcenie się przed kolejnym sezonem.
Przewidujemy max 4 prezentacje.
Skrócona wersja opisu+zdjęcia (widoczne po zalogowaniu):
http://www.radiator-mototurystyka.pl/wp ... pic=5662.0" onclick="window.open(this.href);return false;" onclick="window.open(this.href);return false;
Na zakończenie tych krótkich wypocin sklecony na szybko filmik. To tylko zajawka. Kto był ten wie
http://www.youtube.com/watch?feature=pl ... HLXvHxV6i4" onclick="window.open(this.href);return false;" onclick="window.open(this.href);return false;" onclick="window.open(this.href);return false;



















































































































