Moj szlif na kawie (2007r.)

Bondi

Moj szlif na kawie (2007r.)

Post autor: Bondi »

Wracajac sobie z kosciolka wychodzilem sobie leciutko z ostatniego zakretu na Zamlyniu jadac za samochodami przedemna i majac jakies ok. 120 na liczniku, nagle kierownica mi zwariowala latajac od lewa do prawa i z powrotem (shimy bo nie mam amorka skretu) próbowalem ją z calych sil zatrzymac zwalniajac przy tym ale gdy zobaczylem ze nie moge utrzymac toru jazdy i motór zaczyna zjezdzac w strone pobocza dalem sobie spokoj bo widzialem jak te drzewa zaczynaja latac po bokach zabralem noge z lewej strony motórka i polozylem go chcialem przy tym jakos polozyc sie czy siasc na jego prawy bok by na lewym sie sunął ale jakas sila mnie sciagnela i obrocilem sie kilka razy na asfalcie po czym zlapalem sie motorka i widzialem juz tylko jak sune sie po asfalcie, a z boku moj motórek (tak mi go szkoda). Zadziwiajace w tym wszystkim jest to ze tak szybko sie to wszystko dzialo, a mysli mi rownie szybko przez glowe przelatywaly, a jak juz sie sunalem po asfalcie to taka mysl mi przeszla po glowie e tylko tyle.... jest juz dobrze, i jak sie zatrzymalem to chyba z szoku zaczelem stawiac motorek i patrzec co mu sie stalo nie patrzac na to ze mam zdarta dupe i pare innych rzeczy, ludzie mowili ze zaraz zemdleje i chcieli wzywac pogotowie ale powiedzialem ze nic mi nie jest i pojechalem do domu. Teraz to dopiero zaczyna to wszystko bolec. Poogladajcie sobie zdjecia tylko troche slabe bo komórka robione.


http://bondi.fotosik.pl/albumy/204934.html
wally

Post autor: wally »

kurna bondi przed chwilka tamtedy jechalem i droga nie jest w najlepszym stanie. Dobrze ze nic Ci sie nie stalo, a najwazniejsze ze masz trzezwy umysl i prawidlowe nawyki. Niektorzy panicznie bojac sie szlifu robia glupie rzeczy.... Co nas nie zabija to nas wzmacnia
Awatar użytkownika
sebus00
Zwykły forumowicz
Posty: 1004
Rejestracja: czwartek, 22 marca 2007, 19:19
Motocykl: Honda VTR 1000 FireStorm
Lokalizacja: Lublin

Post autor: sebus00 »

Wow Bondi no nie najlepiej wyglada ten moto malo co brakowalo a przetarlbys dekiel silnika na maksa i olej by poszedl, grunt ze dobrze ze jestes "prawie"caly takie male siniaki sie zagoja, ale doswiadczenie slifu zostanie. POza tym dziwna sprawa ze wpadl ci w Shimy, chyba lozysko ci polecialo w glowce ramy. sprawdz to przed kolejna jazda . Pozdrawiam :)
Deletet

Post autor: Deletet »

Współczucie Bondi. Ale jak czytam o takich sytuacjach to zastanawiam się czy lato jest dobre dla motocyklisty. Wczesną wiosną i jesienią wrzucamy na siebie kupę ciuchów skóry, cordury....

A ja sam dziś latałem w krótkim rękawku bo za gorąco było na katanę.
Nie dobre to.
Speedarek
Zwykły forumowicz
Posty: 952
Rejestracja: czwartek, 5 kwietnia 2007, 10:12
Lokalizacja: Zamość

Post autor: Speedarek »

Nie dobre to ale niestety róznie bywa trzym sie Boni

Cos o wypadkach wiem takze rozumiem
Nie ważne co masz pod dupą , ważne co masz nad nią .......
Zgrywus
Zwykły forumowicz
Posty: 804
Rejestracja: niedziela, 18 lutego 2007, 09:38
Motocykl: GL 1200, M-72 ruska rzeźba w niemieckim betonie
Lokalizacja: 50º27’13” 23º25’11”

:)

Post autor: Zgrywus »

...coz moge powiedzieć, humm... gratuluje w całej tej sytuacji trzeźwościu umysłu itp. moto jakoś naprawisz, kup sobie maść "Tribiotic" za***sta na takie przetarcia.

Życzę szybkiego powrotu do zdrowia !!
marynarz

Post autor: marynarz »

Bondi, chwała Bogu, że Bogu dzięki, bo jakby nie daj Boże, to niech Bóg broni! Zdrówka, strupy się zagoją, a z motórem też jakoś bedzie
Awatar użytkownika
sebus00
Zwykły forumowicz
Posty: 1004
Rejestracja: czwartek, 22 marca 2007, 19:19
Motocykl: Honda VTR 1000 FireStorm
Lokalizacja: Lublin

Post autor: sebus00 »

No właśnie i do tego Bondi podarł gajerek. Co jak co jest gorąco tak jak pisze rmoteka, i cieżko wskoczyć w nasze ciuchy, a jazda w krótkim rekawku jest ryzykowna bo nie znamy dnia ani godziny jak moze się nagle pojawić żwir na zakręcie czy bóg wie co jeszcze. Kiedyś moj kumpel kupil sobie dosyc ciekawy strój na lato, praktycznie same ochraniacze i siatka przewiewna, tylko jak by doszlo do kontaktu z asfaltem ciekawe czy by to wytrzymalo, czy nagle protektor z łokcia nie przesunął się na szyję ...
Awatar użytkownika
Pysior69
Zwykły forumowicz
Posty: 127
Rejestracja: wtorek, 5 czerwca 2007, 13:34
Lokalizacja: Zamość
Kontakt:

Post autor: Pysior69 »

Witaj Bondi!!
Bóg Cię ma pod swoimi skrzydlami-pisane Ci życ i to byś dalej mogł cieszyc sie śmiganiem,ale prawde mówiąc gdyby nie trzeźwośc Twego umyslu to moglobyc różnie!!Lecz rany ,i doprowadż do urzytku swoją kawkę!!Pozdrawiam Cie trzymaj sie zdrowo !!Pysior.
...... i tylko jedno może unicestwic marzenie-
strach przed porażką!!!!
tocho_r

Post autor: tocho_r »

Witaj w klubie Bondi ;d

u mnie tylko rekawice i nowiuśki dresik ;d
zappek

Post autor: zappek »

nono, coż powiedzieć
nieraz widze jeżdzącego po zamościu twardziela ubranego w gołotex, i za każdym razem skręca mnie gdy pomyśle o ewentualnym jego kontakcie z matką ziemią. chłopak jest twardy i może gra w którymś odcinku JonegoAssa. Zaleta tago ubranka to to że materiał sam sie naprawia i chyba tyle.
fakt faktem bez skury na plecach to bajkiem nigdzie sie nie ruszam
i tego trzeba sie trzymać
pozdrawaim
i wracaj do zdrowia bondi
:)
Awatar użytkownika
Stirlitz
Zwykły forumowicz
Posty: 469
Rejestracja: poniedziałek, 23 kwietnia 2007, 20:42
Lokalizacja: Kraina Jezior

Post autor: Stirlitz »

chwała Bogu, że Bogu dzięki, bo jakby nie daj Boże, to niech Bóg broni!

Marynarz...ale się uśmiałem z tego tekstu, normalnie jedwabisty jest :D
[img]http://img264.imageshack.us/img264/3462/ptaki9wudw3tb4.gif[/img]
Motocyklem jeździć nie umiem, ale lubię.
Bondi

Post autor: Bondi »

dzieki chlopaki za te wszystkie cieple slowa moja pupsko juz sie widac goi i jesli rana na jutro bedzie sucha oraz jesli cos poprzerabiam choc troche na tego streeta to kto wie moze pojade z wami na Zawade.
A jesli chodzi o to w co bylem ubrany jak mialem wypadeczek to na wierzchu byla to skora ktora uratowala moje plecki choc i tak mam zdarte jak widzieliscie na ramieniu po uderzeniu ale to drobnostka, a na nogach nagorzej to mialem spodnie od gajerka gdybym wziął skorzane to pewnie skonczylo by sie na siniakach a nie na przetarciu poślada. pozdrawiam wszystkich a na dole macie filmik z wypadkami bedzie tam 3x pokazane shimmy w pierwszej cwiartce 2x i gdzies pod koniec filmika.
to na torze to tak jak mi tyle ze ja sie sunalem z motorem a nie polecialem gdzies jak gosciu.

http://www.youtube.com/watch?v=mrVyZdvo2cQ&eurl=
Ostatnio zmieniony sobota, 9 czerwca 2007, 21:34 przez Bondi, łącznie zmieniany 3 razy.
Piter
Zwykły forumowicz
Posty: 497
Rejestracja: piątek, 16 marca 2007, 20:36
Motocykl: Yamaha TDM 850
Lokalizacja: Tomaszów Lub
Kontakt:

Post autor: Piter »

Moje współczucia Bondi doskonale wiem jak to boli kiedy zatrujesz się asfaltem. Szkoda tylko że nie mam więcej kierunków. Ale trochę kleju i plastiku i coś sie wymyśli. Byle Ty byś sie szybko wykurował
Bondi

Post autor: Bondi »

Jeszce raz dzieks wszystkim za cieple slowa, czlowiek nie czuje sie juz taki sam w tym wszystkim, bo ludzie po wsi to juz gadaja ze hoho.
ODPOWIEDZ

Wróć do „WYPADKI.”