Jakie tarcze, jakie klocki?

Serwis, naprawa, tunning, customizing.
ORI

Jakie tarcze, jakie klocki?

Post autor: ORI »

Witam.
Przyszedł ten czas kiedy trzeba zainwestować i kupic klocki a i pewnie tarcze. Pewnie większoć z Was przyzna, że intruder przyspiesz dobrze :D , ale z hamowaniem jest "troszke" gorzej. Przypuszaczam, że tak jak i w samochodach można założyć lepsze jak i gorsze klocki i tarcze. Macie jakis doswiadczenia związane z tym tematem?
Z góry dzięki. Paweł
wally

Post autor: wally »

w tym temacie mam doswiadczenia jedynie samochodowe ale jakze swiezutkie, nie polecam podrobek tj. tanszych odpowiednikow. ilosc kilometrow przejechana na lepszych jakosciowo klockach i tarczach w porownaniu do roznicy cenowej wypada zdecydowanie na kozysc orginalow.
Zgrywus
Zwykły forumowicz
Posty: 804
Rejestracja: niedziela, 18 lutego 2007, 09:38
Motocykl: GL 1200, M-72 ruska rzeźba w niemieckim betonie
Lokalizacja: 50º27’13” 23º25’11”

:)

Post autor: Zgrywus »

Tarcz Hamulcowa w intruzie to spory wydatek, proponuję średniej ścieralności /nie pamiętam firmy/ klocki co znacznie opóźni wymianę wyżej wymienionej tarczy, skuteczność co nieco poprawia też wymiana przewodu hamulcowego standartowego na przewód w metalowym oplocie, koszt nie duży ale warto, jeśli się dysponuje pewną gotówka /koło 1,2 tys zł/ można pokusić się o wymianę standartowych zacisków - na tzw. 4 zaciskowe

pozdrawiam : Zgrywus
Marek

Post autor: Marek »

Nie ma dobrego i taniego sposobu na znaczące zwiększenie skuteczności hamulców w Intruzie. Możesz kupić klocki o zwiększonym tarciu (np. Ferodo i EBC mają takie oprócz standardowych), ale będą szybciej zjadać tarcze, a poprawa nie będzie radykalna.

Najlepiej po prostu dostosować styl jazdy do możliwości VSa. Tu więcej, niż w np. nakedach czy sportach hamuje się tyłem (tak, w intruzie tył jest też słaby). Sam na heble nie narzekam - po prostu wcześniej hamuję. :)
Marek

Post autor: Marek »

Widziałem oryginalne tarcze do VS800 za około 800 zł. Ale na allegro ogłaszają sie ludzie wycinający tarcze na zamówienie w różnych "modnych" wzorach. Ceny 200-400 zł. Kiedyś spróbuję - tak z ciekawości.
Zgrywus
Zwykły forumowicz
Posty: 804
Rejestracja: niedziela, 18 lutego 2007, 09:38
Motocykl: GL 1200, M-72 ruska rzeźba w niemieckim betonie
Lokalizacja: 50º27’13” 23º25’11”

:)

Post autor: Zgrywus »

no zdecydowanie zgadzma sie z Markiem acz warto sprawdzić zwlaszcza w "wiekowych" intruzach podczas naciskania przegniego hamulca co sie dzieje ze standartowym gumowym przewodem - jesli gdzie kolwiek "puchnie" radzę szybko wymienic na przwod hamulcowy w oplocie stalowym koszt ok 100 zł/ - mam cos takiego i jestem bardzo zadowolony :)
Deletet

Post autor: Deletet »

No a ja nie polecam "wycinanych" tarcz. Bo materiał może być kiepski. Hamulce się grzeją i natychmiast chłodzą (np podczas deszczu, wjazd w kałużę, pęd powietrza) słaby materiał (źle obrobiony cieplnie) może pękać, a nawet na skutek różnic rozszerzalności puchnąć czy wykrzywiać się.
Widziałem kiedyś jak się zachował samochód z pękniętą tarczą przy prędkości 100 km/h na własne oczy. Nie chciał bym tego zobaczyć będąc w środku, a będąc na motocyklu ...


Co do zmiany zacisków na 4 tłoczkowe to niezły pomysł Zgrywus, ale należy wcześniej sprawdzić czy pompka hamulcowa wydoli bo jak słabo będzie pchać płyn w tłoczki to choćbyś i stu tłoczkowe założył to i tak będzie porażka. W razie co można pompkę też wymienić, koszt raczej nie duży.
Zgrywus
Zwykły forumowicz
Posty: 804
Rejestracja: niedziela, 18 lutego 2007, 09:38
Motocykl: GL 1200, M-72 ruska rzeźba w niemieckim betonie
Lokalizacja: 50º27’13” 23º25’11”

:)

Post autor: Zgrywus »

Robert : osobiście chyba na zlocie w Sandomierzu gadałem z gosciem, który zastosowal taki patent, z tego co pamietam chyba miał fabryczną pompę, tarcza tez standart z intruza - zachwalał skutecznośc tego wynalazku
Deletet

Post autor: Deletet »

No to jak wydatek pompy jest wystarczający to nie ma co się modlić tylko jazda wymianka.

Ja swego czasu myślałem o montażu 2 tarcz. Ale moto jest przejściowe więc nie będę przesadzał z inwestycjami bo i tak się nie zwrócą.
ORI

Post autor: ORI »

Na stronce Larssona zanlazłem klocki firmy EBC cenna nie jest dużo wieksza od standatrowych. Napisali jednak, że nadają sie do wszystkick rodzajów tarcz, ale zalecane sa żeliwne, czyli mam rozumieć że te zwykłe zciachaja szybko.
Przemyśle to, ale najprawdopodobniej pierwsze po klockach pójdą do wymiany przewody na stalowe, jak mówi Zgrywus. Pojeździmy zobaczymy I później bede kombinował.

Tez myslałem o dwóch tarczach ( o czym nie myslałem, zeby zmienic :D ) Widziałem kilka takich motocyklów. Ale na to trzeba się worek bez dna, wiosna tuz, tuż...a bendzinku drache
Deletet

Post autor: Deletet »

Żeliwo jest bardziej odporne na ścieranie ale kruche. Jeżeli zalecają żeliwne to pewnie klocki mają większy współczynnik tarcia niż standard. A jeżeli już masz zużyte tarcze to po założeniu takich klocków po paru set kilometrach mogą ci zostać żyletki.

Standardowe tarcze są hartowane powierzchniowo (od modelu i firmy zależy do jakiej głębokości). Od strony użytkowej to wygląd jak ciasto mojej matki na zewnątrz twarde jak skała a w środku zakalec (elastyczne i spręzyste). Chodzi o to żeby nie ścierały się za szybko ale miały odpowiednią udarność (odporność na drgania, uderzenia itp)
ORI

Post autor: ORI »

Masz racje nie ma co się szarpać.
Żałuje, że zrobie to treraz (wymiana klocków i przewodów) bo trudniej bedzie zauwazyć różnice, o ile takowa bedzie :D w procesie spowalniania "Rumcajsa" niz jakbym zrobił to w sezonie.

P.S. Kup sobie Jeep'a tam zawsze cos jest do roboty - amerykański cud techniki :D
Marek

Post autor: Marek »

Zerknijcie tu:

http://www.moto-akcesoria.pl/product_in ... ts_id=8646

Jest to ewidentna pomyłka. Uciekło im jedno zero. Ciekawy jestem co by się stało jakbym kupił taką... :twisted:

Pewnie zadzwoniliby do mnie z informacją, że pomyłka, przepraszają i czy mogę zapłacić dziesięć razy więcej. :?
wally

Post autor: wally »

kliknalem do niech na gg, i zaraz poprawili cene :P
Marek

Post autor: Marek »

Good work, boy, :P
ODPOWIEDZ

Wróć do „Warsztat”