Bieszczady poza asfaltem
: wtorek, 31 sierpnia 2021, 20:30
Założenie - niezależnie od pogody dotrzeć tam, gdzie motocyklem się nie da, a pieszo też jest w starszym wieku za trudno.
Baza wypadowa w Lipiu k/Czarnej. Gospodarze Państwo Alicja i Waldek Cierpiszowie, Lipie 48A, tel: 509-076-745.
Można nauczyć się jazdy konno/zażyć przejażdżek konnych po okolicy, wysłuchać bardzo ciekawych opowieści Pana Waldka np. o płk. Doskoczyńskim, o spotkaniach z niedźwiedziami i wilkami, itp.
Poruszamy się trasami na zasadzie "im gorzej tym lepiej"
Stołujemy się również w dość egzotycznych miejscach, starając się poznać kuchnię regionalną, np. pieczeń z jelenia, czulenc, cudaki bieszczadzkie, itp.:
W czasie podróży po bezdrożach odwiedzamy jaskinię w okolicach wsi Rosolin - dojazd w pobliże jaskini bardzo emocjonujący:
Dojście również niełatwe ze względu na stromiznę, zwłaszcza w czasie deszczu:
Ale było warto:
Po drodze podziwiamy nie tylko piękne pejzaże, ale też np. rośliny:
Odwiedzamy również skansen w Sanoku:
Odwiedzane po drodze poznane wcześniej miejscowości, np. tzw. worek bieszczadzki, Polana, Rajskie, Terka, Cisna, Trójca, i inne odkrywamy niejako na nowo docierając do nich mniej znanymi drogami, a raczej bezdrożami.
Niestety trzeba uważać na wszechobecne znaki zakazu wjazdu/ruchu, albo po prostu zaryzykować mandat od Straży Leśnej - dla miejscowych 20 zł, dla przyjezdnych raczej bliżej 500 zł.
Słowem mając do dyspozycji auto terenowe można, niezależnie od pogody, również ciekawie spędzić czas w na pozór poznanych Bieszczadach.
Baza wypadowa w Lipiu k/Czarnej. Gospodarze Państwo Alicja i Waldek Cierpiszowie, Lipie 48A, tel: 509-076-745.
Można nauczyć się jazdy konno/zażyć przejażdżek konnych po okolicy, wysłuchać bardzo ciekawych opowieści Pana Waldka np. o płk. Doskoczyńskim, o spotkaniach z niedźwiedziami i wilkami, itp.
Poruszamy się trasami na zasadzie "im gorzej tym lepiej"
Stołujemy się również w dość egzotycznych miejscach, starając się poznać kuchnię regionalną, np. pieczeń z jelenia, czulenc, cudaki bieszczadzkie, itp.:
W czasie podróży po bezdrożach odwiedzamy jaskinię w okolicach wsi Rosolin - dojazd w pobliże jaskini bardzo emocjonujący:
Dojście również niełatwe ze względu na stromiznę, zwłaszcza w czasie deszczu:
Ale było warto:
Po drodze podziwiamy nie tylko piękne pejzaże, ale też np. rośliny:
Odwiedzamy również skansen w Sanoku:
Odwiedzane po drodze poznane wcześniej miejscowości, np. tzw. worek bieszczadzki, Polana, Rajskie, Terka, Cisna, Trójca, i inne odkrywamy niejako na nowo docierając do nich mniej znanymi drogami, a raczej bezdrożami.
Niestety trzeba uważać na wszechobecne znaki zakazu wjazdu/ruchu, albo po prostu zaryzykować mandat od Straży Leśnej - dla miejscowych 20 zł, dla przyjezdnych raczej bliżej 500 zł.
Słowem mając do dyspozycji auto terenowe można, niezależnie od pogody, również ciekawie spędzić czas w na pozór poznanych Bieszczadach.