Motocyklem do Grecji 2022r.
: niedziela, 7 sierpnia 2022, 19:31
Wyprawa motocyklem kierunek południowe Bałkany.
Trzy motocykle wraz z plecaczkami Dariusz Norek, Rafał Mycha i Piotr, wyjechaliśmy 16 czerwca w tym terminie jest łatwiej o nocleg, luźniej na obleganych trasach, czy ważnych punktach turystyczno- widokowych.
W 17 dni odwiedziliśmy Słowację, Węgry, Serbię, Kosowo, Macedonię, Albanię i Grecję.
Grecja była punktem dominującym wraz z wyspą Zakyntos.
W Grecji zwiedziliśmy zachwycające meteory (górskie masywy skalne) w miejscowości Kalambaka, na kilku meteorach umiejscowione są klasztory Mnichów, jeden mieliśmy okazję zwiedzić. Panie by mogły tam wejść musiały założyć specjalne dodatkowe okrycie na biodra i nogi.
Będąc w Grecji koniecznie należy zaliczyć Ateny i przynajmniej Akropol jedno z najważniejszych miast w historii ludzkości.
Marzenie by stanąć na wzgórzu Akropolu w dodatku motocyklami, wznieść dłonie do góry i wykrzyczeć jak Zeus o zaliczeniu wyprawy stało się faktem.
Kolejnym etapem wyprawy była cudowna grecka wyspa Zakyntos, na którą dotarliśmy promem.
Wyspa na której można spędzić niezapomniane wakacje, piękne plaże, widoki błękitnych skalnych jaskiń, wyspa żółwi, czy też wyspa ślubów, oraz Nowaja porzucony wrak statku.
Z Grecji udaliśmy się do znanej nam już Albanii, kraju przyjaznego i ze stosunkowo umiarkowanymi cenami hoteli i restauracji.
W Albani zatrzymaliśmy się na 4 dni na plażowanie w popularnych kurortach takich jak Ksamil i Saranda upajając się owocami morza i schłodzonymi napojami.
Powrót z Alby drogą SH20 przez pasmo górskieVermosh, Montenegro, Nowy Sad Serbia, Wegry, Barwinek.
W sumie zaliczone 5220 km w 17 dni bezawaryjnie, z jednym dniem w którym padał burzliwy deszcz przez 30 minut.
Trzy motocykle wraz z plecaczkami Dariusz Norek, Rafał Mycha i Piotr, wyjechaliśmy 16 czerwca w tym terminie jest łatwiej o nocleg, luźniej na obleganych trasach, czy ważnych punktach turystyczno- widokowych.
W 17 dni odwiedziliśmy Słowację, Węgry, Serbię, Kosowo, Macedonię, Albanię i Grecję.
Grecja była punktem dominującym wraz z wyspą Zakyntos.
W Grecji zwiedziliśmy zachwycające meteory (górskie masywy skalne) w miejscowości Kalambaka, na kilku meteorach umiejscowione są klasztory Mnichów, jeden mieliśmy okazję zwiedzić. Panie by mogły tam wejść musiały założyć specjalne dodatkowe okrycie na biodra i nogi.
Będąc w Grecji koniecznie należy zaliczyć Ateny i przynajmniej Akropol jedno z najważniejszych miast w historii ludzkości.
Marzenie by stanąć na wzgórzu Akropolu w dodatku motocyklami, wznieść dłonie do góry i wykrzyczeć jak Zeus o zaliczeniu wyprawy stało się faktem.
Kolejnym etapem wyprawy była cudowna grecka wyspa Zakyntos, na którą dotarliśmy promem.
Wyspa na której można spędzić niezapomniane wakacje, piękne plaże, widoki błękitnych skalnych jaskiń, wyspa żółwi, czy też wyspa ślubów, oraz Nowaja porzucony wrak statku.
Z Grecji udaliśmy się do znanej nam już Albanii, kraju przyjaznego i ze stosunkowo umiarkowanymi cenami hoteli i restauracji.
W Albani zatrzymaliśmy się na 4 dni na plażowanie w popularnych kurortach takich jak Ksamil i Saranda upajając się owocami morza i schłodzonymi napojami.
Powrót z Alby drogą SH20 przez pasmo górskieVermosh, Montenegro, Nowy Sad Serbia, Wegry, Barwinek.
W sumie zaliczone 5220 km w 17 dni bezawaryjnie, z jednym dniem w którym padał burzliwy deszcz przez 30 minut.