Strona 2 z 2
Re: Bośnia, Czarnogóra, Albania- lipiec 2011
: niedziela, 26 czerwca 2011, 12:45
autor: Głazio
Czarnogóra - piękny kraj. Polecam zjechać wzdłuż i wszerz. Kaniony polecam 2 rzeki Piva i Tara (nie jest 2 na świecie. Jest to najgłębszy w Europie i jeden z najgłębszych na świecie (m.in. po po kanionach Cotahuasi i Colca w Peru oraz Wielkim Kanionie Kolorado w USA). Długość przełomu to 78 km, a głębokość do 1300 m. W bezpośredniej bliskości rzeki znajdują się dwa parki narodowe Park Narodowy Tara i Park Narodowy Durmitor. Na rzece Tarze często organizuje się spływy tratwami (raftingi) też fajna sprawa - jednak ze względu na limit czasowy nie skorzystaliśmy z tej nie taniej przyjemności).
Parę fotek z Czarnogóry opis trasy i inne również z Albanii:
http://www.radiator-mototurystyka.pl/wy ... 09?start=2" onclick="window.open(this.href);return false;
Miłej lektury - może się przydać

Re: Bośnia, Czarnogóra, Albania- lipiec 2011
: niedziela, 26 czerwca 2011, 16:58
autor: Fihu
Wietrze; 3 lipca wracasz? mówisz masz
Ja z tatą wyjeżdżamy z Krasnegostawu 5 lipca o godz. 16,00. Ogólny cel - Czarnogóra. Na pewno zobaczymy kaniony rzek Piva i Tara, Durmitor i inne pięknie widokowo drogi i miejsca (Lovcen!?). W jedną strone planujemy jechać przez serbie (Sabac, Valjevo, Uźice) i odbić w lewo na Bośnie żeby przekroczyć granicę Czarnogórską na południe od Srbinje (Hum). Droga cudo - wąsko, strono, asfalt, mały ruch. Dodatkowo po wjeździe przepiękna i przeogromna zapora n rzece Piva. Wracać planujemy przez Bośnię - tak dla odmiany. Chcemy wrócić. Po Czarnogórze kolejność tras i miejsc jest jeszcze do ustalenia - nic na sztywno nie wytyczamy. Motocykle; Honda vt 750 Shadow 1986r i Honda cb 450 sc Nighthawk 1986r. W domu najpóźniej 17 lipca - miejmy nadzieje z naszymi motocyklami.
Planujemy fotorelcję a także trche filmu.
Głaziu - kojarzysz może drogę początkowo wykutą w skale w Czarnogórze w okolicach Pluźine ? Nie pamiętam dokładnie gdzie to było, więc co do miejscowości mogę się mylić. Pamiętam że wjazd na tą drogę był w takim tunelu (skrzyżowanie, odbicie z tunelu w prawo -jak akurat jechaliśmy- droga w skale prowadziła do góry). Później kiedyś, po pewnym czasie i wyjeździe na przełęcz, był miejscami szuter ... . jak tam teraz jest?
Re: Bośnia, Czarnogóra, Albania- lipiec 2011
: niedziela, 26 czerwca 2011, 21:38
autor: Soft
Fihu pisze:Motocykle; Honda vt 750 Shadow 1986r i Honda cb 450 sc Nighthawk 1986r.

Re: Bośnia, Czarnogóra, Albania- lipiec 2011
: niedziela, 26 czerwca 2011, 21:47
autor: Grzelas
Fihu pisze:Wietrze; 3 lipca wracasz? mówisz masz
Ja z tatą wyjeżdżamy z Krasnegostawu 5 lipca o godz. 16,00. Ogólny cel - Czarnogóra. Na pewno zobaczymy kaniony rzek Piva i Tara, Durmitor i inne pięknie widokowo drogi i miejsca (Lovcen!?). W jedną strone planujemy jechać przez serbie (Sabac, Valjevo, Uźice) i odbić w lewo na Bośnie żeby przekroczyć granicę Czarnogórską na południe od Srbinje (Hum). Droga cudo - wąsko, strono, asfalt, mały ruch. Dodatkowo po wjeździe przepiękna i przeogromna zapora n rzece Piva. Wracać planujemy przez Bośnię - tak dla odmiany. Chcemy wrócić. Po Czarnogórze kolejność tras i miejsc jest jeszcze do ustalenia - nic na sztywno nie wytyczamy. Motocykle; Honda vt 750 Shadow 1986r i Honda cb 450 sc Nighthawk 1986r. W domu najpóźniej 17 lipca - miejmy nadzieje z naszymi motocyklami.
Planujemy fotorelcję a także trche filmu.
Głaziu - kojarzysz może drogę początkowo wykutą w skale w Czarnogórze w okolicach Pluźine ? Nie pamiętam dokładnie gdzie to było, więc co do miejscowości mogę się mylić. Pamiętam że wjazd na tą drogę był w takim tunelu (skrzyżowanie, odbicie z tunelu w prawo -jak akurat jechaliśmy- droga w skale prowadziła do góry). Później kiedyś, po pewnym czasie i wyjeździe na przełęcz, był miejscami szuter ... . jak tam teraz jest?
Może ja odpowiem:
Ta droga w górę od Pluźine za mostem nad Pivą to droga którą zjeżdżałem z Durmitoru - piękny nowy asfalt. Jest tam jednak sporo możliwości różnych tras więc może są i gorsze odcinki.
Droga od granicy (drewniany most) do hum i dalej w strone Sarajeva jest kiepska i bardzo wyboista. Im bliżej Sarajeva tym lepiej ale tuż przy granicy to jest dramat. Jechałem w nocy ale pamiętam że była bardzo pofalowana. Chyba najgorszy odcinek jakim jechałem w Bośni. Ostrożność doradzam.
Re: Bośnia, Czarnogóra, Albania- lipiec 2011
: niedziela, 26 czerwca 2011, 22:29
autor: Głazio
Drogi w Czarnogórze są dobre. Wzdłuż kanionu Pivy trzeba uważać na leżące kamienne spady. Zapora na Pivie faktycznie pokaźna. W tym tunelu ja zjeżdżałem w dół. Szutru nie pamiętam. Za to jechałem szutrem wzdłuż Tary za ekipą na rafting - w deszczu i szutrze z gliną. Na drogi nie ma co narzekać. My celowo wybraliśmy trudna trasę (Durmitor) - ciekawsze widoki - mniejszy ruch i wiele innych zalet - uwaga na niedźwiedzie (chyba, że nocujecie w hotelach)

Re: Bośnia, Czarnogóra, Albania- lipiec 2011
: środa, 29 czerwca 2011, 13:13
autor: Fihu
Soft pisze:Fihu pisze:Motocykle; Honda vt 750 Shadow 1986r i Honda cb 450 sc Nighthawk 1986r.

??
Hoteli nie planujemy
kiedy ostatnio tam byłeś?
Re: Bośnia, Czarnogóra, Albania- lipiec 2011
: środa, 29 czerwca 2011, 22:11
autor: Głazio
Ostatnio w 2009 r.
Z całych Bałkanów - Czarnogóra zrobiła na mnie największe wrażenie ale tylko w pewnej części

Re: Bośnia, Czarnogóra, Albania- lipiec 2011
: czwartek, 30 czerwca 2011, 17:27
autor: Fihu
hmm to tak jak ja
mam prośbę jeśli można do tych co jutro wyjeżdżają - proponuję wymianę numerów telefonów (na PW). Przez większość czasu będziemy w jednym (małym) kraju, a bywa różnie ... .
Re: Bośnia, Czarnogóra, Albania- lipiec 2011
: poniedziałek, 11 lipca 2011, 00:04
autor: Soft
I powróciliśmy ..... szczęsliwie przywożąc do Zamościa piękną słoneczną pogodę, która nam towarzyszyła od pierwszego do ostatniego dnia.
Zaliczone kraje: Słowacja, Węgry, Bośnia i Hercegowina, Chorwacja, Czarnogóra, Albania, Serbia, Rumunia.
Było zajefajnie.
Re: Bośnia, Czarnogóra, Albania- lipiec 2011
: czwartek, 14 lipca 2011, 22:27
autor: konradoni
Ja jestem ustaysfakcjonowany w 100%
Jakiś link ze zdjęciami- jak wrócę z Irlandii.
Re: Bośnia, Czarnogóra, Albania- lipiec 2011
: poniedziałek, 18 lipca 2011, 10:56
autor: Fihu
My również wróciliśmy 15 lipca ok godz 20 (tak, to wtedy była ta burza, i pioruny, i grad, i deszcz, i wiatr

) zrobiliśmy 3600km, awarie były, nie powiem z czyim motocykle bo się tata obrazi

. Tak czy inaczej było super - deszcz mieliśmy tylko w polsce. z czasem dodam film i zdęcia
