Strona 3 z 6

: wtorek, 13 listopada 2007, 15:09
autor: Deleted 2
:twisted: MC wspomnij moją wywrotke z sarenką na polnej drodze moją starą MZ 251 straciłem jednego siekacza i nos połamałem a tyłek do dziś dnia boli!

: wtorek, 13 listopada 2007, 20:08
autor: Piter
1. Kot przed biedronką w Tomaszowie (jazda z V=30km/h i trach z za krzaka wychodzi czarny kot i gapi sie w drugą stronę :P ) nie dało się ominąć tylko mi moto podskoczył na twardym łbie :P

2. Pies wzrostem sięgający mojego uda jechałem dość spokojnie ze względu na jakość nawierzchni bo jakieś 90km/h widzę Azora na poboczu po prawej no to ja na lewo i jak gdyby nic jadę z równą V. Bydle jak mnie zobaczyło postanowiło zwiać w moim kierunku :shock: no cóż mocny chwyt kierownicy nogi mocno na stopki i jakoś poszło nawet mnie mocno nie majtnęło ale musiałem zaczerpnąć powietrza na postoju :P

3. Koza jeszcze na MZ 251 całe szczęście że nie było to uderzenie bo bym nie przeżył chyba ledwo wyhamowałem centralnie przed kozą a ta stoi i sie na mnie gapi z odległości 5cm przed moto :P

To takie z ciekawszych przeżyć

zatem moja skala głupich zwierząt to:
1 kot
2 pies
3 koza

: wtorek, 13 listopada 2007, 21:37
autor: Żaba
W przeszłości miałem bliski kontakt z kurą.
Jechałem sobie spokojnie Junakiem, poboczem szła sobie kura i nagle fruu na drugą strone no i przyjąłem ją na klate. Na szczęście kurze jak i mi nic się nie stało :wink:
Zwierzęta nie mogą wędrować bezpańsko, obowiązkiem właściciela jest ich pilnowanie. W przypadku kontaktu ze zwierzęciem gospodarskim, należy się odszkodowanie z OC gospodarstwa. Każdy rolnik ma obowiązek takie ubezpieczenie opłacać.

Co do dyskusji na temat prawdziwego motocyklisty można ją porównać do definicji prawdziwego mężczyzny... trudno ją określić w dzisiejszych czasach...

: środa, 14 listopada 2007, 14:43
autor: ksenon
a przejechał ktoś kiedyś żmije, bo ja tak

to było ciekawe

moja lista:



1 zając
2 kura
3 krowa
4 padalce i inne podobne

: czwartek, 15 listopada 2007, 13:23
autor: ZEN
krowa :shock:

: czwartek, 15 listopada 2007, 13:54
autor: Zgrywus
po ostatniej jeździe wg mojej klasyfikacji :

- pijane taktory ;)
- nisko latające cysterny ;)

: sobota, 17 listopada 2007, 12:11
autor: Bondi
Przepraszam nie doczytalem postu Marka cytuje:

"Co do zdarzenia z udziałem psa - Bondi, jak widzę, wcale nie chełpi się tym, że jechał paczkadawdzieścia w strefie 60, na pewno wie, że wyższa od przepisowej prędkość miała wpływ na jego przebieg, nie oczekuje pochwał i przyjmie krytykę kolegów ze zrozumieniem - prawda? "

Zgadzam sie z tym w zupelnosci wogole nie powinienem byl pisac o swej predkosci chodzilo mi o psa bo i przy 60 mogloby mi sie to przydarzyc,
tyle ze nie musialbym moze robic uniku a moglbym wychamowac choc kto wie.

A ze zwierzatek ktore kropnalem na moto to kiedys jadac powoli WSKą biegl obok mnie kot ktory nagle przyspieszyl i skrecil mi pod kola, pozatym to pewnie pare tysiaczkow muszek i innego tego typu żyjątek.

Ciekaw jestem Ksenon jak wygladlo to bliskie spotkanie z krowa?

: sobota, 17 listopada 2007, 16:21
autor: Marek
Myślę, że to dobrze, Bondi, że napisałeś o prędkości. Każdy przełoży zdarzenie z psem na własne doświadczenie i sam wyciągnie wnioski. Z mojego doświadczenia wynika, że prędkość ma istotne znaczenie w takich przypadkach, ale pewnie są tacy, którzy to zbagatelizują.

Wiem, że to nic miłego być krytykowanym, ale przyznasz, że jest w tej dyskusji pewne dobro - uświadamianie (wszystkim) że nasze bezpieczeństwo zależy także od czynników, których pojawienia się nie jesteśmy w stanie przewidzieć, ani - tym bardziej - kontrolować.

Ale prędkość możemy.

Wczoraj trafiły do mnie foty z wypadków motocyklistów. Nie zamieszczę tu ich, ani też nie dam linka, bo są tak wstrząsające, że ręka mi drżała przed wyświetleniem każdego kolejnego. A widziałem m.in.:

- motocyklistę, który uderzył w tył ciężarówki tak mocno, że jego głowa przebiła burtę i zawisł nad ziemą
- motocyklistę, który uderzył o barierkę a jego ciało zostało przecięte w pasie
- motocyklistę, który wpadł do wnętrza samochodu z którym się zderzył i pędem swojego ciała zabił jego kierowcę
- motocyklistę, który został przejechany przez ciężarówkę, a jego głowa była jedynym niezmiażdżonym organem
- nogę bez reszty ciała

Nie wiem czy w tych wypadkach zawinili motocykliści, czy puszkarze, ale wiem, że kiedy jadę wolniej (celowo nie piszę "przepisowo") - łatwiej przychodzi mi unikanie trudnych sytuacji na drodze, także zawinionych przez innych (człowieka czy zwierzę).

Bo akurat z punktu widzenia motocyklisty nie ma znaczenia z czyjej winy doszło do wypadku. Ważne jest czyja to noga leży 10 m od reszty ciała.

: sobota, 17 listopada 2007, 18:47
autor: ksenon
ZEN pisze:krowa :shock:
przeważnie czarno-biała z dużymi rogami , robiąca mmmmuuuuuuuuu,pffffpfffffffpfpfmuuuuuuuu

: sobota, 17 listopada 2007, 19:09
autor: KAMILOO
Hehe a mi kiedyś żaba wyskoczyłą na drodze i podobnie jak Ksenonowi żmija w lesie na A99 (zmyślona trasa). Moja lista tioo:
1. Psy
2. "Dzieciaki" z OW
3. Kuraki
4. Muchy
5. Żmije
6. Żaby

: sobota, 17 listopada 2007, 19:19
autor: PAWELOO
Kamil zapomniałeś na liście umieścić MNIE!!!

Moze opisze tą sytuacje. Pewnego popołudnia wybraliśmy sie na przejażdżkę na Kamila Romku. Nie pamiętam dlaczego ale zszeedłem z niego po pewnym czasie i stałem na drodze. Kamil wpadł na pomysł że sie rozpędzi i pojedzie w moim kierunku, Wiec jedzie. Ja stoje i sie nie ruszam, a on jedzie i nie zwalnia. I w pewnym momencie poczylem ze jestem na kierownicy jego odkurzracza. :D
Ale spokojnie nic sie nie stało. On jechał powoli. 8)

: sobota, 17 listopada 2007, 19:21
autor: KAMILOO
Nio, było coś takiego, byłooo... ale wiesz, ja myślałem, że zejdziesz :D

: sobota, 17 listopada 2007, 19:25
autor: PAWELOO
HeHe. A ja myślałem że ty zatrzymasz sie lub skręcisz.

: sobota, 17 listopada 2007, 19:28
autor: PAWELOO
Dobra to jeszcze ja dodam swoją listę.

1. Gady
2. Płazy
3. "Dzieciaki" z OW
4. "Zebrę" (czyt. przejscie dla pieszych) :lol:
5. Kury

: sobota, 17 listopada 2007, 20:58
autor: Piotrek
Marek pisze:...

Bo akurat z punktu widzenia motocyklisty nie ma znaczenia z czyjej winy doszło do wypadku. Ważne jest czyja to noga leży 10 m od reszty ciała.
Oczywiscie ze predkosc ma decydujace znaczenie kiedy chodzi o urazy motocyklisty i motocykla kiedy juz dojedzie do wypadku. Wiekszosc kierowcow jest przekonana ze wypadek ich nie spotka, tymczasem zdarzaja sie ona codziennie. Tez widzielm te zdjecia o ktorych pisales i musze powiedziec, ze byly przerazajace.Wiadomo na pewno ze glowna przyczyna tych masakr byla zbyt duza praedkosc. Tak samo ja Ci kotrzy zgineli w tak straszny sposob nie nie mogli tego przewidziec tak i my nie wiemy co nas spotka na trasie. Jezdzic uwaznie i rozsadnie wcale nie znaczy jezdzic jak zawalidroga, po to mamy oczy uszy i mozg zeby ich uzywac. A top ze mamy szybki mocny motocykl wcale nie zobowiazuje nas do ciaglego za******lania.