Strona 3 z 5
: piątek, 15 stycznia 2010, 01:40
autor: Ozzy
To co widziałeś w Bukowcu to było w Bukowcu ale nie wiem skąd wymyśliłeś sobie że mam tam głowicę z Iża jak ja mam silnik od DKW od początku w ty motocyklu, poniżej masz foto z maja 2009 i jak sobie powiększysz zdjęcie to zobaczysz koło świecy znaczek Auto Union. Głowica z DKW po lewej stronie tam gdzie ma świece drugie żeberko jest z otworem na nią a w Iżu jest takie jak pierwsze w żeberko czyli jak by przecięte. Ale pewnie tego nie wiedziałeś
Na zdjęciu nie ma jeszcze trójkątnej narzedziowki którą już miałem w Bukowcu. Tak samo zmiana biegów miałem i mam sygnowaną przez Auto Union, amortyzatora skrętu ja akurat nie mam, mam tylko pokrętło, filtr powietrza niestety także pochodzi DKW. Oj mało znasz się na modelu NZ 350-1 a różni się znacząco od NZ 350 jakie masz Ty. Z części co widziałeś w Bukowcu to mogę Ci powiedzieć że trafiłeś tylko z: gaźnikiem K-26, bo jest lepszy niż Bing, pokrycia siedzeń są akurat z M-72 bo amortyzacja siedzeń to DKW, no i górna osłona łańcucha której nadal nie mam to jest Iż. Bak do NZ 350-1 mam od bardzo dawna ale czekała do poważna naprawa. w tym sezonie będzie już założony. Ramę mam od początku jak kupiłem swoją dyktę 6 lat temu ale co mi było z niej jak nie miałem tyłu, kupiłem z Iża z tyłem i jeździłem. Łatwiej było to kupić jak oryginalny tył. Zobaczymy jak Ty złożysz swoją dyktę czy uda Ci się skompletować wszystkie części i czy będziesz tak ortodoksyjny w swoim kompletowaniu.
A tak w celu ścisłości, jak projektowano DKW NZ z góry jego konstruktorzy wiedzieli jaki jest los tego motocykla i że nie jest to jazdy w cywilu.
Ale zgadzam się to jest post o DKW NZ 250 więc polecam wrócić do tematu. A o DKW NZ 350-1 jest inny już zaczęty temat

: piątek, 15 stycznia 2010, 10:35
autor: Komar
Każdy temat o DKW jest dobry, czy to jest 350 czy 250. Osobiście bardzo dużo czerpię z tych rozmów i je wyjątkowo wysoko cenię więc nie kończcie za szybko.
Ciekawą rzecz ostatnio czytałem w Automobiliście dotyczącą wyceny motocykla:
Rzeczy, które zostały zrobione/ dorobione przez urzytkownika w epoce produkcji- uzytkowania jednośladu nie umniejszają jego wartości historycznej i finansowej.
Osobiście uważam, że jesli się wkłada tyle pieniędzy w renowację motocykla i jest on robiony dla siebie a nie ma handel to nalezy go tak odrestaurować aby sprawiał przyjemność i radość oku włąściciela.
Kilka razy naprawiałem i tremontowałem coś co później odstawiłem gdyż przestał mi się podobać pod koniec.
Ozzy jeździ na zawieszeniu suwakowym- nie winikam z jakiego powodu (choć wyjaśniono to już wiele razy), jednak jeśli tak woli i lubi to należy to uszanować.
Jako użytkownik motocykla, lubię zrobić jakąś "drobną modyfikację/ usprawnienie" aby sprzęt był indywidualny i dopasowany do moich potrzeb. Coś co mnie wyróżni.
Szanuję ortodoksyjną renowację ale nie podoba mi się to do końca. Jesli włożyłem w to serce, znam ogryginalny wygląd, specyfikację techniczną i z pełną świadomościa zmieniam pewne elementy pod swoim kontem to jest to godne szacunku. zmieniam pewne elementy to również jest godne szacunku.
Szczerze mówiąc w ciągu miesiąca z tej rozmowy i PW dowiedziałem się wiecej informacji niż w ciągu kilku lat.
Ceny do Dykty zabijają szczególnie przy wykończeniu. Osobiście zaczynam to bardzo odczuwać i kombinuję niektóre elementy zamienne- czasowo.
Np taki problem mi wyszedł (przyszłościowy)- Chciałbym mieć kufry metalowe, które były produkowane od 1943 roku (chyba). Nie dość że były wytwarzane później to planuję je wykonać z aluminium (malowane). Czy to jest dozwolone? 3 lata różnicy produkcji wyposażenia a ktoś mógł w tedy załozyc sobie stalowe a nie skórzane. I jak?
: piątek, 15 stycznia 2010, 14:54
autor: K a r o l
Ozzy pisze:To co widziałeś w Bukowcu to było w Bukowcu ale nie wiem skąd wymyśliłeś sobie że mam tam głowicę z Iża jak ja mam silnik od DKW od początku w ty motocyklu, poniżej masz foto z maja 2009 i jak sobie powiększysz zdjęcie to zobaczysz koło świecy znaczek Auto Union. Głowica z DKW po lewej stronie tam gdzie ma świece drugie żeberko jest z otworem na nią a w Iżu jest takie jak pierwsze w żeberko czyli jak byprzecięte. Ale pewnie tego nie wiedziałeś

Zgadza się, nie widziałem dokładnie głowicy, gdyż korzystałem ze swoich zdjęć, tam tego nie widziałem.
Ozzy pisze:Tak samo zmiana biegów miałem i mam sygnowaną przez Auto Union, amortyzatora skrętu ja akurat nie mam, mam tylko pokrętło, filtr powietrza niestety także pochodzi DKW. Oj mało znasz się na modelu NZ 350-1 a różni się znacząco od NZ 350 jakie masz Ty. Z części co widziałeś w Bukowcu to mogę Ci powiedzieć że trafiłeś tylko z: gaźnikiem K-26, bo jest lepszy niż Bing, pokrycia siedzeń są akurat z M-72 bo amortyzacja siedzeń to DKW, no i górna osłona łańcucha której nadal nie mam to jest Iż. Bak do NZ 350-1 mam od bardzo dawna ale czekała do poważna naprawa. w tym sezonie będzie już założony. Ramę mam od początku jak kupiłem swoją dyktę 6 lat temu ale co mi było z niej jak nie miałem tyłu, kupiłem z Iża z tyłem i jeździłem. Łatwiej było to kupić jak oryginalny tył. Zobaczymy jak Ty złożysz swoją dyktę czy uda Ci się skompletować wszystkie części i czy będziesz tak ortodoksyjny w swoim kompletowaniu.
A tak w celu ścisłości, jak projektowano DKW NZ z góry jego konstruktorzy wiedzieli jaki jest los tego motocykla i że nie jest to jazdy w cywilu.
Ja na DKW to za specjalnie się nie znam ale może i masz nożną zmianę biegów z sygnaturą ale w DKW NZ350-1 były całkiem inne taka jak jest u Ciebie pochodzi z wcześniejszych modeli. Co do filtra powietrza to porób kilka dokładnych zdjęć wtedy stwierdzimy czy to DKW- zasadniczo są trzy różnice pomiędzy filtrami od Iża i DKW (dwie na zewnątrz i jedna w środku). Jeśli chodzi o stelaże kufrów to są to stelaże, które występowały do 1943 roku włącznie (niektóre dane mówią, iż były również używane na początku w NZ350-1) dla Twojego motocykla powinny być całkiem inne. Cylinder dla NZ350-1 według dokumentów fabrycznych też powinien być inny, ale widziałem na starych (również fabrycznych) zdjęciach dwa typy cylindrów. Otwór w podstawie prędkościomierza ma średnicę 80 czy 60 mm? Wydaje mi się, że 80 w NZ350-1 powinno być 60. Co do puszki narzędziowej, którą niedawno zamontowałeś to popatrz na stare
fabryczne zdjęcia i zastanów się co jest źle. Napisz coś, lub zrób dokładne zdjęcia kranika oraz pokryw bębnów hamulcowych. Gaźnik (jak się nie mylę - na zdjęciu za dobrze nie widzę), który masz to K-28B a nie K-26 poza tym raczej powinien być tam Amal nie Bing (tutaj również posłużyłem się fabrycznymi zdjęciami) no ale narazie starczy tego pisania bo jak sam napisałeś:
Oj mało znasz się na modelu NZ 350-1 a różni się znacząco od NZ 350 jakie masz Ty.
(od Iża również)
No ale sam napisałeś:
Ozzy pisze:Ale zgadzam się to jest post o DKW NZ 250 więc polecam wrócić do tematu. A o DKW NZ 350-1 jest inny już zaczęty temat

Komar pisze:Szanuję ortodoksyjną renowację ale nie podoba mi się to do końca. Jesli włożyłem w to serce, znam ogryginalny wygląd, specyfikację techniczną i z pełną świadomościa zmieniam pewne elementy pod swoim kontem to jest to godne szacunku. zmieniam pewne elementy to również jest godne szacunku.
Szczerze mówiąc w ciągu miesiąca z tej rozmowy i PW dowiedziałem się wiecej informacji niż w ciągu kilku lat.
Ceny do Dykty zabijają szczególnie przy wykończeniu. Osobiście zaczynam to bardzo odczuwać i kombinuję niektóre elementy zamienne- czasowo.
Zgodzę się z Tobą ceny niektórych elementów powalają, chodzi głownie o osprzęt elektryczny. Ja nie zamierzam kupować do siebie oryginalnej tylnej lampki - przez ostatnie dwa lata widziałem ją w sprzedaży dwa razy raz na allegro (również był ten sam egzemplarz na Łodzi) drugą na E-bayu cena to ok. 1500 zł. Mam ładną z innego rocznika i taką założę.
Rozumiem, że można zastąpić drobne, ciężko dostępne elementy innymi a później je stopniowo zamieniać na oryginały - no ale nie np. całą ramę, główny element motocykla, na podstawie, którego określa się rok produkcji i uzupełnia zgodnie z tym rocznikiem pozostałe elementy.
Komar pisze:Np taki problem mi wyszedł (przyszłościowy)- Chciałbym mieć kufry metalowe, które były produkowane od 1943 roku (chyba). Nie dość że były wytwarzane później to planuję je wykonać z aluminium (malowane). Czy to jest dozwolone? 3 lata różnicy produkcji wyposażenia a ktoś mógł w tedy założyc sobie stalowe a nie skórzane. I jak?
Co do sakw to prawda, stalowe pojawiły się w 1943 roku.
Zgadza się ktoś trzy lata wcześniej mógł założyć inne kufry, mógł również założyć inne siedzenia, silnik, koła kierownicę itd., i czy dalej jest to DKW NZ250 z 1940 r.?
: piątek, 15 stycznia 2010, 17:59
autor: Ozzy
Cylinder taki jak powinien być w NZ 350-1 jest bez zaślepek i mam taki ale muszę uzupełnić w nim braki w połamanych żeberkach. Prędkościomierz o śr 80 mm jest z NZ 500 bo taki chciałem mieć w swojej gdyż ma czarny cyferblat i jest dodatkowo podświetlony czego nie było wcześniej w DKW.
Na forum motofaniepodkarpanie.pun.pl opisuje dokładniejszy przebieg prac konserwacji mojej dykty.
Wróćmy do tematu bo ciągle od niego odbiegamy.
Powtarza po raz kolejny że temat DKW NZ 350-1 jest poniżej w temacie WETERANY
Z tego co wiem mój znajomy ma DKW NZ 350 z 1940 roku i ma w niej skrzynki amunicyjne z datą 1942 wybita na tabliczce znamionowej wewnątrz kufra pomiędzy nitami mocującymi rączkę skrzynki. Poniżej ten motocykl z właścicielem Hansem stojącym po lewej stornie w czapce.
Jego motocykl też ma dużo części z innych DKW NZ ale właściciel twierdzi że tak jest oryginalnie i nie da sobie nic powiedzieć. Ty Karol masz taką dyktę to powinieneś wiedzieć co jest nie tak i z czego

: piątek, 15 stycznia 2010, 18:34
autor: MATIDKW
Komar napisał:
Jako użytkownik motocykla, lubię zrobić jakąś "drobną modyfikację/ usprawnienie" aby sprzęt był indywidualny i dopasowany do moich potrzeb. Coś co mnie wyróżni.
Proponuje kupić katalog LOUIS 'a tam jest bardzo wiele części z których można złożyć INDYWINDUALNEGO choppera itp.
Ja jestem zdania że jak się ma orginalne części i śruby to trzeba je zakładać a jak się nie ma to poratować się replikami wiernie dorobionymi. Mam DKW ruinę, rama z roku 1937 przecięta w połowie i co? mam szukać drugiej części ramy obciętej od innego? MÓGŁBYM, ale mój ojciec dał resztki ramy facetowi który dorobi taki profil jak ma rama i zespawamy to razem , będzie to bezpieczne bo rama nie jest na rozciąganie tylko na zgniatanie. Czy jest to błąd że tak zrobimy? ocencie sami, ale chyba lepiej że będzie to całość niż pocięte cześci leżące na regale. W każdym z motocykli które mamy z ojcem są jakieś repliki, w jednym DKW był pocięty bagażnik i połowa jest dorobiona, dorobione są też np. osłony łańcuchów, puszki akumulatora, wydechy ,kolanka itp. Po co szukać zrujnowanych orginałów jeśli można zrobić repliki wg. orginałów które mam przy innym motocyklu.
Dodaje zdjecie naszego TWN B 200 jak jakiś czas temu wygladało, jeszcze na przodzie od B 254 (wszytko co szare to dorobione) dodatkowo dorobiony jest też: cały program do biegów, bagażnik, pół podstawki tylnej, tylny łącznik ramy, w orginalnych resztkach błotników są wstawki z pociętego kawałka z Allegro itp.

PS . WIEM ŻE TO TEMAT O NZ

: piątek, 15 stycznia 2010, 18:45
autor: MATIDKW
OZZY ten "EASY RIDER" w huście na pierwszym zdjęciu

ma przy DKW skrzynke narzędziową od modelu SB . Ten drugi "HANS" to jego imię? Ktoś z jego rodziny był w SS że na niego tak mówicie? Mi to by było wstyd jakby ktoś mnie tak nazywał....

: piątek, 15 stycznia 2010, 19:03
autor: MATIDKW
OZZY napisał:
Jego motocykl też ma dużo części z innych DKW NZ ale właściciel twierdzi że tak jest oryginalnie i nie da sobie nic powiedzieć.
No tak, bezgraniczne, bezkrytyczne uwielbenie dla własnego dzieła jest w Polsce znane nie od dziś. Najlepsze są sytuacje jak ktoś ma przy Uralu,
M 72, K 750 znaczek od BMW i wciska wszystkim że to BMW a jak znajdzie się lepszy znawca niż zwykli nie znający sie ludzie i mu wypomni co ma na prawdę to sie obraża. Z 10 lat temu w Toruniu na osiedlu facet (coś jak ten "EASY RIDER" ze zdjecia Ozziego) miał M 72 z silnikiem BMW. Było białe, miało 3 lampy z przodu , szybę, frędzle w kierownicy, kierunkowskazy, radio i dorobione metalowe skrzynki amunicyjne, a na nich zrobiony z wyklejanki dla dzieci, krzywy napis BMW R 71 SAHARA 1939 r. na zbiorniku tez znaczki BMW, oczywiscie wszystkim gadał że to BMW, orginał itp. HA HA HA , TERAZ POLSKA

: piątek, 15 stycznia 2010, 19:04
autor: Ozzy
Ten w czerwonej chuście na glowie to ojciec mojej kumpeli też fajny motórzysta

a Hans ma taką ksywę dokąd pamiętam bo zawsze przez swoją dyktę i zainteresowanie II w.s. i zabawę w rekonstrukcję historyczną jako szwab. Tak zgadza się to narzędziówka od SB ale on twierdzi że taką jak kupił to było to oryginalnie założone podczas wojny, tak samo jak przedni błotnik od NZ 350-1, w tym modelu powinien być głęboki. Tak samo nie wiem po co jest ten pług w dolnej części ramy bo nie jest to uchwyt pod kosz bo powinien być oryginalne na płaskowniku mocującym silnik do ramy.
: piątek, 15 stycznia 2010, 19:35
autor: MATIDKW
OZZY napisał:
a Hans ma taką ksywę dokąd pamiętam bo zawsze przez swoją dyktę i zainteresowanie II w.s. i zabawę w rekonstrukcję historyczną jako szwab
No to brawo, jego ojciec który tragedie wojny widział pewnie jest dumny ze jego synek przebiera sie za SS-mana. Jakie to szczęście że mój ojciec jest normalny. Co do "rekonstrukcji" mam nadzieje że ci co biorą w tym udział wiedzą że na prawdziwej wojnie pierwsi by się zesrali w gacie lub zginęli. Czy 8 milionów Polaków zginęło we wojnę po to żeby ich synowie i wnukowie przebierali sie za Niemców i jeszcze nadawali sobie niemieckie imiona dla zabawy? Już niedługo zobaczymy pewnie rekonstukcje w obozach koncetracyjnych. ŻENADA.
Przepraszam że odbiegłem od tematu motocyklowego.
: piątek, 15 stycznia 2010, 19:48
autor: Żaba
Tak na chwilę wpadłem na forum (obiecuję poprawę)
Mam takie zdjęcie.
Co powiecie o tej dekawce? Wygląda raczej na NZ a silnik SB. Czy to ja jestem w błędzie?

: piątek, 15 stycznia 2010, 19:52
autor: Ozzy
Wiem że masz uprzedzenie do szkopów ale znów odbiegamy od tematu.
: piątek, 15 stycznia 2010, 19:55
autor: Ozzy
Żaba to jest SB

: piątek, 15 stycznia 2010, 21:07
autor: MATIDKW
Zaba. TO Dkw to SB 500 z lat 1937 -1939 , bo ma gumy "łezki" na zbiorniku, przynajmniej tak mi sie wydaje że ma
: piątek, 15 stycznia 2010, 21:14
autor: Ozzy
Z tego zdjęcie ciężko określić konkretnie co to za pojemność.
: piątek, 15 stycznia 2010, 21:29
autor: MATIDKW
TZN. nie tylko oceniam że to SB 500 po gumach na zbiorniku

po gumach tylko rocznik, a że to SB 500 to widać np. po trapezie, po silniku i po siodle. Siodło nie ma sprężyn na bokach tak jak miały SB do poj. 350, trapez jest taki jaki był w SB 500, bo w mniejszych był inny, taki sam jak w KS, no a silnik po prostu SB 500.
