Strona 1 z 1

Uwaga na "L" rejestrujące wykroczenia (2008r.)

: wtorek, 18 marca 2008, 11:41
autor: Marek
Świat wariuje? Może stary komendant chce się wykazać nowymi formami przed nową władzą? A może jednak to świetny pomysł i to my musimy się przyzwyczaić, że coraz częściej jesteśmy pod okiem jakiejś kamery i po prostu - jeździć jeszcze uważniej?

http://wiadomosci.onet.pl/1712466,11,item.html

: wtorek, 18 marca 2008, 13:16
autor: zeniop
Nawet jeśli trochę zdyscyplinowało by to niektórych kierowców toi koncepcja nie byłaby zła - jednak aby nałożyć grzywnę i nakazać naliczenie punktów przed sądem należy udowodnić, kto prowadził pojazd w chwili popełnienia wykroczenia - nie bardzo widze jak można to zrobić dysponując nagraniem "od tyłu".
Po drugie "L" swoim zachowaniem potrafią czasem wyprowadzić z równowagi nawet nadzwyczaj spokojnych ludzi i niejako sprowokować wykroczenie.
Wreszcie po trzecie wideoradary policyjne muszą posiadać homologację (m.in. sposób zapisu uniemożliwiający ingerencję w "materiał") - wątpię aby sprzęt montowany w "L" też obowiązywały takie restrykcje.
Poza tym kto decyduje o tym, które z nagranych przypadków wykroczeń przekazać policji, a które nie ??
Myślę że trochę za mało jest uregulowań prawnych dla tego pomysłu.

: wtorek, 18 marca 2008, 14:31
autor: Stirlitz
eeeetam...

chodzi tylko o "elki" egzaminacyjne, nie o wszystkie śmigające samochodziki z kursantami na pokładzie

jeśli dzięki filmikowi zamieszczonemu na youTubie, kręconego z wnętrza samochodu, na którym to filmiku nie widać rejestracji ani twarzy cwaniaczka szalejącego gdzieś po drogach, policja potrafi kolesia odnaleźć i wlepić mu mandat to tym bardziej złapie i wlepi mandat w tym wypadku.

i nie ma co się zgadzać z tym, że przejeżdżanie na czerwonym świetle czy dzikie manewry na drodze są ok, bo nie są i za to trzeba karać.

i jeszcze coś mi przyszło do głowy...jak zdawałem prawko na moto miałem sytuację, że pieszy (kamikadze) z szerokim uśmiechem na twarzy wtargnął na przejście dla pieszych ...po co? po to, że gdyby nie fakt, że jadący za mną egzaminator i jego kierowca byli równie zaskoczeni faktem obecności tego wesołego kolesia na pasach, to by mnie oblali na tym egzaminie...bo nie zatrzymałem się przed przejściem...oni również nie mieli na to czasu.

wiem, że są przypadki kiedy cwaniaczki widząc motocyklistę w kamizelce z "E" lub samochód egzaminacyjny specjalnie prowokują dziwne sytuacje na drodze...kamery i możliwość wysłania nagrań na policję spowoduje, że będzie możliwość wyciągania konsekwencji z takich zachowań.. i to jest wg mnie bardzo pozytywne.

...bym jeszcze coś napisał, ale chyba i tak większość nie doczyta do końca tego co napisałem, więc nie ma co się dalej produkować... :D

: wtorek, 18 marca 2008, 21:03
autor: Marek
A no właśnie ja też słyszałem o takich "dziwnych" przypadkach, że egzaminowanemu nagle "coś" wyskakiwało przed maskę, ktoś zajeżdżał drogę... Oczywiście, ktoś kto oblał "miasto" może tłumaczyć, że wina nie leży po jego stronie. :) A może rzeczywiście widok zestawu egzaminacyjnego budzi w innych kierowacach jakieś prowokatorskie zapędy i przekazywanie policji nagrań (albo tylko nagłaśnianie w mediach) ma takie praktyki ukrócić...

: czwartek, 20 marca 2008, 19:41
autor: Speedarek
sadze ze u mas w Zamościu jest jeszcze spokój w tej branży