Jak się naczytałem o tych wypadkach ,siadłem przed kompem i szukałem ''szkoły doskonalenia jazdy motocyklem''
Tak prywatnie dla siebie.Wole stracić kilka zł za taki kurs jak życie.
Motorkiem każdy pojechać może. Wszystkim się wydaje że umieją jeżdzić. Kładą się w zakrętach wyciskają ile się da.
Czasami jak jadę z kolegami na kilka motorków tak sporo powyżej 100km/h włosy stają mi na głowie.( Na zakrętach:):):):):) )
Czytałem o przeciwskretach i takich tam. Ale to nie to jak nauka w realu (praktyka nie teoria).
Jadąc za kolegami którzy zamykają opony w zakręcie głupio mi ze zostaje w tyle:):):).
Albo ja się boje zakrętów i trochę myślę albo oni nie boja się o swoje życie.
Dlatego jak pisałem na wstępie szukam kogoś kto by mnie nauczył czegoś co może kiedyś uratuje mi życie..
W samochodzie czuje sie pewnie (kiedyś kiedyś dawno temu może z 15 latek) uczyłem sie jeżdzić pod okiem kierowcy rajdowego jak pokonywać zakręty bokiem jak wprowadzać samochodzik w poślizg kontrolowany i kilka innych sztuczek:):):). Był to kierowca jeszcze taki z czasów komuny i startował w rajdach FSO:):):):)
Kiedyś były słabsze samochody.
Nie bardzo chciałem wtedy z nim jeżdzic bo sie trochę bałem.........(był szalony).
Ale pamiętam jak mówił ''kiedyś ci to życie uratuje''
Miałem od tamtej pory kilka sytuacji (podbramkowych) Ale uniki, ślizgi,poślizgi.ręczny.
Od tamtej pory lubię szybkie samochody i rajdy.Lubie poszaleć samochodem:):):)
Jak tylko jest to możliwe startuje w nich.
Co prawda to amatorszczyzna ale udaje mi sie czasmi przywieżć medalik do domu:):):)Lecz nie chodzi tu o medale, miejsca i czas.
Fajnie jest sie spotkać z ludzimi którzy nie siedzą w domu przed telewizorem, netem lecz chcą potrenować na torze (sprawdzić swoje umiejętnosci . Najważniesze wyczuwają samochodzik wiedzą co potrafi kiedy wpada w poslizg i jak wyprowadzic go z niego.
Trochę zaszło mi z tematu:):):):):)
Ja niestety motorkiem nie czuje się pewnie jak i wielu z Was.
Dlatego kiedys mozna by było zorganizowac cos takiego w Biłogoraju (bo tam mamy tor)
Pasowało by zaprosić kogoś kto potrafi wytłumaczyć pokazać Jak powinno sie jeżdzić motorkiem w zakrętach jak unikać sytuacji ''podbramkowych'' (jak nawet spadać z motorku:):):)).
Może właśnie takie szkolenie komuś uratuje życie.
Może któryś z nas na forum potrafi wszystko wytłumaczyć , pokazać.
Było by można szybciej to zorganizować.
Co do toru w Biłgoraju Biorę na siebie by nas tam wpuscili.
Znam prezesa i własciciela toru.
Kwestia tylko ustalenia terminu czy beda w tym czasie mieli wolny tor (kartingi)
Mysle ze termin jest do dogadania.
To tylko taka moja propozycja.Wiem ze to nie takie proste Musi byc karetka na torze i takie tam. Nawet jak by było trzeba zapłacic za karetke jakos by sie kase zebrało Wjazd płatny po 10zł:):)troche by dał moze PZM w Biłgoraju. Moze karetka gratis. Kwestia dogadania.
Mysle ze na pewno by przyjechało wielu, by potrenowac, popatrzec, WYŻYĆ!!!!!!!!!!! sie na torze bo są i tacy:):) .Tam jak wywrotka to tylko w piasek!!!!!
A jest teraz dużo motrorków .
Nawet jak sie nikt na to nie bedzie pisał sam pojade sobie na tor i pocwicze .Moze czegos mnie te zakrety nauczą same:):):)
Jak ktos jest chetny pojezdzic w sobote lub niedziele Tak prywatnie po torze niech mi napisze maila Zadzwonie i zapytam o terminy.
To sie napisałem. Ale mysle o tych wypadkach.................Pozdro