Strona 1 z 3
Motor i żona
: czwartek, 7 czerwca 2007, 00:39
autor: DOK
Sorki że z poziomu takiego wystartuje!!!!
ale
Powiem wam wszystkim tak!!
Zainteresowania mam wszelakie
myślałem że:
może TV w domu coś zmieni - kupiłem 32 i załatwiłem pakiet cyfry - kicha
może ful wypas komp - kicha
może zacznę gotować -uu to się spodobało -nie mi
samochód żonie - trudno ale się udało - żadnych efektów odczepnych
radio CB - sam jestem sq8esl -krótkofalowiec - dostałem opier.....
i teraz sie nie dziwuje że faceci niektórzy jeżdżą na rybki - a ja se kupie motór i zrobię to tak jak to znajoma powiedziała - każdy z tych co widzisz - miał 2 tygodnie cichych dni
I ja też będę miał A Co
: czwartek, 7 czerwca 2007, 06:46
autor: Stirlitz
bo żonę/dziewczynę to sobie trzeba wychować....a nie odwrotnie

: czwartek, 7 czerwca 2007, 08:42
autor: ZEN
Żony to się nie da wychować.
Tylko trzeba umieć umiejętnie postawić na swoim.
Ale tupnąć też czasem trzeba.
Jak Ja kupowałem motocykl.
To powiedziałem że kupuje. I kupiłem.
Oczywiście było dwa tygodnie ciszy jak po tsunami,ale co tam.
A z czasem sama chciała żeby ją powozić.
: czwartek, 7 czerwca 2007, 08:59
autor: sebus00
Ja nie mam takich problemów, bo mój Plecaczek akurat lubi 2 kółka, i
" czasem" jest wyrozumiała

: czwartek, 7 czerwca 2007, 09:06
autor: Deleted.
a ja najpierw kupilem motóra i dopiero teraz szukam dziewczyny tylko gorsza tego strona jest to ze niektore patrza tylko na motor
:)
: czwartek, 7 czerwca 2007, 09:42
autor: Zgrywus
bo ponad wszystko jest motur i o czym tu qwa dyskutowac ?
: czwartek, 7 czerwca 2007, 11:15
autor: Agusia
zgadza się MoTóR jest wieczny, dlatego nie szukam męża

: czwartek, 7 czerwca 2007, 12:00
autor: Stirlitz
najlepiej znaleźć sobie kogoś kto
nie lubi, dwóch kółek i nie chce na nich jeździć. Wtedy sprawa załatwiona, ona swoje, my swoje. Gorzej właśnie jak ta druga połówka uwielbia jadę na moto...to już problem.
Z plecaczkem? No ile można z plecaczkiem jeździć? Więc zaraz trzeba uczyć jeździć, potem prawko dla plecaczka, dalej kupić moto, a to koszty, koszty
Ale za to potem....

: czwartek, 7 czerwca 2007, 22:11
autor: Soft
A może inaczej,
Kiedy moja żona była jeszcze moją dziewczyną (lata 90-te) razem jeździliśmy na motocyklu - oczywiście ona jako plecak. Któregoś to pięknego dnia jak pędziliśmy na zlocik (po deszczu) wyskoczyliśmy z zakrętu. Moto skasowane - my także troszkę. Od tego momentu moja żona nie siada na motocykl.
: czwartek, 7 czerwca 2007, 22:16
autor: cykuś
Recepta dobra choc troszke extremalna na wyeliminowanie pasażera z jazdy.
: czwartek, 7 czerwca 2007, 22:33
autor: Soft
Oczywiście - nikomu nie polecam i tak na serio to nie jest fajnie jak żona nie jeździ.
Co innego jak się jest kawalerem a co innego żona. Czasami fajnie z żonką gdzieś śmignąć sobie. A samemu ?? jakoś głupio .....
: piątek, 8 czerwca 2007, 07:07
autor: Deletet
A ja śmigam z żoną i dziećmi (2x). Oni w aucie a ja na motocyklu i po sprawie. W razie co jeden żywiciel rodziny zostanie na tym świecie.
: piątek, 8 czerwca 2007, 09:03
autor: wild
myślałem że:
może TV w domu coś zmieni - kupiłem 32 i załatwiłem pakiet cyfry - kicha
może ful wypas komp - kicha
moze zaczne gotować -uu to się spodobało -nie mi
samochód żonie - tródno ale się udało - żadnych efektów odczepnych
radio CB - sam jestem sq8esl -krótkofalowiec - dostałem opier.....
i teraz sie nie dziwue że faceci niektórzy jerzdza na rybki - a ja se kupie motór i zrobie to tak jak to znajoma powiedziała - karzdy z tych co widzisz - miał 2 tygodnie cichych dni
I ja też będę miał A co
mi sie tu nasuwa jedna mysl, ale zachowam dla siebie

zona cos znudzona zyciem widocznie, jakas rozrywke moze zapewnic nie koniecznie zabawka elektroniczna?
a co jak bedzie za motocyklem ?:)
btw- blagam.. ta ortografia.. zrob cos z tym
Goska
: piątek, 8 czerwca 2007, 10:08
autor: dario
: piątek, 8 czerwca 2007, 10:42
autor: wilma
Nie wiem w czym problem ale jazda z żoną to czysta przyjemność.Kombinowanie żeby ją wyeliminować z jeżdżenia???Dlaczego ja mam mieć fajnie a ona nie.My razem pomykamy ze 13 lat i nie wyobrażam sobie tego inaczej a motor jest niezbędny w naszej rodzinie.