Strona 1 z 1
Ghost Rider (2007r.)
: niedziela, 15 lipca 2007, 12:10
autor: Bondi
: niedziela, 15 lipca 2007, 15:06
autor: Siwy
A od kiedy, wypadki sa fajne i co to znaczy glupi komentarz

: niedziela, 15 lipca 2007, 15:25
autor: Bondi
ten pokazany wypadek jest fajny dlatego ze efektownie wyglada i nikt nie doznaje smiertelnych obrazen tylko samochody.
: niedziela, 15 lipca 2007, 16:08
autor: Marek
Z góry przepraszam, ale mój komentarz będzie wyjątkowo głupi.
W pierwszym filmie koleś idzie do kościoła i modli się. Pewnie on tu jest "ten dobry", a gliniarze "ci źli" (na pewno pożerają dzieci żywcem). Może ma jakąś misję do wypełnienia, albo idzie na wojnę - żołnierze też są błogosławieni przed wojenną wyprawą.
Schemat oddziaływania prościutki, aż bolą zęby: każdy kierowca miał kiedyś kontakt z drogówką (a jeśli nie, to wie czym to pachnie) i na pewno nie spotkało go z ich strony nic, co uznałby za przyjemne. Oczywiście, to oni zawsze "czepiają się", "to nie jest moja wina" i ogólnie "f... 'em" więc co złego w tym, że niebiescy sobie polatają. Nawet dobrze im tak.
A jeszcze gdyby zarejestrować, jak 190 KM motocykl zostawia radiowóz na prostej to publika szaleje, meksykańska fala i powszechny orgazm. New hero has born. To nie Zorro, to nie Superman, to ghost rider! Yeaaahhh!
Tylko czemu miałbym opory, żeby pokazać ten film swojemu dziecku ("tylko nie mówcie, że nie macie..." "sprawdzić, czy nie ksiądz")?
Na tej samej zasadzie możnaby wypromować:
- Dłużnika, który okiwa wierzyciela
- Podatnika, który wystrychnie urząd skarbowy
- Pirata, który skopiuje milion płyt ulubionego muzyka
- ...albo na lewo ciągnącego prąd i kablówkę
- Dzieciaka zakładającego kosz na głowę nauczycielowi
- Kolegę filmującego komórką symulowany gwałt na twojej córce..
i tak by jeszcze można wyliczać. Ale wiadomo, że granica między "Kali ukraść" i "Kalemu ukradli" jest tak czytelna i ostra, że kto by się tam dopatrywał jakiegoś zła w niewinnej zabawie motocyklistów.
: niedziela, 15 lipca 2007, 18:16
autor: ZEN
Marek dobrze to ująłeś. Podpisuje się dwoma rekami.
: niedziela, 15 lipca 2007, 20:02
autor: wally
Z racji ze dzial jest "na luzie" proponuje wszystkim wyluzowanie

: niedziela, 15 lipca 2007, 20:12
autor: Marek
Ja jestem wyluzowany

Nawet sam miałem ochotę wrzucić parę linków do Ghosta, bo to już zjawisko masowe. Różni motocykliści kopiują ten styl i prześcigają się w rejestrowanych zabawach na drodze z gliniarzami.
Ale czy ktoś jest zdziwiony moją reakcją?

: niedziela, 15 lipca 2007, 22:12
autor: Bondi
Rozumiem was chlopaki
Tylko dla mnie to on modli sie dla brechtu tak jak na tych amerykanskich filmach wiecie dodaje troche wiecej fabuly tem filmikowi, albo tez modli sie by Pan przyjal laskawie jego grzeszna dusze w razie czego do siebie

: niedziela, 15 lipca 2007, 23:21
autor: Marek
Dobrze, Bondi, że patrzysz na niego jako na kolesia, który z kumplami dla jaj nakręcił filmik. Niestety, "szeroka publiczność" ma problemy z odróżnieniem aktora od bohatera filmu, często jedno się miesza z drugim i człowiek, który dla zabawy wchodzi do kościoła wyda się bohaterem modlącym się o wsparcie Najwyższego. Ten zabieg ma zmiękczyć wrażenie nieprawości w późniejszym drogowym szaleństwie, bo przecież On jest po jego stronie, skoro ze wszystkich tych gonitw wychodzi cało.
: poniedziałek, 16 lipca 2007, 16:47
autor: Basia
Marek,
zgadzam się z Tobą w pełni i lepiej nie mogłabym tego ująć.
Lubię facetówi na motorach, ale nie idiotów.
: poniedziałek, 16 lipca 2007, 17:03
autor: Marek
Dzięki Basia, w tym miejscu nawet chętniej widziałbym polemikę, bo temat promowania wzorców zachowań na drodze jest dość istotny. Nie twierdzę, że mam rację, ale na pewno się nie mylę.

: wtorek, 17 lipca 2007, 08:33
autor: Deletet
IMHO
pierwszy film - zajebisty, super muzyczka, na takich obrazach prostych opowiedziana prosta historyjka - chciałbym mieć to na dvd
drugi - szkoda że po szwedzku, jak bym go skwitował tak - 2 debili próbuje podpuścić policjantów którzy zrobili dokładnie to co powinni, olali debili - jeszcze powinien być najazd na gębę policjantów którzy z uśmiechem na ustach dzwonią do matki/żony delikwenta i opowiadają co widzą
trzeci mnie zmęczył nie przepadam za oglądaniem jazdy na jednym kole i palenia gumy - nuda za każdym razem wygląda to tak samo.
czwarty - nie cierpię tego dźwięku - rżnięcie kota kosą spalinową
piąty - po 1/4 wyłączyłem - nuda - jeden fajny moment to zakręt boczkiem - ech czemu ja sprzedałem 240 SX - przedni napęd nie pozwala na taką przyjemność
dalej już nie mam siły oglądać, wracam do pierwszego.