Strona 2 z 2
: wtorek, 29 maja 2007, 22:13
autor: Bondi
A tak a propo speedarek napisz jak to bylo?
i co bylo potem
oczywiscie nie zmuszam cie do tego.
: środa, 30 maja 2007, 07:22
autor: Speedarek
Jechalem od lubelskiej w strone starówki. kolo budowlanki zmienilo sie swiatlo na zielone zrzycilem 2 pietra nizej i pomalu jechalem, gosc od starówki skrecaB w okrzeii. WyjechaB mi przed samym koBem, zdzyBem tylko postawic na przednie koBo nie wiem jakim cudem ale sie udaBo . oczywiscie podnioslo mnie do góry wylecialem ja z procy . nie stety mometu uderzenia nie pamietam obudzielem sie w szpitalu lecz lekarze twierdzili ze kontakt byl ze mna caly czas. Swiatkowie twierdza ze nie jechalem strasznie szybko, a ze cialem nie udezylem w samochód tylko przelecialem nan dnim to cud. Wielu sie zastranawialo dlaczego tyl motocykla podniusl sie do góry ale to byla chyba jedyna obcja przezycia ..... Pozdrawiam wszystkich czytajacych ten post....
: środa, 30 maja 2007, 07:22
autor: Speedarek
aha sorry za bBedy ale mam problem z klaiatura ....
: środa, 30 maja 2007, 08:03
autor: sebus00
Speede jednak każdemu jest los przeznaczony a Tobie dano 2 życie, a puszkaż pewnie się załąmał że ma auto do kasacji , baran jeden

: środa, 30 maja 2007, 11:39
autor: Deleted.
seba dobrze mu tak z mojej filozofi wynika ze duzo jak to ty mowisz puszkarzy jadac swoim katamaranem nie mysli o niczym innym tylko aby do przodu szkoda tylko ze aby taki ciemniak zrozumial ze to nie na tym polega ktos musi stracic zdrowie lub zycie w przypadku Arka dzieki Bogu tylko zdrowie
: środa, 30 maja 2007, 14:09
autor: Bondi
Speedarek a czy to twoj pierwszy wypadek bo chyba miales cos wczesniej
na dwupasmowce do lublina dobrze mowie? a jak nie to
bardzo przepraszam za pomowienie ale jak tak to BÓG teraz dal ci juz
trzecie zycie wiec masz sie czym cieszyc i podziwiam cie ze nadal jezdzisz
bo niektórzy to co tu duzo pisac staja sie najwiekszymi przeciwnikami
bajków.
: środa, 30 maja 2007, 22:11
autor: Speedarek
tak dostaBm 2 zycie, racja skonczylo sie tylko na chwilowym utracie zdrowia ,a tak porpop to mój jedyny dzwonek i mam nadzieje ze ostatni . Nikomu teg nie zycze ból plamanych czesci cial '' to nie dobre to '' ale nie stety ból psychiczny zostaje, dobrze ze tego nie pamietam bo stracilem przytomnosc .....
: środa, 30 maja 2007, 22:18
autor: Bondi
to zycze wielu przyjemnych chwil spedzonych na bajku i pozdrawiam
: środa, 30 maja 2007, 22:45
autor: ZEN
Jak jeszcze śmigałem poldkiem to na przejeździe kolejowym TIR nie wychamował i wjechał mi w d...e. W dodatku wiózł propan butan.
Teraz jak widzę TIRa we wstecznym lusterku to wolę czym prędzej odjechać.
: czwartek, 31 maja 2007, 07:02
autor: Bondi
A ja czytalem o tym ze stala sobie facetka puszka na czerwonym razem z mezem i wjechal im w pupe tir w efekcie maz wyszedl z tego calo a kobieta jest w spiaczce, a szanowne pzu niechce jej wyplacic odszkodowania z OC ktore jej sie slusznie nalezy bo niczemu nie byla winna, tlumaczac sie tym ze ona nie jest swiadoma tego w jakim stanie sie teraz znaduje, ze nie bylo by problemu jakby zginela, wtedy by wyplacili mąż wniosl juz sprawe do sądu, doslownie jak to czytalem to chcialem pojsc i podlozyc co pod budynek pzu, albo komus sklepac ryj.
I na h.. ja mam motór u nich ubezpieczony chyba tylko do kontroli drogowej,
albo by wyplacili kase mojej rodzinie po tym jak mi jakas puszka wyjedzie i zgine.