Strona 1 z 1
"personal best" w pchnięciu ;/
: niedziela, 9 listopada 2008, 21:33
autor: Simon87
wszystko juz bylo gites. Piekna pogoda zalany zbiornik. Misja: przejechać 55 km yamaha fzr 600 he3 z miejsca a do punktu b. Prosta sprawa? Po ok 30 km maszynka się zbuntowała. Obroty spadają i motor gaśnie. Po 30 min i kombinowaniu ze ssaniem odpalił ale przejechalem kawalek i znowu to samo. Obroty spadają motor gaśnie. I wtedy cale halo sie zaczelo. Święto wiec nic nie działa, rodzina wyjechała, znajomi to samo. Najbliższa koleżanka mieszka 3,5 km od miejsca w którym doszło do awarii. Z nikąd pomocy wiec czas zacząć pchanie... równa droga momentami pod górkę (kryzysowe momenty) spocony i umordowany dopchałem go do chatki znajomej w coś około 2 godzin. Do teraz zachodze w głowę co się stało. Chodził pięknie, sprawdzałem go tydzień wcześniej na pasie startowym w trójcy. Wszystko grało. Czy problemem moze byc stary olej, lub filtr? czy moze za dlugie ssanie poprostu go zalało

?
: niedziela, 9 listopada 2008, 21:50
autor: Marek
Zatkany odpowietrznik zbiornika paliwa?
Przede wszystkim polopiryna czy inny paracetamol na noc. Po dwóch godzinach pchania w pocie przy takiej temp. bakcyla masz jak w banku.
: niedziela, 9 listopada 2008, 22:08
autor: Soft
Zdecydowanie to wskazuje na kłopoty z paliwem.
Tak jak kolega wyżej pisał może odpowietrznik w zbiorniku, ale może zabity filtr paliwa i nie daje sobie rady.
: poniedziałek, 10 listopada 2008, 08:48
autor: wally
u mnie pompeczka paliwkowa robila takie cuda, zasyfiony gaznik tez potrafi podobnie.
: środa, 12 listopada 2008, 10:08
autor: wolek
Ten sam problem miałem, jak kupiłem fzr i wyjeździłem wachę do zera. W baczku musiałem mieć rdzę,bo filtr paliwa był brązowy. Tak samo w gaźnikach. Wymieniłem filtr, gaźniki pod sprężarkę i od dwóch lat spokój.
: piątek, 14 listopada 2008, 15:45
autor: Simon87
pompa paliwowa ok gaźnik ok filtr ok all ok, trzeba bylo dac troche dluzej moto na rezerwe.....

prosze o lagodny wymiar wysmiania.....
: piątek, 14 listopada 2008, 22:58
autor: Fido
he