Strona 1 z 1
Smarowanie linek
: środa, 11 kwietnia 2007, 22:32
autor: Soft
Koledzy - kiedyś był sposób smarowania linek: strzykawka + igła + byle jaki olej.
Jak to się robi teraz - czy jest specjalny olej - coś czytałem na stronach Louisa o smarownicach do linek .... (czytałem za dużo powiedziane - to było po niemiecku)
Proszę o wymianę opinii na ten temat gdyż przed zlotem zamierzam przesmarować lineczki - głównie ciężko chodzi mi zespół linek rolgazu (linka ciągnąca i powrót)
Pozdrawiam
: czwartek, 12 kwietnia 2007, 11:38
autor: Wielki Brat
Generalnie w naszych maszynach linki nie wymagają smarowania, co innego maszyny do jazdy w terenie. Przyczyną dużych oporów w pracy linki może być uszkodzenie wewnętrznej powierzchni ślizgowej pancerza (wtedy tylko wymiana) lub zagięcie linki na zbyt małym promieniu. Tym nie mniej informuję, że są dostępne w internetowych sklepach motocyklowych środki w aerozolu z przystawkami do wprowadzania smaru pod pancerz linki.
: czwartek, 12 kwietnia 2007, 15:12
autor: ZEN
Ewentualnie własny patent. Smarowanie przy pomocy strzykawki z igłą jest ntochę kłopotliwe. Ale gdyby do tego wykorzystać lejek, zrobić redukcję z jakiejś gumu, zaciskając jeden koniec na lince a drugi na lejku to sprawa jest o wiele porostrza. Wystarczy nalać oleju tyle, żeby zakryć pancerz linki i poruszając samą linką wykorzystując grawitację. Automatycznie wtłoczy nam olej w najdrobniejsze zakamarki.
: czwartek, 12 kwietnia 2007, 22:33
autor: Deletet
Wystarczy podnieść jeden koniec linki i przy pomocy strzykawki, albo dowolnego dozownika lać kropelkami wazelinę techniczna, samo spłynie. Najlepiej lekko podgrzać wazelinę. W trakcie ruchem posuwisto zwrotnym poruszać linką.
: piątek, 13 kwietnia 2007, 07:17
autor: wally
Czytalem ostatnio ze producenci uwazaja smarowanie linek za bezcelowe, pewnie woleliby zebysmy kupowali nowe. Dawno temu kiedy bylo trudniej o jakiekolwiek czesc probowalismy ratowac nawet zerwane linki dorabiajac np koncowki. Jezeli chodzi o smarowanie jest tez wybor smarowidel rowerowych dostepnych, mozna nawet w Zamosciu kupic .
Zauwazylem ze woda po deszczu czy myciu potrafi bardzo dlugo zalegac w gumowych mieszkach zabezpieczajacych koncowki, co na zywotnosc chyba nie wplywa pozytywnie.
: piątek, 13 kwietnia 2007, 18:40
autor: Siwy
Robert wazeliniasz

: piątek, 13 kwietnia 2007, 19:20
autor: Deletet
Siwy następnym razem Twój beret oddam psu

: piątek, 13 kwietnia 2007, 19:25
autor: Siwy
Jutro jestem

: poniedziałek, 16 kwietnia 2007, 13:55
autor: zappek
gdzies kiedys czytałem o patencie ze skórką od słoniny,,,ale to jeszcze z czasów gdy kondensator był kompatybilny z żabą:)
: poniedziałek, 16 kwietnia 2007, 13:57
autor: zappek
a tak przy okazji to dowiedziałem sie Soft ze jesteśmy kolegami po fachu:)
: poniedziałek, 16 kwietnia 2007, 17:44
autor: Soft
Też materiały eksploatacyjne i "degeneracja"

?
: wtorek, 17 kwietnia 2007, 06:16
autor: zappek
ja wol ja wol czarna robota
