ZNACZKI: MALOWANE CZY KALKI???
: piątek, 27 listopada 2009, 01:32
Zastanawialiście się zapewne kiedyś nad tym??? Jak myślicie ile w fabrykach by musiało być malarzy żeby na każdym motocyklu malować znaczki, teoretycznie niektóre mało skomplikowane można było malować z szablonu, ale moim zdanie w większości przypadków były to grube kalki robione tak jak te:
http://www.allegro.pl/item816483914_kal ... ecals.html
W katalogu części do HENDERSONA 4 cylindrowego (USA) z końca lat 20-tych na jednej ze stron widać znaczki oddzielnie są nazwane np. GASOLINE TANK TRANSFER (transfer: czyli że do przenoszenia)
Przy TWN były to kalki jak np ta nigdy nie zakładana:

Przy DKW raczej też były to kalki, bo sam widziałem na orginalnym zbiorniku a poza tym czy w tak dużej fabryce ktoś by miał czas malować ręcznie coś takiego? To nie była przecież manufaktura. Szparunki malowano recznie ale to przecież było prostsze.

Czasami też bywało ze po wielu latach kalki popawiano farbą co obecnie przy orginalnie zachowanych egzemplarzach sprawia wrażenie że są one namalowane od nowości.
JAKIE MACIE ZDANIE NA TEN TEMAT???
http://www.allegro.pl/item816483914_kal ... ecals.html
W katalogu części do HENDERSONA 4 cylindrowego (USA) z końca lat 20-tych na jednej ze stron widać znaczki oddzielnie są nazwane np. GASOLINE TANK TRANSFER (transfer: czyli że do przenoszenia)
Przy TWN były to kalki jak np ta nigdy nie zakładana:

Przy DKW raczej też były to kalki, bo sam widziałem na orginalnym zbiorniku a poza tym czy w tak dużej fabryce ktoś by miał czas malować ręcznie coś takiego? To nie była przecież manufaktura. Szparunki malowano recznie ale to przecież było prostsze.

Czasami też bywało ze po wielu latach kalki popawiano farbą co obecnie przy orginalnie zachowanych egzemplarzach sprawia wrażenie że są one namalowane od nowości.
JAKIE MACIE ZDANIE NA TEN TEMAT???

