Koledzy i koleżanki
Mam problem z rozrusznikiem w moim Romecie 777

. Od razu podkreślam, że problem nie pojawił się z rana, gdy pierwszy raz uruchamiałem silnik w ten dzień, tylko normalnie przy ciepłym silniku. Mianowicie gdy zgasiłem silnik, który wcześniej bez problemowo paliłem starterem, nie mogłem go już w ten sposób zapalić, słychać tylko "tyknięcie" przy przyciśnięciu startera a rozrusznik w ogóle nie obraca. Na kopa pali bez problemu. Proszę o pomoc!
edit:
A więc, zajrzałem tam wraz z wujkiem, który na mechanice się dosyć zna. Najpierw sprawdziliśmy rozrusznik, który na ostro podłączyliśmy na ostro do akuma, okazało się że dział. Po ściągnięciu "kibla"

okazało się że problem tkwi w takim czymś jak
magnetyczny wyłącznik rozrusznika. Otworzyliśmy tą "puszkę", tylko że nie do końca bo kable są przy topione fabrycznie do tego i lekko wyczyściliśmy. Rozrusznik kręci i skuter pali, chociaż zdarzają się jeszcze "tyknięcia" ale zaskakuje za 2-3 razem. I teraz sprawa do rozstrzygnięcia przez moderatora, czy temat jest warty usunięcia, ponieważ problem może sie pojawić u kogoś innego i tu będzie info co i jak. Moderator niech pomyśli i zrobi co zechce, ja się ciesz bo 140zł (bo tyle kosztuje nowy rozrusznik) mam w kieszeni
