...ale natura jest genialna -co innego że nierzadko brutalna
Mianowicie jestem za całkowitym (no bez anarchii) uproszczeniu do niezbędnego minimum procedury wydawania praw jazdy. Żeby nie było mało to jeszcze propononuje żeby świeżym adeptom udostępniać samochodzki o mocy a tak ze 200KM z napędem na tylną oś oczywiście. Motocykle też w miare "mocne". A po co? A no żeby naturalna selekcja zadziałała i zrobiła swoje. Zauważcie Drodzy Koledzy i Koleżanki, że z każdego rocznika wydanych praw jazdy jest "odpad". To znaczy istnieje jakiś procent ludzi którzy: owijają się po drzewach, zwiedzają rowy, usiłują prostować barierki na zakrętach itp słowem wydłużają alejki na cmentarzach. Nie powiem, że moj pogląd jest do końca normalny, bo po drogach jeżdzą też normalni ich użytkownicy, którzy wsiadając do samochodu maja w zamiarze z niego wysiąść a nie być wycinanym. Nie wrzucam też wszystkich do jednego wora. Jednak myśle, że to działało by przynajmniej dwojako. Po pierwsze na wyobrażnie młodych "napaleńców"- jak by mu się kilku koleszków rozsamrowało to sam by może pomyślał. Po drugie na rodziców- jak by się dowiedzieli o rozsamrowanych kolegach może bardziej by się zainteresowali poczynaniami ich pociech i zastanowili by się po co im kolejne KM potrzebne.
Sam nie jestem jak to ktos powiedział "przepisowy" i zdaje sobie sprawe z zagrożenia jakie niose (dla innych przede wszystkim) siedząc nawet na 180 kilogramowym motocyklu rozpędzonym do 60km\h .
Ernestt piszesz o ideale
Wally- oczywiście że najlepiej na "motylku"
Kamiloo i Paweloo do wszytskiego trzeba dorosnąć/dojśc nie może być dróg na skróty, bo każdy przywilej niesie za sobą pewne obowiązki. Co innego że kilka osób może psuć ogólny wizerunek reszty, ale jak widze jak jeżdzą niektórzy "spidfajterzy" (ostatnio takie określenie gdzieś wyczytałem) to mi się delikatnie mówiąc agresorek uruchamia.
A co do holowania... Paweloo przecież o warunkach i zasadach jest na kursie cały blok tematyczny temu poświęcony. Nie wiesz ?? No a póżniej widzi się chłopaczków usiłujących uruchamiać "automata" na "pych"....
Wesołych kończących się świąt