Rozporządzenia Ministerstwa transportu..
- Mateusz
- Zwykły forumowicz
- Posty: 262
- Rejestracja: sobota, 3 kwietnia 2010, 17:10
- Motocykl: Simson S51/ Kawasaki GPZ500
- Lokalizacja: Komarów/Zamość
Rozporządzenia Ministerstwa transportu..
Coś mi się wydaje, że może być nieciekawie ze zdobyciem plastiku.
http://www.motogen.pl/Kolejne-buble-roz ... l#cm-page1" onclick="window.open(this.href);return false;" onclick="window.open(this.href);return false;
http://www.motogen.pl/Kolejne-buble-roz ... l#cm-page1" onclick="window.open(this.href);return false;" onclick="window.open(this.href);return false;
- hans
- Zwykły forumowicz
- Posty: 996
- Rejestracja: piątek, 26 listopada 2010, 10:48
- Motocykl: xj600
- Lokalizacja: Wrocław
Re: Rozporządzenia Ministerstwa transportu..
Hehe bubel na bublu. Zainteresowało mnie na początku o skręcaniu podnóżkiem (czytałem o tym, da się) ale tam było o przeciwskręcie i po odnalezieniu fragmentu w ustawie zaczynam się zastanawiać, fragment ustawy
"Kierujący powinien zacząć od zbadania właściwości motoroweru lub motocykla w zakresie przeciwskrętu. Jadąc po linii prostej z prędkością około 20 km/h, należy zdecydowanie i spokojnie nacisnąć kierownicę do przodu po stronie przeciwnej do zamierzonego kierunku skrętu."
Przeciwskręt jak sama nazwa wskazuje działa tak że jak chcę jechać w lewo to skręcam kierownicę w prawo, moto się pochyla na lewy bok i jadę w lewo. Prędkość przy której ten manewr działa to ponad 15m/s czyli ponad 50km/h. Tyle z teorii. Teraz czytam opis z cytatu powyżej i dla uzmysłownienia sobie podanych czynności wyciągam ręce i skręcam w powietrzu. Chcę jechać w lewo, zgodnie z opisem z ustawy odpycham kierownicę po przeciwnej stronie do zamierzonego kierunku czyli po prawej, koło jest skręcone w lewo czyli moto kładzie się na prawym boku czyli jadę w prawo.
Chyba że ustawa wprowadza nowe prawa fizyki które obowiązują motocyklistów, a my o nich jeszcze nie wiemy.
"Kierujący powinien zacząć od zbadania właściwości motoroweru lub motocykla w zakresie przeciwskrętu. Jadąc po linii prostej z prędkością około 20 km/h, należy zdecydowanie i spokojnie nacisnąć kierownicę do przodu po stronie przeciwnej do zamierzonego kierunku skrętu."
Przeciwskręt jak sama nazwa wskazuje działa tak że jak chcę jechać w lewo to skręcam kierownicę w prawo, moto się pochyla na lewy bok i jadę w lewo. Prędkość przy której ten manewr działa to ponad 15m/s czyli ponad 50km/h. Tyle z teorii. Teraz czytam opis z cytatu powyżej i dla uzmysłownienia sobie podanych czynności wyciągam ręce i skręcam w powietrzu. Chcę jechać w lewo, zgodnie z opisem z ustawy odpycham kierownicę po przeciwnej stronie do zamierzonego kierunku czyli po prawej, koło jest skręcone w lewo czyli moto kładzie się na prawym boku czyli jadę w prawo.
Chyba że ustawa wprowadza nowe prawa fizyki które obowiązują motocyklistów, a my o nich jeszcze nie wiemy.
"Nie walcz z idiotami, mają przewagę liczebną"
Paulo Coelho
Paulo Coelho
- Wiatr w Polu
- Zwykły forumowicz
- Posty: 1622
- Rejestracja: poniedziałek, 9 czerwca 2008, 11:41
Re: Rozporządzenia Ministerstwa transportu..
Cytat z wypowiedzi Hansa: "Chcę jechać w lewo, zgodnie z opisem z ustawy odpycham kierownicę po przeciwnej stronie do zamierzonego kierunku czyli po prawej, koło jest skręcone w lewo czyli moto kładzie się na prawym boku czyli jadę w prawo".
Coś Ci się Hans po pier dy ko li ło z tymi kierunkami. Przeczytaj to jeszcze raz, to załapiesz. Jak nie, to zadam to jako zagadkę. Jak Hans skręci w prawo, to czy koło skręci w lewo, i czy moto się położy na prawym boku i czy Hans pojedzie w prawo? - tak będzie brzmiała zagadka
Coś Ci się Hans po pier dy ko li ło z tymi kierunkami. Przeczytaj to jeszcze raz, to załapiesz. Jak nie, to zadam to jako zagadkę. Jak Hans skręci w prawo, to czy koło skręci w lewo, i czy moto się położy na prawym boku i czy Hans pojedzie w prawo? - tak będzie brzmiała zagadka
Ostatnio zmieniony środa, 20 lutego 2013, 21:31 przez Wiatr w Polu, łącznie zmieniany 1 raz.
Wojownik musi czuć zapach wojny, musi wiedzieć, że jest potrzebny. W czas pokoju tylko dudnienie KODO jest zwiastunem błogosławieństwa Cesarza do wymarszu na bój.
- Wiatr w Polu
- Zwykły forumowicz
- Posty: 1622
- Rejestracja: poniedziałek, 9 czerwca 2008, 11:41
Re: Rozporządzenia Ministerstwa transportu..
A przy okazji dodam, że podobają mi się zmiany. Do tej pory było tak, że ktoś wykręcił ósemki na motocyklu max 150 ccm pojemności, przejechał znaną i ustaloną trasą i dostawał plastik na rakietę, czyi na GSXR, R1 itd. Przeciwko nowym przepisom najbardziej protestują instruktorzy nauki jazdy, bo np. jeśli ktoś w wieku 24 lata robi po raz pierwszy prawko na moto, powinien wszystkie jazdy odbywać na moto min 50 KM. No i dupa lata, bo - jak piszą właściciela szkól nauki jazdy- to samobójstwo, trzeba będzie motocykle co chwilę naprawiać itd. Jak szkolili na 150 ccm i 15 KM, a dawali uprawnienia nawet na dwa litry i 200 KM to było wszystko ok, a teraz to "samobójstwo". Prawda o szkołach nauki jazdy jest taka, że mało który z instruktorów jeździł czymś więcej niż MZ ETZ, albo CZ (góra 25 koni). Sami nie potrafią jeździć, szkolić tym bardziej. Maja uprawnienia i finał. Rozejrzyjcie się, macie w swoim środowisku instruktora lub egzaminatora, który by aktywnie jeździł motocyklem? Znam środowisko przemyskie. Nie ma ani jednego. Znam tez kilku instruktorów. O przeciwskręt lepiej ich nie pytać. Zobaczył jeden mój motocykl i pyta jak gamoń: A co to jeeest? A ile wyciągnie??? Kopnąć w d... i niech leci - instruktor nauki jazdy motocyklem
Wojownik musi czuć zapach wojny, musi wiedzieć, że jest potrzebny. W czas pokoju tylko dudnienie KODO jest zwiastunem błogosławieństwa Cesarza do wymarszu na bój.
-
tons
- Zwykły forumowicz
- Posty: 111
- Rejestracja: środa, 24 października 2012, 13:28
- Motocykl: YAMAHA MT-03
- Lokalizacja: Wożuczyn Cukrownia/ Zamość
Re: Rozporządzenia Ministerstwa transportu..
brak słów......
- diabelCBR
- Zwykły forumowicz
- Posty: 81
- Rejestracja: sobota, 6 listopada 2010, 17:28
- Motocykl: 900 RR
- Lokalizacja: Wożuczyn
- Kontakt:
Re: Rozporządzenia Ministerstwa transportu..
Wietrze osobiście znam takiego jednego aktywnego instruktora-motocyklistę i pewnie większość go zna z forum
Sylwek Paździor i z tego co pamietam sam śmiga "dość" mocnym motocyklem, bo ma Hayke
Ale wiem wiem, nie o to tu chodzi. Nie jestem za tą nową ustawą i ciekawi mnie to, czy teraz nie będzie więcej ludzi śmigających na moto bez prawka? Coś tak przeczuwam... 
-
Szymon
- Zwykły forumowicz
- Posty: 237
- Rejestracja: wtorek, 27 kwietnia 2010, 23:05
- Motocykl: HONDA Deauville
- Lokalizacja: Hrubieszów/Zamość
Re: Rozporządzenia Ministerstwa transportu..
Też znam takiego instruktora który jeździ aktywnie na moto, mało tego, jeździ na moto za kursantami na kursie (intruzem) z Zamościa... Właściciel Dobrej Szkoły. Co nie zmienia tego o czym mówi artykuł...
694 930 521
-
Wielki Brat
- Zwykły forumowicz
- Posty: 2808
- Rejestracja: poniedziałek, 19 lutego 2007, 08:39
- Motocykl: FJR 1300
Re: Rozporządzenia Ministerstwa transportu..
Też znam instruktora motocyklistę - to nasz skarbnik Jaro!!!
- Wiatr w Polu
- Zwykły forumowicz
- Posty: 1622
- Rejestracja: poniedziałek, 9 czerwca 2008, 11:41
Re: Rozporządzenia Ministerstwa transportu..
Super. Nic, tylko pogratulować. Cieszę się, że są tacy instruktorzy. Zdajecie sobie pewnie jednak sprawę, że to niewielki procent. Ale mniejsza o to, nie czepiajmy się już instruktorów. Jak najbardziej jestem a ustawą bo po pierwsze ogranicza dostęp młodych i niedoświadczonych jeszcze motocyklistów do bardzo mocnych maszyn, po drugie zmienia system szkolenia tak, żeby miało to coś wspólnego z nauką jazdy, a nie kręceniem ósemek i pokazywaniem, gdzie jest łańcuch.
To, że niektórzy będą jeździć bez uprawnień, to pewne. Ale tak też było i jest do tej pory. Reguła na szczęście jest taka, że jak ktoś nie ma prawka, to kręci się raczej w koło komina, stara się rzadko jeździć, żeby nie ryzykować i dąży do tego, żeby zrobić prawko. Teraz może będzie takich więcej, ale mniej będzie takich, którzy mają uprawnienia, a jeździć uczą się dopiero na drodze, w ruchu.
To, że niektórzy będą jeździć bez uprawnień, to pewne. Ale tak też było i jest do tej pory. Reguła na szczęście jest taka, że jak ktoś nie ma prawka, to kręci się raczej w koło komina, stara się rzadko jeździć, żeby nie ryzykować i dąży do tego, żeby zrobić prawko. Teraz może będzie takich więcej, ale mniej będzie takich, którzy mają uprawnienia, a jeździć uczą się dopiero na drodze, w ruchu.
Wojownik musi czuć zapach wojny, musi wiedzieć, że jest potrzebny. W czas pokoju tylko dudnienie KODO jest zwiastunem błogosławieństwa Cesarza do wymarszu na bój.