Dzień Dziecka 5 czerwca w Lubaczowie

...czyli to, co lubimy najbardziej.
Awatar użytkownika
Głazio
Zwykły forumowicz
Posty: 353
Rejestracja: poniedziałek, 13 lipca 2009, 13:47
Motocykl: BMW R1150GS/Yamaha XT 600 Z
Lokalizacja: Lubaczów
Kontakt:

Re: Dzień Dziecka 5 czerwca w Lubaczowie

Post autor: Głazio »

Napiszę tak.

Nie śledzę innych wyjazdów oraz szczegółowo innych tematów ponieważ nie mam tyle wolnego czasu. Zależało mi na tym żeby stawić się u Roberta - jednak długie przygotowania do imprezy nie pozwoliły mi w ostatniej chwili zmienić planów.

Robert do końca był przekonany, że z KBM stawi się spora liczba motocykli. Rozmawiałem z nim więc byłem o tym wręcz przekonany. Z treści postów przed wyjazdem wynika to samo - chyba, że moje wnioski są błędne. Pojawiają się pojedyncze deklaracje, w których chłopaki piszą, że nie mogą przyjechać. Wniosek - jednak będzie spora grupa.

Najgorsze jest jednak to, że przed samym przyjazdem nikt nie napisał, nie zadzwonił, po prostu nie dał znać, że tak będzie.
Robert na Was czekał. Czytając posty - miał prawo.

Może inne porównanie, które bardziej dotrze do tych co po czasie się tłumaczą. Przykład.
Umawiam się na podpisanie bardzo ważnego kontraktu - nie przyjeżdżam. Minął termin - nikogo nie poinformowałem o tym, że nie przyjadę. Po terminie dzwonię lub odpisuję - podpiszmy go jutro (za tydzień ...).
Wniosek. Zapewne każdy będzie miał swój. Mój jest taki - koleś się umówił, nie przyjechał, nie dał znać. Pierwsze myśli - może korek, później może jakiś wypadek ... Okazuje się, że wszystko w porządku ale były inne ważniejsze sprawy.
Ja bym tego kontraktu nie podpisał.
www.radiator-mototurystyka.pl
Głazio®
Jaro
Zwykły forumowicz
Posty: 1178
Rejestracja: piątek, 23 lutego 2007, 18:54
Motocykl: YAMAHA FAZER
Lokalizacja: Zamość
Kontakt:

Re: Dzień Dziecka 5 czerwca w Lubaczowie

Post autor: Jaro »

Oczywiście Głazio ma rację i jest ona bezdyskusyjna, wyszło nie tak jak wyjść powinno, mam nadzieje, że będzie to nauczka dla nas na przyszłość a co za tym idzie wnioski zostaną wyciągnięte. Skąd ta sytuacja miała miejsce a no stąd, że u nas zawsze liczy się na tzw pospolite ruszenie czyli ktoś komuś obieca nasze przybycie później pisze się post na forum podaje termin zbiórki i liczy się liczne przybycie.Tak jak pisałem w części zamkniętej nic bardziej mylnego bo przecież może wypaść taka ,, kumulacja pechowa " że każdemu nie będzie pasować no i jest problem, deklaracje na forum są olewane bo jak życie pokazało mało kto deklaruje swoje przybycie a później przybywa lub ( a to nie ma neta, słaby dostęp do niego lub nie ma na to czasu ).

Osobiście przypilnuję i poruszę ten problem na zebraniu zarządu by takie sytuacje nie miały miejsca. Jestem za tym by z początkiem roku był sporządzony grafik imprez na których mamy się stawić a do grafika imprez powinni być przypisane konkretne osoby które będą miały obowiązek reprezentować nasz klub, tak by wiedzieli ,, już dziś " że maja wyjazd np. 20 sierpnia a jeśli im jakaś sytuacja losowa akurat w tym dniu wypadnie to w ich interesie będzie znaleźć kogoś kto ich zastąpi.
Jeśli mężczyzna robi coś bardzo głupiego, to zawsze z motywów najszlachetniejszych.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Zloty, imprezy, wycieczki, spotkania”